
Siemaneczko wszyscy!
Tytuł może być mylący, nie spędziłem go przed telewizorem. Ogólnie skupie się na opisaniu mojej akcji z wczoraj i dziś. Występują aż lub tylko 3 dziewczyny. Moja obecna dziewczyna która chce ze mnie zrobić psiaka, nazwijmy ja K. Dziewczyna z poprzedniego bloga, M. Oraz nowa dziewczyna A.
Część 1
Wybrałem się z moja K do mojego przyjaciela z poprzedniego bloga znanego ,na domówkę. Dokładnie nie wiedziałem kto będzie, wiedziałem tylko ,ze kilka dziewczyn w tym M. W ogóle nie miałem czasu na nią i od pory odkąd mam numer nie kontaktowaliśmy się. Trochę bylem zawiedziony tym ,ze spotkam ja w takich okolicznościach bo to ,ze przyszedłem z dziewczyna może mi pomieszać wszystko. Ale staram się znaleźć coś pozytywnego we wszystkim, wiec chociaż pokaże mojej ,ze jak dalej będzie odstawiać to stać mnie na każda panienkę. Zaszliśmy na imprezkę kolo 20, od razu na wejściu moja uwagę przykula A. Wyglądała inaczej niż wszyscy których zauważyłem na wejściu. Krotko mówiąc była ubrana w sukienkę jak na studniówkę i pończoszki. Ta, mój wzrok nie mógł się mylić to musiały być pończochy. Podnieciło mnie to nie powiem : ). Obrałem sobie za cel podziałać coś z nią. Chwile po nas przyszli pozostali goście wiec udaliśmy się do salonu. W pomieszczeniu od razu wypatrzyłem M. Piękna, heh najładniejsza wśród lasek zgromadzonych tutaj. Zauważyła mnie, pomachała ale nie podeszła. Widać było, ze ma nie tęgą minę bo jestem z panna. Rozsiedliśmy się, zająłem sofę 3 osobowa z moja K. Rozwalilem się tak żebyśmy byli tam tylko we 2. Niestety ona siada bardzo cnotliwie jak ja to mowie i znalazło się miejsce dla jakiegoś przypala. Wyglądał jakby wypluła go rura wydechowa w maluchu poza tym odniosłem wrażenie ze to jakiś frajer, zajebiście zajmie się moja K a ja będę działał. Typ wjebał się tak, ze moja K siedziała na środku nie ja. Jednak mnie przesunęło to do A. Styka już tego prologu. Czas na rozwiniecie...
Cześć 2
Póki co wszystko szlo po mojej myśli, typek obok waflowal mojej K a ja miałem spokój, ogólnie zajął ja jakaś rozmowa z tego co podslyszalem to o teorii spiskowej czy coś podobnego mocno. Odwróciłem się do A
Ja-Imprezy Ci się pomyliły
A-To nie jest sukienka studniówkowa
Ja-Pończochy na sylwestra, nie ładnie
A-Gdzie Ty mi zaglądasz?
Ja-Nie chciałbym być niegrzeczny i przez to wyjątkowo pociągający ale zaglądam Ci pod spódniczkę
A- To nie zaglądaj i podaj mi piwo
Ja-Nie dam Ci piwa bo zbieram kapsle a Ty mi zabierzesz
A-To coś do picia
Ja-Tez bym się napił, weź sok pomarańczowy i nalej nam, stoi obok Ciebie.
A-A jak Ci nie naleje?
Ja-To ja Ci wleje
A-Ok
A podaje mi szklankę i sok a ja jej klapsa
A-Co to miało być?
Ja-Mówiłem ,ze Ci wleje jak mi nie nalejesz
A-ha ha faktycznie, ale i tak Ci nie naleje
Ja-Znowu chcesz klapsa? Odrazu mów to pójdziemy na trzepak i dokończymy
Z pod ziemi wyrosła mi K i popsuła podryw
K-Dokąd pójdziecie? Chodź tu do mnie
A-do zobaczenia
Siedziałem z moja panna i zauważyłem ,ze M całkowicie mnie olewa, nie spogląda ani nic. Postanowiłem zareagować, jako ze trochę osób już się podpiło to zaczęli tańczyć.
