"Aby się zmienić muszę walczyć" Podróżując archaicznym środkiem transportu jakim jest rower napotykam dwie dobrze opalone złotowłose laseczki podjeżdżam pytam się o drogę uśmiecham się i już mnie nie ma. Stop czemu już cie nie ma bo jesteś frajerem który umie co najwyżej spytać o drogę i nie naturalnie się uśmiechną i uciec z dzięki na do widzenia ;/
Chcę się zmienić ale to nie takie łatwe mówię sobie co dzień będę walczył jak Polska Walczyła o swoją niepodległość. Zmęczony jazdą rowerem pozostawiam go w swojej jaskini i jak archaiczny nieudacznik podążam dalej wybieram się na największy deptak mojego miasta i co robię 1h włóczę się jak pustelnik na pustyni w poszukiwaniu wody marnuje kilka akcji dostrzegam swoje frajerstwo i mówię sobie wyjdę stąd i wejdę ponownie z wielkim powerem i co faktycznie po kolejnym wejściu chodziłem z 30 minut i znalazłem dostojną okazję 2 wolontariuszki siedzą na kamiennym kwietniku i co robię podbijam pytam się na czym polega ich śmieszna akcja w której biorę udział jedna mnie kompletnie zlewa dając ulotkę druga zaczyna rozmowę lecz jak przestaje mówić ja nie wiem co dalej zrobić i by się nie ośmieszać żegnam się z nimi.
Spragniony kobiet muszę zadowolić się zimnym browarem w okolicznym pubie ;/ I co robię dalej idę i szukam, marnuję kolejne akcję jak to samiec gamma a może i gorzej idą dwie blachary ktoś do nich podbił jakiś fai-ter
one go olały ja podchodzę do nich lekko dotykając ramienia jedej pytam się czy wiedzą jak dojść doo .... one mi wytłumaczyły i co ja udaję że nadal nie wiem jak tam dojść one raz jeszcze mi pomoagają ja im za to dziękuję i przedstawiam się Jestem X a wy> I jak jaskinioweic dostaję maczugą po łbie dostaje od jeden szift test i jak zbity jaskiniowiec uciekam.
-nie szukamy nowych znajomych ;/
-spoko więc do zobaczenia ;/
No nie ktoś powie taki łatwy szift test i co no to że jak jaskiniowiec ma przez całe życie wciskane iluzję i przez całe życie myśli że jest kurą choć tak naprawdę ktoś podrzucił jajo orła do kurnika to tak jest on musi się przełamać i to wszystko zrozumieć ;/ Bo inaczej umrze jako orzeł który udawał kurę
)
Na koniec taki zdołowany jaskiniowiec udaje się do pubu i szuka tam ukojenia jego pierwotnych instynktownych potrzeb. Bierz piwo i siada obok 2 kolejnych targecików i słucha o czym one ściemniają i co i zagaduje z takim tekstem że od razu można było by mu zapierdolić maczugą w jego zasrany łeb i co jednak laski go nie wyśmiewają tylko częstują go 2 szift testami a on znowu żenada znowu zero .
Ale to walka o przetrwanie jaskiniowiec ma twardy łeb i będzie walczył bo inaczej nie ma po co żyć ja nie zadowolę się wegetacją ja chce żyć a wiem jak smakuje życie bo już żyłem. Wiem jaki to piękny smak
))
Odpowiedzi
a Ci co drogę przeszli w
ndz., 2010-08-08 09:09 — Priaposa Ci co drogę przeszli w dupie będą mieli koszta...
Najważniejsze to sobie nie
ndz., 2010-08-08 09:31 — averytwineNajważniejsze to sobie nie obrzydzać
Jak rzekł mój dziadziuś.
Widzę, że rowery stają się
ndz., 2010-08-08 11:20 — GoniecWidzę, że rowery stają się coraz bardziej popularnym środkiem transportu
Nie ma porażek jest tylko
ndz., 2010-08-08 14:02 — OldNie ma porażek jest tylko doświadczenie.
Gratuluje ci Hunter raz za razem będzie coraz lepiej.
Po angielsku brzmiałoby to
ndz., 2010-08-08 15:14 — glinx11Po angielsku brzmiałoby to lepiej:

There is no failure; there is experience
Hunter jesteś kolejną osobą,
ndz., 2010-08-08 14:58 — rafciuuuHunter jesteś kolejną osobą, która na siłę próbuje podrywać. Na siłę to można tylko ciężary podnosić, a podryw niech zostanie u Ciebie spontaniczny. Nadarzy się okazja -podrywaj. Z takim nastawieniem naprawdę więcej zdziałasz.
Pozdrawiam