Elo. 
Chciał bym opisać tutaj sytuację jaka mnie dziś spotkała i abyście Wy wskazali mi moje błędy.
Po kolei. Jechałem dziś do brata do Rdm i wsiadła ze mną fajna dziewczyna jak dla mnie mocne hb 8 może nawet 9. Na początku trochę się wahałem ale ona wysiadła na dworcu więc ja za nią. Doganiam ją i pytam. Dokąd pani jedzie z taka dużą torbą? Okazało się że jest ze Słupska i jedzie do Rdm na pkp a później do domu i wraca od babci. Gadka szmatka pyta czy pomogę jej znaleźć peron. Zgadzam się. Miała godzinę do pociągu więc mówię chodźmy tu niedaleko napijemy się soku. Zgodziła się ale ciągle narzekała że nie wie co ona tu robi. Siedzi z nieznajomym itp. Gadamy na neutralne tematy ale jakoś brak IOI z jej strony. Często EC. Okazało się że jest cheerleaderką. Ciało ekstra. Wracamy na peron i mówię że miło mi się rozmawia i podaje jej telefon a ona mi na to że nie byłem dla niej miły i mi nie da numeru. No to cześć. Ale o ile pamiętam rozmowę to może raz tylko naśmiewałem się lekko z jej układu tanecznego że one tam tylko machają pomponem. Jedną rzecz skopałem brak kina.
Mówisz jest cheerleaderką, ma swietne cialo, duze piersi, itp.
baaa, zaraz na poczatku rozmowy moglbys stosowac kino, a po godzinie to juz... 
a to jej pieprzenie ze nie byłes dla niej miły, hahaha, dobre
w kazdym razie to jest pieprzenie
własnie byłes dla niej miłym przerywnikiem, ale styknie :)nie licz na wiecej
Czyli trzeba krótko i na temat, być lekko ostrym i nie pokazać ze sie boisz. O ile znam swoje doświadczenie, to po godzinie mógłbyś stosować całkiem swobodnie kino
Zakładam że byłeś dla niej za miły i jej nie zaintrygowałeś. Sam mowisz, ze rozmawiałes na neutralne tematy, musisz przeć do przodu jak jebany lodołamacz, jestes jebanym lodołamaczem i przebijasz sie przez kolejne strefy poznawania kobiety. Czyli podsumowując Kino i to szybko + odważniejsza rozmowa. One nie gryza
Znalazłem z nią kontakt przez fb więc i tak ją rozjadę jak znów przyjedzie do babci zwłaszcza że mówiła iż jest tam od każdego większego święta
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."
Hmm, wd kalendarza, to albo za tydzien w pon, albo dopiero w listopadzie
1 opcja wd mnie odpada, bo własnie u niej była, czyli juz sie widziały, a jesli chcesz czekać na 2 opcje, to zycze bracie powodzenia
jesteś kurwa twardy 
to tylko metafora to pewnego zachowania 
Ale moge sie mylic co do 1 opcji.
P.S. nie przesadz z tym przejezdzaniem i lodołamaniem
No domyśliłem się.
jednak ma się studencki umysł. W każdym bądź razie nie zaszkodzi spróbować
a takie ciało rzadko się spotyka w symbiozie z taką buzia 
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."
a co do twardości to ja mieszkam 50 km od Rdm na wsi więc po prostu jestem lekko zdesperowany
brakiem ładnych dziewczyn
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."
sqtr ... ale dałeś plamę. Heh no nie mów, że jeszcze uwierzyłeś w to co ci ta dziewczyna powiedziała? Nie wiem na jakie tematy rozmawialiście, co robiliście dokładnie ale dostałeś ostateczny ST, który jakbyś odbił np. "Bo najpierw trzeba sobie zasłużyć bym był miły, a jeśli chcesz się poprawić i mieć jeszcze jedną na moją delikatność wpisz mi swoje magiczne 9 cyferek ..." lub coś w tym stylu a jeśli ciągnie dalej, że nie nie to droczysz się z nią do momentu, w którym już będziesz sfrustrowany, że znudzi ci się ona i wszystko co z nią związane więc odchodzisz, wiedząc że jesteś dalej zajebistym gościem.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
No tak wiem. Po prostu jestem początkujący w takim podchodzeniu do kobiet. Niby znam teorię ale jak już podchodzę to o wszystkim zapominam jakby mój mózg nagle stanął w miejscu. Nie pierwsza nie ostatnia
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."