Ja-dens?
K-nie chce mi się teraz
Ok zajebiście, mój sposób proszenia do tańca i już M ze mną wywija.
M-czemu nie powiedziałeś, ze masz dziewczynę
Ja-Nie odzywałaś się do mnie, to się zszedłem z inna.
M-A co ja mam do Ciebie dzwonić, żebyś Ty się ze mną umówił?
Ja-Nie to nie, Twoja strata. Co jeszcze?
M-Mogę mieć każdego chłopaka
Ja-Niekoniecznie
Puściłem jej ręce i odszedłem, została z głupią minka na środku "parkietu". Lubie ja szokować, tak bardzo się krzywdzi myślą ze jest królewną wśród dziewczyn. Ale to działa dla mnie.
A-Brawo, nie lubię jej
Ja-A Ty co tu robisz?
A-Tańczę nie wolno?
Ja-Musi być jakaś oplata za taniec na moim parkiecie
A-Ok, jestem A.
Ja-Słabo
Znowu odszedłem, jednak nie zauważyłem żeby była jakaś zaskoczona. Wróciłem do mojej, ją dalej zabawiał frajer. Na szczęście tak ja zainteresował (choć wątpię by to była fascynacja rozmowa prędzej tym, ze robił co chciała) ,ze nie zwracała na mnie uwagi. Wydawało mi się, ze zapomniałem o jakimś czynniku. No tak, social. Kim ja jestem tutaj? Jednym z wielu gości i tyle, nie wyróżniam się niczym. Wziąłem przyjaciela na bok i nawinąłem mu rozkmine.
Ja-Słuchaj, potrzebuje Twojej pomocy. Jak przechodzisz obok mnie poklepuj mnie po plecach albo coś mów typu "co tam wariacie", jak siedzimy przy stole to pytaj mnie czy dalej siedzę w temacie i czy może opowiem jakaś moja przygodę, bo ciągle myślisz o ostatniej i jesteś ciekaw czy były inne.
Nie wiem, czy to dobry pomysł i czy tak to ma działać, poprzednio było o wiele łatwiej teraz tylko to mi przyszło do głowy. Z nowa bronią w postaci kolegi przechodzimy do...
Część 3
Ziomek zaczął wdrażać mój plan w życie a ludzie zastanawiać się kim jest ten koleś którym tak specjalnie opiekuje się gospodarz. Siedzimy przy stole, ja ze swoja K, są tez A i M
P-Wueserha, powiedz wariacie czy dalej siedzisz w temacie? Ostatnio jak mi nawinąłeś opowiastkę to mi się śniła 3 dni z rzędu ha ha
Wszyscy na mnie, ok trzeba opowiedzieć historyjkę dobra. Nie chce mi się pisać tu jej całej bo jest dosyć długa ale zawiera w sobie takie rzeczy jak wyeksponowanie mojej pewności siebie, zdecydowania, podejmowania dobrych decyzji, atrakcyjności wśród kobiet, opanowania, spontaniczności. Sam ja ułożyłem wiec nie szukajcie w książkach Undera czy Style. Opowieścią zdobyłem przychylność tłumu i ludzie zaczęli mnie pytać o rożne rzeczy. Czekałem aż moje ślicznotki A lub M się odezwa ale na coś czekały. K zaczęła się dopytywać kiedy niby takie coś przeżyłem bo wg niej spędzam czas tylko z nią. Pf, wolne żarty. Trudno mi było działać zdecydowanie przy K, mimo wszystko dalej jestem z nią wiec nie mogę bezpośrednio atakować innej. Postanowiłem izolować. M wydawała mi się przegrana wiec podbiłem do A i na parkiet ja.
A-ja? a czemu nie M?
Ja-masz coś czego nie ma żadna inna
A-to tylko część garderoby, liczyłam na coś więcej
Ja-mowie o Twoich rumieńcach na twarzy
Oczywiście szybki atak na policzki, smyranie ich dłonią niestety nie było takie jak chciałem bo taniec był szybki.
