Jak na to zaradzić?
Chodzi mi tu o szkołe. Chodze do bardzo malej szkoly (technikum) i wszyscy sie tam raczej znaja. Problem w tym że na początku wyrobilem sobie dosc slaba opinie, bardzo negatywna, jednak z biegiem miesięcy nadrobiłem to jednak tylko w sferze męskiej.
Niestety, pierwsze wrażenie zostało jakie zostało, zarówno u kobiet jak i mężczyzn.Chociaż tym 2 raczej się tak nie przejmuje.
Jednak chciałbym zacząć podrywać. Najbardziej boje się reakcji otoczenia (zwlaszcza kolegow) na to że z dość nieśmiałego, mało rozrywkowego i nudnego kolesia do tego bardzo ciamajdowatego i z bez pewnosci siebie. (ofc. w stosunku do kobiet) zmienię się o 180 w "macho".
Boje sie reakcji kobiet, mam wrazenie ze beda chcialy mnie testowac. A z pewnoscia siebie u mnie nie jest jeszcze tak wspaniale... jestem adeptem.
Dodatkowo... spotkalem sie z tym ze zeby nauczyc sie podrywac nie trzeba sie zmieniac.... ja musze zmienic za przeproszeniem w chu* rzeczy.
Jednoczesnie dzieki temu jestem swiadomy swojej niedoskonalosci...
co cie tak ta reakcja kolegów obchodzi??? olej ich i "Miej jaja by robić i mówic cokolwiek na co masz ochotę!"
nie zaakceptowałeś siebie, to nie oczekuj ze inni zaakceptuja Ciebie.
A ch*j Cie obchodzi co koledzy na to? Czy oni pytaja Cie o zdanie co maja robić?! Ogarnij sie człowieku, technikum to pewnie jakieś 17-19lat masz? Pomyśl sobie ile to jest dni zmarnowanych na ''boje sie reakcji kolegow''
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
Zgadzam sie z opiniami kolegów wyżej. Moja rada: przed podejściem do laski w szkole podejdź i pogadaj najpierw z 10 dziewczynami na ulicy. Przez to w szkole przed podejściem bedziesz się mniej stresował i akcja Ci z pewnością dużo lepiej wyjdzie niż jakbyś startował na początku do niej.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...