
Piszę to w kategorii "Na wesoło" ponieważ Krzyś tytułowa postać mojego bloga jest osobą w swojej charakterystyce dość zabawną o czym przekonacie się sami.
Krzysia poznałem przez moją koleżankę z którą wybrałem się do klubu Narraganset w Łodzi poprzedniej zimy. Klub ten zwany potocznie NARA jest klubem do którego głównie chodzą tzw homo. Odpowiadam od razu na wasze pytanie " To coś Ty kurwa tam robił?" - przegrałem jakiś durny zakład po którym wygrany wybierał klub w którym będziemy się bawić w piątkowy wieczór. O tym jaki jest ten klub dowiedziałem w sumie tuż przed wejściem więc zawróciłem się i poszedłem po połówkę na stacje która była 50m obok. Wypiwszy na spółę butelkę weszliśmy do klubu by zwalczać homofobię. Pierwsze kroki skierowane od razy do baru w którym pracowali geje i lesbijki
ehhh. Zaczęliśmy pić z Krzysiem i znajomymi kamikadze i jakoś impreza w wąskim naszym gronie się toczyła tak samo jak opowieści Krzysia o tym jakich to On panienek tutaj nie wyruchał. Byłem tak pijany, że dla mnie wszystkie były hb9-10 więc mogłem mu uwierzyć. Dalej z tej imprezy nic nie pamiętam.
Kolejny piątek i część dalsza zwalczania homofobii w moim wykonaniu ... Znowu Krzysztof zaczyna swoje historie i idzie na parkiet rwać jakąś laskę - okazało się, że do tego klubu przychodzi tyle samo lasek hetero co lesbijek. Widząc Krzysia w akcji zacząłem pić jeszcze więcej i w rezultacie nie wiele pamiętam.
Po kilku imprezach z coraz to mniejszymi ilościami alkoholu ale nigdy na trzeźwo zaczęło mi się tam podobać - muzyka super, ludzie kulturalni i [przede wszystkim super dziewczyny.
Któregoś razu Krzysiu tańczył w klatce z jakąś laską i od tak zaczął się z nią całować. Wtedy pomyślałem sobie - kurwa zajebiście, zajebisty gościu. Jak szybko okazało się że to bym jedyny i ostatni KC w jego wykonaniu podczas naszej znajomości aż do dzisiaj. Ja przestałem chodzić tam na imprezy a i Krzyś zmienił klub na "normalny". Ludzie już trzeźwiejsi, panny lepsze, goście którzy potrafią uderzyć pięścią a nie klaskać po twarzy. Krzysiowi nagle się nowe historie skończyły i zaczął żyć wspomnieniami chwaląc się tym co było.
Pewnego dnia wyszedłem z nim na kebaba na miasto żeby pogadać co tam u niego i widząc jego zachowanie tylko paliłem ze wstydu. Siedzieliśmy przy stoliku , przy drugim trochę za mną siedziało kilka dziewczyn, Krzyś zaczął dość głośno komentować jakich to nie ma walorów każda z nich i czego by On nie zrobił a Ja słuchałem i nie wierzyłem. O mało co ze śmiechu się nie zadławiłem jak tytułowy bohater w momencie gdy przechodziła jedna z tych dziewczyn z pod nosa wydukał tylko "dzień dobry" - oczywiście zero reakcji bo nawet nie było to słyszalne dla niej.
Kilka dni później Krzysia spotkałem w klubie gdzie się do dziś bawię i chciałem zobaczyć jak Krzyś znajduje te wszystkie kobiety z jego opowieści, teraz właśnie postaram wam się to opisać a lepiej wam pokaże -
http://www.youtube.com/watch?v=6...
- tańczy jak ten gościu z filmiku stojąc nad parkietem na samej gorze schodów czekając aż panna sama go zaczepi. Zapytałem Go czy dzisiaj coś wyrwie to powiedział "zobaczymy co się złowi" i dalej zagarniał rękoma jak rolnik kolejne snopki siana pakując na przyczepę 
Bawił się tak sam ze 2 albo 3 godziny nie rozmawiając nawet z cieniem jakiejkolwiek imprezy a ja śmiałem się w niebogłosy.
Tydzień później znowu Krzysia spotykam w tym samym klubie - jak miałbym opisać co się działo to mógłbym zrobić zwykłe kopiuj wklej. Tak samo przez kolejne tygodnie opisywał bym wam to za pomocą tych skrótów - ctrl+c , ctrl+v.
Krzyś jest jedną z anegdot w moim życiu i lubię go spotykać na imprezach bo od 11 miesięcy jak Go znam nic nie ugrał i jest zielony w tematach z dziewczynami. Sam się przyznaje do tego że korzysta z prostytutek a jego celem do podrywu są 17stki ( Krzyś ma 25 lat ).
Napisałem tego bloga dla śmiechu bo na pewno każdy z was zna takiego chojraka który tylko potrafi opowiadać a jak co do czego to język w dupie posiada.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Na tym portalu też jest dużo
wt., 2011-09-27 10:45 — anonycoderNa tym portalu też jest dużo bajkopisarzy jak ten twój Krzyś.
ehh... niech każdy zajmie się
wt., 2011-09-27 14:47 — varvikehh... niech każdy zajmie się sobą...
Leszcze leszczami. A
wt., 2011-09-27 16:31 — KratosLeszcze leszczami. A porównywanie się do nich? Jak to nazwać?