Ja-masz coś jeszcze ale nie mogę Ci tego teraz pokazać
A-a kiedy? chce już
Ja-Za 10 min na gorze
A-igrasz ze mną
Nie odpowiedziałem już nic, uśmiechnąłem się i dokończyłem taniec. Wracam na sofe i co słyszę
K-nie zajmujesz się mną, co to ma być? Przynieś mi piwo ale ma być karmi a jak nie ma na stole to idź do lodówki w kuchni i mi weź
Ja-A sama sobie nie przyniesiesz księżniczko?
K-Nie to nie, w ogóle się nie starasz.
Odwróciła się do kolegi obok, powtórzyła mu to samo co mnie i za chwile typ wystartował do kuchni.
Ja-Masz tutaj lepsze opcje dla siebie z tego co widzę, nie wolisz psiaczka?
K-Gdybym Cie nie kochała już dawno bym Cie rzuciła bo jesteś okropny nic dla mnie nie robisz i...
I odszedłem, nudzi mnie takie gadanie w kolko. M do mnie macha zapraszająco spod ściany, już miałem iść ale przypomniało mi się co reprezentować mam sobą. Wskazałem na kuchnie delikatnie i udałem się tam. Za chwile weszła M
M-Co to miało być, to Twoje odejście? Myślałam, ze chociaż przyjdziesz potem do mnie i mi się wytłumaczysz?
Ja-Tłumaczę się tylko księdzu na spowiedzi jak nie dowierza w moje grzechy
M-Ha ha, jesteś zabawny ale jeśli chcesz mieć u mnie jakiekolwiek szanse to przeproś mnie za to co zrobiłeś.
Ja-Przepraszam...
M-ha ha wiedziałam
Ja-...masz coś na nosie.
Dostała pstryczka i wyszedłem. Ok skreślamy M, chyba ,ze ona przeprosi. Zapomniałem kompletnie o A, szybko zachodzę na gore i widzę, ze ona już zamierzała wracać na dol.
A-Nie dotrzymujesz słowa
Ja-Cos mnie zatrzymało
A-dziewczyna może
Ja-Nie, policja
A-Ok, wiec co mam czego nie ma żadna inna
Przycisnąłem ja do ściany, szybko zbliżyłem się do ust, poczekałem chwile i pocałowałem ja
Ja-Masz najlepszy pocałunek tutaj
A-ha-ha, naprawdę?
Ja-Tak, ale dobrze, ze nie jesteśmy gdzieś poza bo by było zaledwie średnio
A-Powiem Twojej dziewczynie, co robisz
Ja-Ok, opowiedz jak łatwo dałaś mi sie uwieść a potem pocałować
A-Nie jestem łatwa
Ja-Nie powiedziałem tego. Po prostu jestem...
A-inny niż wszyscy
Ja-Dokładnie
A-Nie będę się spotykać z kimś kto ma dziewczynę, jak się rozstaniecie to pozwolę Ci się ze mną zobaczyć
Ja-Traktowałem Cie raczej jako materiał na przyjaciółkę, na dziewczynę się nie nadajesz
A-Ja? Przyjaciółka? Kpisz sobie. Jazdy by chciał, żebym się z nim spotkała
Ja-Nie każdy
Zszedłem na dol, zauważyłem ze moja K się za mną rozgląda wiec podbiłem do niej, wziąłem na parkiet, trochę się potem całowaliśmy i gadała normalnie. Opowiadała, ze typ jest frajerem bo robi co ona chce wszystko i ze nigdy by czegoś takiego nie chciała. Widzicie panowie, o huj tu chodzi chce żebym był taki a mówi mi jak się napije ze nigdy kogoś takiego by nie chciała bo jest wg niej frajerem. Dochodziła północ powoli, poszliśmy po szampana, kolega rozlał wszystko do kieliszków a ja z taca poszedłem do pokoju rozdać wszystkim.
A-Hej kelner, chodź no tu i daj mi mojego szampana
Olałem to, rozniosłem wszystkim szampana poza A, czas ja ukarać. Postawiłem jej szampana obok siebie i czekałem. Po chwil przyszła
A-Hej, kelner nie pozwalaj sobie miałeś mi przynieść szampana.
Ja-Heh nie wypada, żeby sprzątaczka tak głośno szczekała do kelnera ze nie wypełnia swoich obowiązków kiedy wkoło jest brud i nie porządek.
