Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Sytuacja totalnego żółtodzioba

8 posts / 0 new
Ostatni
teron
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-06-28
Punkty pomocy: 0
Sytuacja totalnego żółtodzioba

Hej. Zanim przejdę do sedna, chciałbym powitać wszystkich, to mój pierwszy post na tym forum.

Zacznę od tego że można mnie opisać jako zwykły AFC, mam prawie 17 lat, całowałem się 2 razy w życiu, nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w miłosnych podbojach. Jakiś czas temu postanowiłem w końcu wziąć się za to i tak trafiłem na tą stronę.

Więc po kolei. (naprawdę bardzo głupio się czuję pisząc to wszystko przed innymi facetami, ale chcę by wiadomo było w jakiej jestem sytuacji. Całe szczęście że internet gwarantuje trochę anonimowości..) Pierwszy raz całowałem się gdy leżałem w szpitalu, spotkałem tam dziewczynę którą niedawno rzucił chłopak, w skrócie można powiedzieć że zaciągnęła mnie do siebie, całowaliśmy się a na następny dzień kazała mi iść w cholerę. Bardzo miłe jak na pierwszy taki kontakt z dziewczynę, prawda? Wyszedłem ze szpitala, miałem lekkiego doła, ale się otrząsnąłem.

Małe sprostowanie. Ktoś może się powiedzieć: ,,prawie 17 lat i taki nie doświadczony? Pff..'' Z kolei moim problemem było to, że do 3 klasy gimnazjum byłem niesamowicie gruby, wiadomo, wyśmiewano mnie, wytykano palcem itp. dopiero jakieś 2 lata temu udało mi się zrzucić to wszystko i w końcu zacząłem wyglądać jak człowiek, a nie jak beczka smalcu. Jednakże o ile wyglądam już normalnie (gdy mówię że kiedyś byłem gruby większość ludzi nie może w to uwierzyć), to baardzo ciężko było mi się pozbyć niskiej samooceny która wykształciła się u mnie przez te wszystkie lata bycia wyśmiewanym (ku*wa, czuje się jakbym w tej chwili żalił się jak jakaś ciota..). Właśnie dlatego tak późno zacząłem zajmować się dziewczynami.

Dobra, chwilowo dosyć użalania się, piszę dalej.  W szkole siedziałem w ławce z koleżanką, no a jako że wybrałem taki profil a nie inny, w klasie jest 3 chłopaków i 20 dziewczyn, zaczęto plotkować że z nią chodzę. Nie było to w tamtej chwili prawdą, ale planowałem do niej startować. O ile miałem serdecznie w dupie co mówią inni, trafiło niestety na dziewczynę która bardzo się tym przejmowała. Gdy zachorowała 2 razy zachodziłem do niej z zeszytami, ogólnie to siedziałem u niej i gadaliśmy godzinami. W końcu zaproponowałem wspólne wyjście, lecz jej wymówką było to, że nie chce by nas razem widziano żeby jeszcze bardziej nie plotkowano i że lepiej żebyśmy zostali przyjaciółmi. Myślałem ze jasny szlag mnie trafi, powiedziałem ,,ok'', od kilku miesięcy nie wymieniam z nią więcej niż kilku zdań. Nie żebym próbował do niej wrócić, nie chcę mieć do czynienia z dziewczyną która traktuję mnie jak jakiegoś trędowatego. Teraz gdy już przeczytałem artykuły na tej stronie widzę że ,,wpadłem w ramę przyjaciela'', nie zrobiłem zbyt wiele mimo że byliśmy sami w jej domu. No ale olać to, teraz to co aktualnie mnie zajmuje.

Jakiś czas po tym przypadkowo podsłuchałem jak pewna koleżanka w rozmowie z drugą wspomniała że się jej podobam, w sumie jest nawet ładna więc pomyślałem że spróbuję. Niestety wyszło tak że mimo że próbowała ze mną rozmawiać zupełnie przypadkowo zbyt szybko kończyłem rozmowy, po prostu za każdym razem coś ważnego mi wypadało. Wydaje mi się że niezbyt jej się to spodobało, zaczęła mnie olewać, za to bardzo dużo zaczęła rozmawiać z moim znajomym, olewając jednocześnie wszystkie moje próby rozmowy. W tym momencie przestałem się starać, zacząłem normalnie rozmawiać z dziewczynami, bez jakichkolwiek planów, krótko mówiąc przestałem na poważnie szukać dziewczyny. W międzyczasie owa koleżanka była coraz bliżej byłam z moim znajomym. Denerwowało mnie to, ale w sumie nic z tym nie robiłem.

A teraz najzabawniejsza część. Z powodu wyjazdu trochę czasu nie było mnie w szkole, wracam na ostatni tydzień a tu nagle: koleżanka wcale nie rozmawia z moim znajomym, za to ,,lgnie'' do mnie. Zacząłem w końcu z nią rozmawiać, i rozmawiało nam się dość dobrze, ciągle się uśmiechała, śmiała, patrzyła mi w oczy, próbowała być jak najbliżej mnie. No ale niestety był to ostatni tydzień roku, zaś ona mieszka w małej miejscowości parę kilometrów od miasta w którym mieszkam, nie mam za bardzo jak ,,przypadkowo'' się z nią spotkać w wakacje.

Teraz szukam pretekstu aby jakoś się z nią spotkać, jednak chce to rozegrać bez nadmiernego ,,lizania jej dupy'' jak zrobiłem to poprzednim razem (przedzieranie się przez śnieżycę by zanieść lekcje może i było miłe, ale raczej świadczyło o byciu ,,pieskiem'' niż facetem). Na razie planuję rozegrać to w ten sposób: gram już trochę czasu na gitarze i dowiedziałem się że owa koleżanka ma gitarę, lecz nie za bardzo wychodzi jej nauka. Planuje użyć lekcji grania na gitarze jako pretekstu by wpaść do niej, lecz wydaje mi się to trochę przegięte żeby proponować że będę jechał do niej pociągiem by pomóc jej z gitarą. Później próbowałbym już zaprosić ją na spacer i inne takie, nie wiem tylko jak to zacząć. No i tu proszę Was o pomoc: jak to rozegrać?

PS. Sory za taką ścianę tekstu, ale chciałem byście widzieli jak ogólnie przedstawia się moje doświadczenie z dziewczynami

kusmi19
Portret użytkownika kusmi19
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: x

Dołączył: 2009-06-28
Punkty pomocy: 20

Załatw od niej numer jeśli go jeszcze nie masz.

Umów się z nią na spacer. Teraz przez dwa tygodnie podobno ma być dobra pogoda.
Na tym spacerze zapytaj o grę na gitarze i zasugeruj (tzn nie mów wprost), że ona na Twoje lekcje gry musi sobie zasłużyć..
Hoon ten tekst nie ta to inna odnosi się raczej do tego, jak Cię dziewczyna zostawi bądź ma konkretnie najebane w główce. Niech właśnie na tej ćwiczy a nie poddaje się po jednej rozmowie. Wtedy nie masz żadnych ambicji, nie będziesz mieć żadnej przyjemności jeśli wyrwiesz tylko te które polecą na jeden tekst.

teron
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-06-28
Punkty pomocy: 0

Dzięki za odpowiedzi

Co do mojego pieskowania, na tą stronę trafiłem zaledwie 2 dni temu, wcześniej nie miałem w ogóle pojęcia o czymś takim jak shit testy, jak pisał Gracjan miałem ,,wpojone iluzje''. Do koleżanki oczywiście zagadam, postaram się nie być nadmiernie miły. Napisze jakie będą rezultaty.

teron
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-06-28
Punkty pomocy: 0

Jestem po pierwszej propozycji spotkania. Gdy zadzwoniłem pierwszy raz, odrzuciła połączenie. 2 godziny później również nie odbierała, jednak gdy trochę później napisałem smsa od razu odpisała. Pisała że nie mogła wtedy odebrać, raczej w to nie wierzę, ale to raczej typ dziewczyny trochę nieśmiałej, wydaje mi się że mogła trochę bać się rozmowy przez telefon.

 No trudno, wymieniam z nią smsy, trochę popisałem o pierdołach. Zasugerowałem że dość ciekawie spędzam wakacje, gdy zapytała co robię odpowiedziałem wymijająco. W końcu zapytałem ją czy spotkałaby się ze mną, podałem dwa terminy, każdy w innej porze, nie były to dwa dni jeden po drugim. Odpowiedziała że w pierwszy nie może bo idzie gdzieśtam z koleżanką, zaś w drugi dzień gdzieś wyjeżdża. Z jednej strony mam wrażenie że mnie spławia, z drugiej strony 2 razy mnie zapewniała że naprawdę by chciała ale nie może.

Jak sądzicie, jest zajęta czy po prostu nie chce się spotkać?

Później wymieniłem jeszcze kilka smsów a potem zakończyłem rozmowę. Zamierzam za kilka dni znów spróbować. Moje pytanie brzmi: pytać np. jak było na wyjeździe by sprawdzić czy naprawdę gdzieś była, czy raczej pozostawić ten temat w spokoju? Gdzieś na forum wyczytałem że ktoś miał podobne pytanie, podpowiedziano mu aby zostawić ten temat. Mam zrobić tak samo? A co do propozycji spotkania, zamierzam poprosić ją jeszcze góra 2 razy, później daje sobie spokój.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

To zwykły shit test, ona podczas smsów miała dużo czasu na wymyślenie pierdół. Postaw następnym razem sprawę jasno, że albo się umawiacie albo ona zachowuje się jak dziecko. I Potem "żegnaj Gienia świat się zmienia" i idź w swoją stronę.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.