Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Start

Jo, pierwszy wpis.

Ciesze sie ze trafilem na te strone, znalazlem tutaj kilka istotnych kwestii, ktore dotarly do mnie dopiero po przeczytaniu. Zebrane razem z moim doswiadczeniem umieszczam dla potomnych (tak jakby bylo tutaj tego malo...) albo dla siebie w razie koniecznosci. Wpis odnosi sie raczej do poczatkujacych, ale co mi tam, od czasu do czasu warto sobie przypomniec. Wlasciwie to nie wiem po co to pisze Oups

Po zerowe: Jestem zajebisty. Jestem najlepszym co moglo spotkac ta kobiete i nie wazne ile mam w portfelu czy ile biore na klate. To najwazniejsze zanim cokolwiek sie zrobi. Bez tego ani rusz.

Po pierwsze: Nie waham sie piec minut zanim podejde do kobiety. Ona to dostrzeze i juz od poczatku jestem spalony. Jeszcze przed pierwszym slowem skierowanym do niej ona bedzie widziala mnie jako frajera. A przeciez jestem zajebisty. (bardzo smiesznie to wyglada gdy sie stoi z boku w sensie osoby trzeciej ;])

Po drugie: Nie mysle - robie. Moze nie do konca zupelnie wylaczam myslenie, ale ograniczam je do minimum wystarczajacego na zdrowy rozsadek. Nie zastanawiam sie dziesiec minut czy zapytac o cos, czy to moze zbyt glupie. Nawet jesli juz sie zdecyduje to okazja przepada. Mysla nic nie zdzialam, jesli nie obroce jej w czyn. A latwiej mozna zrobic cos nie myslac, niz odwrotnie. Swietnie pasuja tutaj dwie sentencje: "lepiej zalowac ze sie cos zrobilo niz ze sie nie zrobilo" oraz "czasami trzeba popelnic blad zeby przekonac sie iz to byl blad". Oczywiscie bez przesady.

Po trzecie: Nie biore zbyt serio zachowania kobiety ktora wlasciwie nic o mnie nie wie. Jesli przy zapoznawaniu "daje ona do zrozumienia ze nie jest mna zainteresowana" to jej problem - nie wie co traci. I nie, nie bede z tego powodu plakal czy sie zalamywal. Ja nadal jestem zajebisty. Jedyne co sie zmienilo to to ze ona przez chwile bedzie mogla sie podniecic oklamujac sie ze jest pro bo zwrocila na siebie czyjas uwage. Dostanie naglego przyplywu energii po ktorym zwykle nastepuje dol. Nie moj problem. Ja nadal jestem zajebisty.

Po czwarte: Jestem wyluzowany. Gadam o wszystkim. Zachowuje sie naturalnie. Nie stosuje utartych regul, bo kobieta szybko spostrzeze ze jestem sztuczny, do tego nudny i od razu sie zniecheci. A przeciez jestem zajebisty.
Swietny przyklad z doswiadczenia: zapytalem ledwo co poznana laske o jakastam glupote co mialo skutek w dlugiej (i pozytywnej) dyskusji, dzieki czemu lepiej sie poznalismy i okazalo sie ze mamy cos wspolnego.

Po piate: Nie przesadzam z uczuciami. Nie pokazuje jej ze jestem nia zachwycony, bo wcale nie jestem. Nie pokazuje jej ze bardzo mi na niej zalezy, bo wcale mi nie zalezy. Nie bede za nia latal i spelnial kazda zachcianke. Pozytywna jest nawet odrobina olewki (nie wiem jak to inaczej nazwac) zeby pokazac ze ona tez musi cos dac od siebie. W przeciwnym razie zobaczy ze jestem frajerem. A przeciez jestem zajebisty.

Po szoste: Nie staram sie zrozumiec dlaczego kobieta zachowuje sie tak a nie inaczej. Ona sama tego nie wie. Nie bede sie zastanawial za nia. Nie musze sie martwic czy zrobila tak a nie inaczeoj bo z mojej strony cos bylo nie tak jak trzeba. Nie moglo tak byc bo jestem zajebisty.

Po siodme: Daze do kontaktu fizycznego. Nie chodzi o "- czesc, masz ochote na seks?" (dziala tylko w szczegolnych wypadkach :F), ale w (szybka) miare rozwoju znajomosci brne coraz odwazniej. Przeciez mi nie odgryzie reki, jej cialo nie ma 1000 stopni. Jesli zamule - w jej oczach jestem frajerem. A przeciez jestem zajebisty.

Po osme: Jestem zajebisty.

Skladajac to wszystko w calosc, musze byc pewny siebie, wytworzyc soba obraz kogos, kto wie na czym stoi i czego chce. Kogos kto jest osoba ciekawa i warta zainteresowania. Ja > Target. Ever.

Zdaje sobie sprawe z tego ze jest tutaj duzo glupot, jednak kumulacja takiego materialu choc czesciowo pomaga zaczac (z drugiej jednak strony trzeba miec jakies pojecie zeby wiedziec gdzie ironia a gdzie przysiega).

I na koniec bardzo wazne motto z glownej:
"Nie bój się dużego kroku! Dwoma małymi nie przeskoczysz przepaści."

Odpowiedzi

Dobra mowa motywacyjna-

Dobra mowa motywacyjna- obowiązkowa dla podłamanych. Smile

Portret użytkownika marcin16

"Po zerowe: Jestem zajebisty.

"Po zerowe: Jestem zajebisty. Jestem najlepszym co moglo spotkac ta kobiete i nie wazne ile mam w portfelu czy ile biore na klate."

zajebisty tekst Laughing out loud i co zdanie "jestem zajebisty" XD

dobre dobre, co prawda

dobre dobre, co prawda większość cytatów i określeń przewija się przez stronę ale mądrze że ktoś to wreszcie zebrał w całość, a przecież o to właśnie chodziło;)

Dokładnie o to chodziło, żeby

Dokładnie o to chodziło, żeby mniej więcej wszystko to co potrzebne na poczatek zebrać w jednym miejscu i otoczyć w mniej profesjonalny niż Gracjanowski język.

Chciałem jeszcze dodać, że po przeczytaniu całego tekstu warto jeszcze raz przyswoić sobie pierwsze zdanie każdego z punktów, co potęguje efekt.