Zamknęła się, wzięła swój kieliszek i poszła sobie.
Potem już każdy zna scenariusz, odliczanie, toast i życzenia. Podchodzi do mnie M
M-Szczęśliwego nowego roku!
Ja-Nawzajem
M-Czemu jesteś wobec mnie taki? Tylko nawzajem?
Ja-Przeproś
M-Za co?
Ja-Za swoje zachowanie
M-Nie mam ochoty
Ja-Ok to ja nie mam ochoty z Toba gadać, odejdź już ode mnie
M zrobiła oczy znane z poprzedniego bloga O.O, zanim zareagowała poszedłem do K.
K-Jesteśmy tu razem ale ciągle osobno, teraz będę ciągle z Toba.
To komplikuje wszystko ale ok, zobaczymy co zdziałam w nowym roku. Wiec czas na...
Część 4
K łaziła za mną wszędzie, ciągle mnie przytulała i całowała. Widać, ze trochę się napiła a ja nie mogłem działać. Zauważyłem, ze A przejawia oznaki zainteresowania ale nie miałem jak pozbyć się K. A pomyślała za mnie, podeszła do nas i zaczęła gadać z K. Zaczęły wymieniać się numerami tel, niby ze na wspólne zakupy potem się maja wybrać bo K ma świetny gust wg A i jej coś doradzi. K uśpiło to czujność i odeszła na chwile, zostawiając nas we 2
A-Ok udało się, przepraszam za swoje zachowania. Nie jesteś frajerem, próbowałam Cie szantażować żeby zobaczyć czy za mną polecisz ale twardo trzymasz się swego, to mnie podnieca. Jednak ona we wszystkim przeszkadza, mam ochotę na coś więcej. Masz jeszcze 2 godziny żeby coś wymyslec a potem przyjedzie po mnie mój ojciec. Czas start, podejmujesz się?
Ja-Ok, przekonajmy się.
K wróciła i od razu zaczęła pokazywać, ze jestem jej całując mnie i ściskając. A puściła mi tylko oczko i odeszła. W miedzy czasie dostałem sms od M "Jak nie przyjdziesz do mnie za 5 min na gore to odpuść sobie mnie". Ok odpuszczam. Zastanawiałem się jak zdobyć czas na A żeby K nic nie podejrzewała. Mijały kolejne minuty, a ja tkwiłem w tym samym miejscu. W trakcie dostałem kolejny sms od M "ok, ostatnia szansa, za 10 min w kuchni". To zabawne, nie chce mnie ale ciągle pisze. Nagle eureka, posłużę się kolesiem który zanudzał mi dziewczynę. Biorę ja za rękę, siadamy na kanapie obok niego i zaczynam gadać
Ja-Moja dziewczyna mówiła, ze masz jakaś ciekawa teorie spiskowa, opowiedz mi o niej
F-Noooo, a mogę?
K-Możesz, ale podaj mi pic
F podaje a K szepcze mi na ucho "widzisz jaki typ". F zaczął coś gadać, w pewnym momencie mu przerwałem
Ja-Nie rozumiem tego momentu, a Ty K?
K-E nie słuchałam.
Ja-Boże, weź powtórz jej wszystko a ja skocze na chwile do kuchni.
Obydwoje zostali i typ jej zaczął nawijać wszystko ze szczegółami żeby zrozumiała, tak jak się spodziewałem. Look na A, uśmiech i idziemy na gore. Szukałem jakiegoś pokoju ale zachodzę do pierwszego a mój chłoptaś posuwa jakąś laskę. Pokazałem mu tylko "ok" i idę dalej. Ogólnie to wbiliśmy się do pokoju jego starych.
A-Spryciarz
Ja-Ok, co masz dla mnie?
A wystartowała do mnie, zaczęła mnie całować i schodzić coraz niżej.
Ja-Hmm, co to ma być
A-Zrobi Ci najlepsza laskę w Twoim życiu, potem przyjdziesz po więcej i zrobisz dla mnie wszystko
Ja-Ok przekonajmy się.
~~~Robota :)~~
A-I jak?
Ja-Średnio, mogę przyjść co najwyżej z zażaleniami.
A-Co kurwa? Zal mi Cie. Masz małego, powiem wszystko Twojej dziewczynie
Ja-Ok opowiedz ,ze robisz loda chłopakowi którego dopiero co poznałaś a potem zachwalasz jego gabaryty.
Założyłem spodnie i wyszedłem. Trochę dziwnie się czułem ,nie wiem ile czasu minęło ale schodząc na dol nie było ani K ani typa. Znalazłem ich w kuchni
K-Jednak się o mnie martwisz, zniknęłam z nim i od razu mnie szukasz
Ja-Heh, ja po piwo tylko
K-Cały Ty
Do końca imprezy dalej nic się nie działo. Kolo 4 opuściliśmy imprezkę, nie wiem co się stało z A i z M. Odprowadziłem moja dziewczynę, oczywiście powiedziała mi ze póki się nie zmienię nie będzie ze mną się bzykać. Akurat nie liczyłem na to, powiedziałem jej tylko ze znowu ja coś ominęło i wypuszcza coś z rak. Zrobiła tylko pytającą minę ale ja już szedłem w swoja stronę...
Podsumowując, nie udało mi się wzbudzić zazdrości w mojej dziewczynie, ogólnie czuje, ze mnie okłamuje. Mówi mi ze mam być psem a potem, ze taki ktoś jest dla niej frajerem i o co tu chodzi? Reszta ok, dobrze poszło mi z A, z M to nie koniec tak mi się wydaje. W pon do szkoły to zobaczymy jak to dalej się potoczy. Co do zachowania podkreślam ze social jest ważny na takich imprezkach, po nim od razu ruszyło lepiej wszystko, być może za dużo negowałem i bylo mało raportu ale myślę ze nadrabiam to pewnością siebie i mowa ciała. Wszystkie dziewczyny były pijane.
Życzę wam w 2011 roku udanych podrywów, nienagannej postawy, szczęścia i spełnienia marzeń. Powoli ale konsekwentnie do celu. Pozdro ; )!!
PS. Nie oceniajcie zdrady tylko podryw to mnie interesuje co zle, co dobrze.
Odpowiedzi
wtf. Masz swoja panne, na
sob., 2011-01-01 15:32 — mistrzuuuwtf. Masz swoja panne, na jednej imprezie inna z laske jedzie, a ty jeszcze z nia pogrywasz? Przegiales w tym momencie z pewnoscia siebie, bo gdybys to rozegral inaczej to bys i zdradzil porzadnie swoja laske z A. ze tak powiem.
Ciekawie się czytało,
sob., 2011-01-01 16:31 — Daniel18Ciekawie się czytało, wciągnęło mnie nawet:).
Masz bardzo ciekawy styl,
sob., 2011-01-01 16:57 — BorekMasz bardzo ciekawy styl, który mi się podoba, ale przesadzasz z moralnością, a raczej jej brakiem... Pomyśl sobie jak ty byś się czuł, gdyby Cie laska zdradziła
Dla mnie to jest czysta
sob., 2011-01-01 17:54 — wacekDla mnie to jest czysta fikcja literacka... Wszystko w twoich blogach jest takie idealne i wspaniałe. Normalnie jak bym książkę czytał. Nawet błędy są tak zrobione, że czytając od razu wiadomo gdzie zrobiłeś błąd.
Kolego, podobają mi się twoje
sob., 2011-01-01 18:53 — GongoKolego, podobają mi się twoje blogi. Są bardzo interesujące i mogę się wiele nauczyć.
Tylko jedna sprawa... nie wiem jak Ty, ale jakbym ja miał dziewczynę, to bym ją szanował i nie zdradzał z pierwszą lepszą panienką, która mi się spodoba. Nie wiem jakie masz zasady i na czym opiera się wasz związek, ale lepiej zastanów się nad tym, czy chcesz być z tą dziewczyną czy nie, bo to co robisz jest obrazem braku szacunku do niej. Takie jest moje zdanie, zrobisz co zechcesz.
Pozdrawiam i pisz więcej
No troche nie w porządku się
sob., 2011-01-01 20:04 — SantiNo troche nie w porządku się zachowujesz wobec Twojej dziewczyny i wydaje mi się że powinieneś podjąć decyzje związek albo przygody z laskami...ale to moje zdanie.
