Witam was ponownie.
Od dłuższego czasu nie pisałem na forum gdyż lekcje Gracjana i wasze rady dużo mi pomogły. Poznałem dużo fajnych osób dzięki "umocnieniu swojej pozycji" w gronie znajomych i byciu bardziej pewnym siebie ale.. No właśnie ale!.
Każdy ma jakiś swój "ideał/"typ" kobiety z która chciałby być itp. Ja na takową natrafiłem 2 lata temu ( lecz wiadomo strach było podejść , bo przecież ona mnie nie zechce) ale jak to się mówi poznałem ją tak na "cześć" i to wszystko. Teraz mam(może i już miałem) zajebistą sytuację, Panna chce iść na studniówkę do mnie więc wiadomo o co chodzi
. Wczoraj pojechałem ze znajomymi na miasto i była również ona z koleżankami(przy czym zapomniałem powiedzieć że ona wiedziała że ja się zastanawiałem czy jej nie zaprosić no i w sumie miałem taki zamiar tylko że jak spotkamy się sami).
No i tutaj zaczęły się schodki jak ją zobaczyłem , znów mnie zamurowało. Jak to w takim momencie bywa nie wyszło to tak jak trzeba i oczywiście ciężko mi ją było zainteresować swoją osobą. ( może tragizuje bo trochę porozmawialismy ale nie było to tak jak chciałem). Później po odwoziłem wszystkich ją zostawiłem na koniec i no właśnie znów blokada psychiczna więc jej na tą studniówkę też nie zaprosiłem.. . Planuje teraz wyjazd i planuję również zabrać ją tam. W miejscu gdzie chcę pojechać pierwszy raz (jako 14-latek) zaprosiłem dziewczynę na imprezę. Miejsce to nie jest jakieś kosmiczne lecz sentymentalne dla mnie. I dlatego chciałbym ją tam zabrać i opowiedzieć jej "historię" tego miejsca i ją tam zaprosić. Może się odblokuje psychicznie w stosunku do niej tam. I teraz do was pytanie jeśli się jednak nie odblokuje to jak poradzić sobie w takiej sytuacji i czy zabieranie ja w tam te miejsce i opowiedzenie jej dlaczego po co i na co tam się znaleźlismy byłoby dobre?
Wszelka krytyka mile widziana. Dzięki z góry za pomoc
No wiem ale nie daje rady się przełamać ;/