Wszystko pięknie idzie, ale do pewnego momentu. Zauważyłem pewną zależność cześć lasek, z którymi się umawiałem, sypiałem oraz na których stosowałem techniki z tej strony po pewnym czasie zaczyna łapać pewnego rodzaju dola...
Bajeruje je, daje im cząstke siebie, czynie ich swiat lepszym, one sie zakochuja... A później po pewnym czasie część z nich odpisuje..
zacytuje po czesci to co mi napisała pewna kobieta:
Przeprasza mnie za to że przez pewien czas nie pisała ale chciala sobie coś poukladac. Nie chce być nie fair w stosunku do Ciebie. Przemyślałam sobie wszystko ale nie nadaje się na Twoją koleżanke
(dodam że nie obiecywałem jej niczego, nie dążyłem do związku, unikałem tych tematów i ona chyba widzi mnie tylko jako opcje bycia ze mna ale jedzmy dalej)
Mysle ze tak bedzie lepiej dla mnie jak nie bede sie odzywala i urwe kontakt, zbyt duzo mnie to kosztuje. Wiem że brzmi to jak dziecinada ale chyba tak musi być. Nie gniewaj sie...
Właśnie takie chwile czasami powoduja we mnie szał emocji, czasami nawet troche żalu do siebie, że dawałem jej złudne nadzieje.
Mial ktos juz podobne doswiadczenia??
a to nie jest branie Ciebie na litość ? śmierdzi mi to manipulacją.
Nic nie obiecywałeś, nie masz żadnych powodów aby być złym na siebie. Dałeś jej wiele szczęśliwych chwil ale to koniec i tyle (jeżeli czujesz, że to nie to, to po co to kontynuować ? ciesz się życiem). Życie Idze dalej. Pozdrawiam
.
Może jesteś zbyt monotonny w swoim podrywie i nie rozwijasz tego dalej wobec danej kobiety? Może nie posuwasz się w relacjach z nimi do przodu, tylko pozostajesz na danym etapie.
Wszystko w porządku
Czytaj to co wyżej napisałem... Nie obiecuje nic, w tym związku. Idąc dalej w relacjach ma się jakiś cel czytaj związek. Ja nie dążę w tym przypadku do niego więc moje relacje w pewnym momencie ---> stop.
Laski chcą wiecej, lecz ja nie.. dlatego te relacje pozostaja na danym etapie.
Widzisz wszystko ma swoją cenę . My uczymy się jak rozkochać w sobie kobiet i dajemy im złudne nadzieje tylko po to aby zaruchać choć wielu z nas wie co to nieszczęśliwa miłość. Tak to już jest bo świat nie jest idealny. Swoją drogą ciekawe czy one też mają takie wyrzuty gdy bawią się facetami albo biorą danego mężczyznę z braku laku ze świadomością ,że go wyrzucą jak śmiecia gdy tylko pojawi się lepszy wybór ?
Wiem że brzmi to jak dziecinada ale chyba tak musi być- bo to brzmi jak dzieciniada
Olej to i się nie przejmuj tym
I to mnie dziwi Presto laska jest ode mnie 3 lata starsza
Urlich witaj w domu. Odkryłem to już jakiś czas temu.
To, że ty jej nie mówisz i nic jej nie obiecujesz to nie oznacza, że ona sobie sama czegoś nie wymyśli.
One same sobie robią projekcje, oczekiwania, za które potem cierpią... a więc jakby nie patrzeć, winę ty też za to ponosisz, bo doprowadziłeś, by ona zaczęła o tobie myśleć.
Powie ktoś, że nie ma wpływu się na kogoś myśli? Taa, to teraz nie myśl, nie wyobrażaj sobie różowego słonia z czarnym kutasem. Taaa, nie miałem wpływu na twoje myśli...
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
ogolnie styczeń to jakiś dziwny miesiąc u mnie nagle panny zaczynaja sobie przypominac o mnie.
Kolejny przyklad z wczorajszego dnia. Spotykałem się z laską piekną modeleczką występującą w sesjach atlantica. Pierwsz randka u niej w domu, wino, film, seks. Wszystko poszło zgodnie z planem... Trwało to dwa miesiące tej intensywnej znajomosci pozniej pannie odwalilo. Stwierdziła że nie potrafi się zakochac - ST. Ale ok nie przejąłem się tym.
Po 3 miesiącach ciszy i zajmowania się innymi pannami dostaje wiadomosc na FB.
Hej
co tam u Ciebie słychać ?
jak w pracy i w ogole co sie w [nazwa miasta] dzieje ?
Szkoda ze nawet nie potrafisz napisac czy w ogóle zyje, no ale cóż ....
jesli nie masz ochoty nie odpisuj !
pa
Nie wiem czy kogoś ma czy nie bo mnie to nie interesuje. Dawno poleciał jej numer telefonu, gg, facebook do kosza.
A jednak chyba jej nie daje to spokoju skoro odwiedza moj profil, pisze wiadomości prywatne. Doprowadziłem po 2 miesiacach ze nasze realacje doszły do 40/60. Latała za mną, gotowała, rozchylała nogi kiedy było to tylko możliwe. Też potrafiłem jej dać coś od siebie w postaci sniadania do łóżka w ramach tych 40% mojego zaangazowania.
Zastanawiam się co zrobić czy prowadzić z nią dalej tą grę???? Brać jako kobieta na której znów moge poćwiczyć?? Czy poprostu to popierdolic skoro urwała kontakt...
Czasami mam tak, że ambicja mi mówi powiedz jej coś w stylu "straciłaś szanse spędzania ze mną czasu"
Tylko czy warto skoro co bym nie zrobił i tak jestem górą
Urlich życie trwa dalej, do przodu
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
"Nie lubię urywać calkowitego kontaktu ! sadzilam ze raz za czas sie do siebie odezwiemy ale skoro nie chcesz ja to uszanuje.."
buahahahaha... dobre nie ma to jak rozpierdalająca wiadomosc po pobudce:D
No temat zakończony
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki