Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Szybki podryw- być może za szybki....

9 posts / 0 new
Ostatni
motywator
Nieobecny
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-06-22
Punkty pomocy: 4
Szybki podryw- być może za szybki....

Byłem wczoraj na takiej imprezie zwanej "Pożegnanie lata" . Przyszło tam tysiące ludzi i kręciło się mnóstwo fajnych lasek. Byłem bardzo zniechęcony do podrywania w tym dniu, bo dzień wcześniej miałem przez to niemiłą przygodę na weselu (podrywałem laskę na weselu, co skończyło się bójką z jej bratem, szkoda gadać). Mimo to kiedy zobaczyłem śliczną ankieterkę (HB9) która kręciła się między ludźmi i ankietowała ich an temat jakiś tam ubezpieczeń zapomniałem o moim złym nastroju. jako że podejście do ankieterki to żadna sztuka początek miałem bardzo łatwy. Podszedłem i z uśmiechem powiedziałem że chciałbym też taką ankietkę wypełnić. Dziewczyna się ucieszyła i zaczęła zadawać pytania. Na koniec chciała żebym podał jej nr telefonu do ankiety, a ja odpowiedziałem że nie rozdaje tak od numeru telefonu i jeżeli już to podam ten nr jeżeli ona poda mi swój. O dziwo dziewczyna od razu się zgodziła powiedziała że ma na imię Milena i że mnie zaraz też sobie wpisze jako Wojtek. Uśmiechnąłem się tylko powiedziałem że się odezwę i odszedłem w siną dal, później jeszcze zamieniłem z nią dwa słowa ale to przy okazji kolegi którego zaczepiła gdy przechodziła obok nas. Dziś zadzwoniłem, największy sukces to to że nr prawdziwy;p Ale jak tylko jej się przedstawiłem powiedziała żebym zadzwonił jutro wieczorem bo jest zapracowana, no i tu się pojawia mały problem, bo nie wiem czy takie słuchanie się jej jest dobre i czy naprawdę nie miała czasu chwilę pogadać, ale co do tego zapracowania to wierzę bo widziałem jak zapier..... na tej imprezie. Co sądzicie???

motywator
Nieobecny
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-06-22
Punkty pomocy: 4

Zadzwoniłem i poszło jeszcze łatwiej niż wyciągnięcie nr, dziewczyna umówiła się bez żadnych problemów, wiem jestem dziwny ale wydaje mi się że za dobrze coś idzie;p;p

motywator
Nieobecny
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-06-22
Punkty pomocy: 4

Dodam tylko że to naprawdę perełka, nie jakiś pasztet i jestem w szoku że wyciągniecie nr oraz umówienie się z nią nie sprawiło mi żadnego wysiłku, a dziewczyna podczas rozmowy przez telefon nawet nie ukrywała, że cieszy się że dzwonię, wiem marudzę powinienem się cieszyć, ale idzie za gładko;p

Phoebus
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: gżzzzzza

Dołączył: 2010-01-14
Punkty pomocy: 1

z najlepszymi dziewczynami właśnie tak jest wydaje się że to będzie masakra a często jest znacznie przyjemniej niż z tymi z niższej półki.. Smile
ale nie ma się co dziwić... jak dziewczyna jest piękna to zwykli faceci boją się do niej podejść... podchodzą tylko tacy co są zbyt pewni siebie (cwaniaki/dresy), chorzy psychicznie, inne kobiety i PUA... Smile więc jak zdarzy się jakiś zwykły miły nie natrętny i przystępny chłopak który się jej nie boi to dla takiej SHB jest to ktoś nadzwyczajny... Wink

motywator
Nieobecny
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-06-22
Punkty pomocy: 4

Chyba nie wiele osób sledzi mój wątek ale i tak się wypowiem, spotkałem się z tą dziewczyną i miałem dobre przeczucia jednak że coś za łatwo mi idzie. Na początku było fajnie, dobrze się rozmawiało i nie czułem że jestem na przegranej pozycji, byłem sponataniczny, opowiadałem o sobie w dobrym świetle i słuchałem jej z uwagą. Niestety trochę mnie zniechęciło to że jest artystką dosłownie i w przenośni, taka dziewczyna zdecydowanie nie pasuje do mnie, no i chyba było to widać, dziewczyna na końcu stwierdziła że fajny ze mnie chłopak ale jesteśmy z zupełnie różnych światów, przyznałem jej rację bo to prawda, chociaż z drugiej strony miałem ochotę spróbować bo mimo wszystko świetna dziewczyna, no ale wyszło jak wyszło. Najgorsze to jednak to że ciężko jak zwykle znoszę porażkę, kolejną porażkę....

lukas00
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-04-05
Punkty pomocy: 25

Czyli prawo Marphy'ego znów nie zawiodło Wink Jeśli coś idzie za dobrze, wcześniej czy poźniej i tak sie spieprzy.

Nie bierz do bani, skoro sam widzisz że nie pasujecie do siebie, to żadna to porażka. Ciesz się ze zdobytego doświadczenia i wykorzystaj je do niecnych celów ;>

marcin88
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2010-09-05
Punkty pomocy: 1

jak dla mnie text ze jestescie z innych swiatow mogl byc ST

~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~