Nie chciałem zakładać tego tematu, niestety w przeglądarce nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi na moje wątpliwości.
Generalnie zauważyłem, że nawet tu na stronie zdania na ten temat są podzielone na te dwa główne nurty tj. stawiać czy nie stawiać. Dodam, że mnie chodzi konkretnie o stawianie jakiejś drobnej pierdoły w stylu np. lody 
Spotkałem się z np. takimi zdaniami na ten temat:
1)Stawianie bez pytania
2)Niestawianie wcale
W zasadzie nie będę wymieniał więcej opcji bo z reguły są one pochodnymi tych powyższych + inne ale na pierwszy rzut oka wydające się być frajerskimi. No to jak w temacie - Stawiać czy nie stawiać, oto jest pytanie 
Jeśli już to laska Ci może postawić.
Proces jest prosty: stawiasz - robisz z jej nagrodę - zależy Ci.
Tyle
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
też jak zaczynałem to się zastanawiałem nad takimi pierdołami lecz to wychodzi samo z siebie. Zaprosiłem wczoraj dziewczynę nad wodę wziąłem ze soba kwit żeby coś kupić i wziąłem też picie na droge. Po dotarciu na miejsce myślałem żeby coś kupić lecz tak się rozmowa rozwinęła że o lodach zapomniałem. Lecz jeżlei miałbym kupić lody to ja bym zapłacił. Stać mnie żeby kupić dzieczynie lody za 3 zł, to chyba normalne że jak gdzieś ją abierasz to możesz zapłacić. Sytuacja się zmienia jak się szykuje swiększy wydatek gdzieś to możecie się złożyć na pół, ale nie rób z siebie takiego maczo żeby nic nie kupować. Zależy to też od sytuacji materialnej twojej i dzieczyny. Dzieczyna nie bedzie wcale wymagała od ciebie żebyś jej coś kuipił tka jak ode mnie wczoraj i to że nic nie kupiłem wcale źle o mnie ne świadczy bo liczy się czs spędzony razem a nie to co jej kupiłem bo kupić to każdy potrfi. Pozdrawiam.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
no dokładnie jelon dobrze gada ja osobiście jestem za tym żeby płacić za kobietę tzn za błachostki typu lody osobiście stosuję taką zasadę jeżeli sam proponuje loda płacę jeżeli ona mówi że chcę loda ona płaci bo jak nie miał bym płacić wgl to jak by to wyglądało np zapraszasz dziewczynę na basen i ona ma za siebie zapłacić
następnym razem zapraszasz do najdroższej restauracji i ona ma za siebie zapłacić ? sory ja tego nie kupuje ;] i ja płace ewentualnie mówię że następny raz należy do niej .
Jelon i bad-boy mają rację, należy to zgrabnie wypośrodkować.
nie przeginajmy w drugą stronę, nie jesteś jej świnką skarbonką ale jak kupisz jej loda ona nie pomyśli sobie ale z niego frajer, kurwa ciota na maksa
no chyba że kupisz jej fabrykę Algidy albo chociaż pakiet udziałowy w firmie Zielona Budka to co innego
Lody okey ale byli tu frajerzy co ledwo poznanej lasce chcieli kupować kolczyki czy naszyjniki
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dokładnie tak jak chłopaki napisali. Trzeba to wypośrodkować. Tak samo jest z np. negami. Jeżeli przegniesz to też lipa jeżeli za słabo to nie zadziała.
Musisz odpowiednio działać w stosunku do sytuacji.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Złoty środek i będzie dobrze nie ma, co przechodzić ze skrajności w skrajność
Zużycie moralne.
A w sytuacji kiedy np, spotkałeś się już kilkukrotnie z dziewczyną i chcialbyś ją zabrać na walentynki do kina. Ty proponujesz wspólny wyjazd itp. Postawienie Kina i ew obiadu jest czymś negatywnym ?