A tak pozatym oceniając te akcje tak czysto technicznie to powiem tylko że na mnie zrobiło to ogromne wrażenie i nie wierze wręcz jak w łatwy sposób manipulujesz M (powiadzasz SHB... aż się dziwie że tak łatwo jesteś w stanie zrezygnować z takiej dziewczyny, czyżby A i ta Twoja K są równie urodziwe jak M?)
A i K to 9. Jak interesuje
sob., 2011-01-01 21:20 — WueserhaA i K to 9. Jak interesuje Cie M to przeczytaj poprzedni blog, sytuacja z dziewczyna to 2 blogi wstecz. Na wszystko sa odpowiedzi
Tak i teraz większość
sob., 2011-01-01 21:52 — KrzynoTak i teraz większość użytkowników myśli: "toż to fikcja" albo w stylu "a może, frytki do tego", a to po prostu zazdrość panowie. Wiem o tym bo sam takich akcji pozazdroszczę
Ja też myśle, ze to porzadnie
sob., 2011-01-01 23:10 — JacekDrwalJa też myśle, ze to porzadnie przekoloryzowane.
A co do zazdroszczenia - zamiast zazdrościć to bierzcie kurna jaja w garść i sami zacznijcie mieć przygody.
Mysle, ze przesadziles z tym
ndz., 2011-01-02 00:50 — AlejandroMysle, ze przesadziles z tym chamem. Po lasce mogles byc odrobine milszy, naprawde. Rozumiem, ze chcesz byc soba, ale uwierz mi, ze wieczne negi nie doprowadzaja do udanych stosunkow, wrecz przecwinie, kiedy przekroczysz granice, zaczyna sie pierdolic, pomysl o tym.
Ten wpis już zajeżdża
ndz., 2011-01-02 12:55 — DilTen wpis już zajeżdża fikcją.Niby ta twoja laska z tobą przyszła a siedziała cały czas przy stole i to w sylwestra?
Słuchaj czy mógłbyś napisać
czw., 2011-01-06 18:49 — hardsonSłuchaj czy mógłbyś napisać tą historię co opowiadałeś w tej akcji tym dziewczyną co wykorzystałeś tego kumpla żeby ci pomógł . co mówił czy siedzisz w tym temacie wariacie czy jakoś tak .To przydałoby się w podrywaniu innym
powiem Ci tak: hehhehe
czw., 2011-01-06 19:52 — skautpowiem Ci tak: hehhehe dobre.
)
moze i byc podkoloryzowane, ale i tak zarys ogolny zajebisty. i przeslanie tego bloga calkowicie na miejscu. tylko, ze tak jak wspomniales - za duzo negow, byles poprostu chamski. a do tego trzeba dolozyc cos jeszcze by je rozpalic do konca. niegrzeczny facet, ale z zajebiscie interesujacym wnetrzem i pasjonujacych hobby itd.
teksty masz podobne do mnie, ale jak ja mam cel, to 'delikatnie i ''niesmialo'' ' odslaniam to co mam w srodku i to je juz 'rozpierdala na lopatki'.
laski na Ciebie leca, nie spierdol to robiac z siebie buraka przypadkiem.
wspominasz o socialu - bedziesz zarywal wszystkie, to Ci zapierdola taki social, ze kazda kolejna bedzie sie bala do Ciebie podejsc. przerabialem to wiem. ciezko odkrecic i wreszcie trzeba klasc na to tak czy tak laske, ale czasami bylo szkoda jak zajebista cipeczka niby na Ciebie leciala, ale inne pizdeczki tak jej w glowie napierdolily jaki to nie jestes i z kim sie nie spotykasz, a do tego czego to jeszcze nie zrobiles... to wszystkim w glowie zdazy namieszac. a Tobie sie nie chce tlumaczyc, bo przeciez 'a niech sobie gadaja co chca'....
jak A. robi tak szybko laske i do tego zapewnia, ze 'najlepiej' to i tak dlugo Ci zajelo jej przekabacenie
p.s przeslij mi swoja opowiesc co to 'rozpala zmysly'.