Cześć.
Uprzedzając od razu wszelkie pytania potencjalnie zainteresowanych: nie ma o czym gadać. Jedyny mój postęp w kontaktach z płcią przeciwną to to, że udało mi się wyciągnąć pannę na więcej niż jedną randkę (konkretnie trzy - łuhuhuhu), ale już na drugiej wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Było to pod koniec czerwca. Koniec końców babka niezbyt ładnie mnie potraktowała - w każdym razie sprawa zamknięta.
Z drugiej strony przestać próbować nie przestałem. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy podbiłem aż do trzech (!!!) dziewczyn, dziś był ten trzeci raz (heh, gadamy, dzwoni mój telefon, odbieram, a delikwentka spier*ala aż się kurzy
). Chciałem jednak zwrócić uwagę na pewną sytuację, która przydarzyła się parę dni temu, jednakże jej korzenie sięgają hen daleko w przeszłość - mniej więcej pod koniec zeszłego roku akademickiego. Idę sobie po terenie uczelni, mijam po drodze jakąś dziewczynę. Postanowiłem spróbować EC, na co ta odpowiedziała uśmiechem. Ponieważ jakoś głupio było mi się odwracać na pięcie, nie rozwijałem znajomości.
Natomiast parę dni temu znowu ją przyhaczyłem. Zobaczyła mnie w pewnym momencie, uśmiechnęła się, zaczęliśmy gadać no i... no cóż, powiedzmy, że pamięć mam tak jakby mocno wybiórczą. W sensie dziurawą jak szwajcarski. Co się okazało? Że już z nią rozmawiałem. Pod koniec zeszłego roku.
No tak, proszę państwa, przebije to któryś? Czy ktoś na sali próbował rozpocząć znajomość z dziewczyną, z którą już ową znajomość rozpoczął? Tak z ciekawości: jak wy byście z czegoś takiego wybrnęli? Domyślam się, że mi to niespecjalnie wyszło. No chyba że "no ja nie mogę tak rozdawać numeru, a przecież będziemy się mijać" można uznać za "bierz mnie, jestem twoja".
Czyżbym naprawdę prosił o telefon bez szans powodzenia i tak totalnym zje*aniu raportu? No co tak na mnie patrzycie?
Przypomnialo mi to kiedyś pewną moją sytuację. Poznałem kiedyś dziewczyne A i dziewczynę B tydzień później. Tak się okazało że obie były do siebie bardzo podobne, i jakis czas potem obie były na pewnym koncercie.
) W końcu doszliśmy do mojego błędu i sytuacja była dość dziwna bo rozmawialiśmy z 20 minut a ja wciaz bylem pewien ze rozmawiam z inna laska.
Najpierw spotkałem A a później spotkałem B (było już ciemno)
Nie mialem pojęcia że rozmawiam z B ciągle myśląc że to A (co alkohol robi z ludźmi
Tak czy siak 10 minut później miałem jej język w swoich ustach. Także według mnie nawet głupia pomyłka niekoniecznie musi wszystko przekreślić jeśli uprzednie wrażenie było dobre.
Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...
Byłem kiedyś na imprezie ;D Było sporo ładnych kobiet, ale najbardziej spodobały mi się dwie śliczne bliźniaczki ;D Obie mi się podobały więc na początku poderwałem jedną
Fajnie spędziłem z Nią trochę czasu, ale chciałem się przekonać jaka jest druga ;D I na kolejnej imprezie podbijam do tej drugiej, zaczynam podryw i okazało się, że zarywam do tej samej xD Haha na tym skończył się mój podryw bliźniaczek ;P
Glinx11, witaj:)
Ty masz wejścia jak w filmach Hitchcocka;) Zaczynasz od trzęsienia ziemi, a potem napięcie stale rośnie;) Akcje...hm... nietuzinkowe
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobrze, że zyjesz, bo na stronie juz sie bano, że coś sobie zrobiłeś.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"