Ja myślę generalnie ze należy jak zawsze wszystko wyważyć...to zależy tez jak dobrze się z nią znasz?jeśli w ogóle to ja bym nie stawiał szczególnie na początku bo to cie stawia w złym świetle ze chcesz ja ,,kupić",raczej skup się na podrywie,jeśli sama karze ci sobie postawić to mam nadzieje wiesz jak wybrnąć?Obróć to w żart,albo postaw sprawę żeby to ona musiała ci postawić...generalnie jeśli już się znacie to wszystko z umiarem i wyważeniem możesz ja np tym zaskoczyć i kupić jej zainteresowanie na chwile żeby użyć tego do innych celów szczególnie jeśli ja przyzwyczaisz do tego ze nie stawiasz a tu nagle niespodzianka...jak zawsze pamietaj o wyważeniu bo to cie do niczego nie prowadzi postawianie jej drinka...ale to już jak się znacie lepiej...myślę ze czasami jednak warto raz żeby ja zaskoczyć i kupić czas albo żeby to wykorzystać do jakiejś akcji a dwa nie wyjść na sknerę z drugiej strony...pamiętając żeby nie być sponsorem,czyli jak mówiłem wyważenie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Tak jak wyżej piszą musisz to odpowiedni wyważyć
W zależności od sytuacji/relacji reagujesz. Oczywiście, że możesz stawiać ALE dopiero wtedy gdy zdobyłeś ją już samym sobą a nie kupiłeś. Ja np. uwielbiam dawać coś kobietą, kupić itd. LECZ gdy wiem, że Ona jest zainteresowana mną a nie tym czy jej coś kupię czy nie. Zresztą prezenty zrobione a nie kupione, lub z historią są o wiele wiele lepsze niż kupienie czegoś. Jeżeli jesteście na mieście najlepiej 50/50 , raz Ona, raz Ty. Tutaj trzeba być elastycznym bardzo wiele zależy od relacji, nie można trzymać się schematu.
Powinieneś za pierwszym razem zmusić ją do postawienia a potem możecie się wymieniać byle jej nie przyzwyczaić do tego że ty stawiasz.
Normalna dziewczyna oczekuje tego że gdy ją zaprosisz to zapłacisz za nią. Czytałem takie historie jak to faceci na końcu randki brali rachunek i mówili coś w stylu: "to co na pół?" Po takich akcjach już zazwyczaj nie dochodzi do drugiego spotkania.
byś się zdziwił,
a co do stawiania, nie mam z tym problemów aby zaprosić dziewczynę na kawę czy piwo i zapłacić te parę zł. Coraz częściej spotykam się z zachowaniami, ja płacę za siebie. Nigdy nie naciskam że to ja muszę zapłacić, chce niech płaci.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja uważam że jeśli się facet mówi że zaprasza to powinien postawić, natomiast jeśli się umawiacie na spotkanie to każde niech płaci za siebie najbardziej uczciwe, ewentualnie nagradzasz ją czymś... Prawda jest taka że każdy do tego podejście ma inne
jeśli nie możesz tego zjeść, wypić, wypalić, albo wciągnąć... to pieprz to...
Jeżeli spotkanie wychodzi z Twojej inicjatywy to wtedy pytasz na jaki smak ma ochotę i sprawa załatwiona. Jeżeli ona powie, że chce sama za siebie zapłacić to sprawa jest jasna - ty płacisz za siebie, ona za siebie.
Czy to działa tak (w uproszczeniu)
1. Nie stawiamy nowo poznanej kobiecie, z którą idziemy na 1 randkę.
2. Jeżeli już się znamy, gadaliśmy (praca, szkoła) - to można zaprosić do kina czy knajpy.
3. Płacić za coś co robimy z nią razem (coś z tego mamy)np. kino czy teatr.
Prezenty to już inna sprawa (biżuteria, kosmetyk itp) tylko w stałych związkach z okazji urodzin itp lub bez okazji "za dobre sprawowanie"
Największą głupotą jest kupowanie czegoś nieznajomej od samego początku. To tak jakbyś inwestował na giełdzie w akcje firmy, o której nic nie wiesz.
Często widzę jak po mieście chodzą młode pary i babka trzyma kwiatek. Wydaje mi się, że lepiej kupić jej i dać przed spotkaniem kwiata ale nie na 1,2 czy 3 spotkaniu tylko dopiero np. na 5-6 jak już sobie pomyśli , że nie jesteśmy romantykami tylko twardo stąpamy po ziemi i wtedy zaskoczyć ("a jednak stać go na romantyzm".
Wydaje mi się , że z kobietami element zaskoczenia jest bardzo istotny. Jak kupujesz od razu to czym potem zaskoczysz ?
Napiszcie co myślicie o moich przemyśleniach ??
No chyba nic więcej powiedzieć się nie da, wszystko zostało napisane powyżej.
Nic drogiego na początek (lody, kawa, herbata). Po jak wspomnieli powyżej chcesz ją zdobyć, a nie kupić.
Moim zdaniem zapraszanie na jakiś posiłek typu pizza może być trochę krępujące na pierwszy raz. W sensie, że może czuć się skrępowana gdy na nią patrzysz jak jesz, itp.
Co do poprzednika to moim zdaniem nie ma co kupować kwiatów bezokazyjnie, bo potem jak np. nie kupisz to pomyśli, że coś jest nie tak. Nie ma co obsypywać jej prezentami.
Myślę, że lepszy będzie np. zerwany z ogródka kwiatek czy z pola lub zrobiony z origami.