Poznałem panne na czacie, odrazu podczs rozmowy (w niedziele) umowiliśmy się na spotkanie w środe. Pisała do mnie duzo smsow w poniedzialek i zaproponowala spotkanie, spotkalismy sie i po spotkaniu napisala smsa czy dotarlem do domu, jak wrażenia itp. Odrazu zapytałem o kino w środe. Potwierdziła. No i tu się zaczyna. We wtorek jescze sporo pisała,a w środę gdy mieliśmy się spotkać napisala, że nie może się spotkać na wczesniej bo ma dużo roboty, ale może na kino pójdzie. Po kilku godzinach napisała, że jednak na kino nie da rady, ale może wyjdziemy na spacer na godzinke. Napisałem jej że niech będzie za godzine w tym miejscu co ostatnio. No to ona na to:" Albo dobra, przełóżmy to, ok?" No i ręce mi opadły, nic nie odpisałem, ona też przez cały dzisiejszy dzień nic nie napisała.
No i co panowie radzicie? Chłodnik czy może jednak wyjść z inicjatywą spotkania?
Na zewnątrz taka piździawa a Ty chłodnik chcesz stosować? Ogrzej ją lepiej.
Czy chłodnik to antybiotyk na wszystko?
Powiedz jak masz katar to co robisz? Bierzesz witaminę C czy od razu zastrzyki?
Po pierwsze jak można poznawać kobiety na czacie? Nie umiesz wyjść otworzyć jakiegoś zestawu lub samotnie stojącej kobiety? To takie trudne?
Po drugie po co piszesz sms'y? Ups przepraszam może macie po 15 lat to ok. Ale jeśli tak to won! 15-latki nie dojrzeli jeszcze do takiej tematyki.
Po trzecie może faktycznie jej coś wypadło, albo jest niezdecydowana? Może nie zbudowałeś raportu? Nic Ci nie pomogę bo nie wiem nawet jak minęło to spotkanie.
Zakładam tak odmowa kina to mogła faktycznie nie mieć czasu spacer to ST którym chciała sprawdzić czy jesteś need'y. Moim zdaniem oblałeś go i już się nie odezwie.
Aha lewa strona i wyłącz czat. Koniec poznawania dup z nierealnym świecie.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
nie pisz tych smsów to po pierwsze, po co pytałeś od razu o spotkanie jak dopiero co wróciłem z jednego? czekasz 2-3 dni przez ten czas zero kontaktu, dzwonisz i się umawiasz na spotkanie, dalej odwołuje spotkanie to dzwonisz do niej a nie jakieś głupie rozmowy przez sms i mówisz spokojnie i pewnie co ci leży na wątrobie że np nie lubisz jak osoba nie dotrzymuje słowa i tak dalej po czym proponujesz nowy termin jeśli nadal chcesz się z nią spotkać a jak się nie zgadza/nie pasuje jej to mówisz żeby sama zaproponowała ale i tak zmieniasz o godzinę np jej termin żeby wyszło na twoje, dalej proponuje ci spacer i jeszcze godzinę podaje? - sprawdza cię, to samo co wyżej pisałem, ty się zgodziłeś nie pokazałeś że jesteś facetem więc dalej bawiła się w najlepsze. wnioski - poczytaj dokładniej lewą stronę i zacznij się zachowywać jak facet
Kobiety z reguły starają się sprawić, by mężczyzna się zmienił, przerobiony zaś, przestaje im się podobać...
KINO?! co za oklepany i pospolity pomysl, nie zachowuj sie jak frajer! w ogole sie nie znacie a na drugie spotkanie chcesz ja brac do kina, do miejsca w ktorym przez 2h sie milczy. wtf?
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."
no.... w kinie nawet KINO nie da nic bez raportu....
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Prawdziwy PUA poradzi sobie w każdej sytuacji.
Fakt kino nie najlepszy pomysł.
Kinio123 nie bierz jej po raz wtóry do kina... Wkrada się rutyna kolego. Weź ją do zoo.
Ty chwila mam nadzieję że nie zapomniałeś o podziale kosztów? Co?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Dziewczyna poznana na czacie, a "PUA" się prawie zakochał. Ja pierdole ;D
Weź się facet ogarnij, i przestań myśleć "przez czat".
Weź przestań pisać smsy, zadzwoń i się umów jak mężczyzna.
I lewa strona.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Żeby nie zakładać zbędnego tematu na forum to pisze w tym ponieważ jest dość podobny do sytuacji mojej.
Jednak muszę się przyznać jestem właśnie dupą, bo popełniłem ten błąd mówiąc to słowo "kc", bo naprawdę mi zależy na tej pannie, ale cóż mówiąc to straciłem u niej bardzo wiele, dlatego mam takie pytanie czy można to jakoś jeszcze że tak powiem uratować?
Od nowa zbudować ta dobrą ze tak powiem relację na "love"?
Bo teraz to jestem w tej ramie "zostańmy przyjaciółmi" ona bardzo mnie lubi i ceni itp. (bo to mówiła)
Wcześniej było wszystko ok nic w sumie nie robiłem (byłem niedostępny i tak było dobrze, a jak okazałem zainteresowanie widocznie rozpracowała mnie, może sie za wcześnie zaangażowałem?) ona "próbowała mnie otwierać" (tak powiedziała) już po tym jak ja popełniłem błąd. Dużo by tutaj pisać.
Chodzi mi o to czy można to naprawić? Chłodnik zastosować muszę i zacząć chyba od nowa czy tak?
www.fazzi.pl // ZOBACZ SAM // Coś ciekawego
To nie takie łatwe, ma ona dużą przewagę. Ogólnie teraz musisz unikać słowa na K, nawet jak będzie Cię błagała o to, byś jej to powiedział. Nie wracaj do tego tematu, było minęło. Bzykałeś się z nią, ile się spotykacie, ile się znacie, ile macie lat?
Yhh, to zasrane "kocham" robi więcej krzywdy niż pożytku. Najlepiej go w ogóle nie używać. Jak nam wiadomo, kobiety lubią zdobywać, rozpracowywać nas etc. Nie można im tak nagle tej przyjemności zabrać:D Spotykaj się z nią, o ile to możliwe i pokaż się ze strony trofeum, które ona będzie CHCIAŁA zdobyć.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!