Witam!
Od razu przechodzę do sedna.
Chodzi o dziewczynę,którą w sumie znam od dawna,aczkolwiek nasz kontakt był sporadyczny. WIem,że jej się podobam,raz nawet o mnie zabiegała,ale ja miałem jeszcze wtedy sieke w głowie i nic z tym nie zrobiłem. Niestety od ponad roku ma chłopaka.
Ostatnio nasz kontakt trochę się odnowił,spotkałem ją na mieście i spacerkiem odprowadziłem ją do domu(mieszkamy niedaleko od siebie). Na początku było trochę ciszy z jej strony,ale w końcu ją rozkręciłem i sama gadała jak najęta. Było trochę kina,dużo śmiechu. Pod jej domem buziak w poliko i jej propozycja,aby "umówić się jakoś na piwo".
Dzisiaj rano wstaje,patrzę na telefon a tu sms od niej "Śpisz?" wysłany o 1:30 w nocy. Odpisałem "Teraz już nie a o co chodzi?" Popisaliśmy trochę głupot,aż w końcu rzuciła propozycją,abym wpadł do niej po korepetycjach(piszę komisa z matematyki) na kawę bo jej nudno. Długo się nie zastanawiałem i odpisałem "Okej wpadnę,ale na herbate z lodem,bo kawy nie pijam" Odpisała,"że w sumie sama woli herbatkę i że czeka."
Gdy już dotarłem do niej,standardowo buziak w policzek,zaczynamy rozmawiać. W końcu powiedziałem,aby pokazała mi zdjęcia z wakacji,z których ostatnio wróciła. Dało mi to trochę pola do manewru,starałem się bardziej ją poznać,dużo rozmawialiśmy,było kino zarówno z jej strony jak i z mojej. W pewnym momencie,gdy powiedziałem,że idę do domu,bo jeszcze nic nie jadłem od rana(szczera prawda...)to rzuciła się biegiem do kuchni i przygotowała mi jakieś kanapki,mimo moich nalegań aby tego nie robiła. Powiedziała też,że bardzo fajnie jej się spędza czas w moim towarzystwie.W końcu nadszedł czas mojego wyjścia,znowu buziak w policzek i zaproszenie z jej strony,abym wpadł jeszcze kiedyś.
Do meritum.
W ciągu tych dwóch spotkań,laska często poruszała temat swojego chłopaka,a najbardziej problemy jakie robi,gdy wypije. Mimo tych narzekań,wydaje mi się,że jednak go kocha.
Drugą sprawą,jest też jej powierzchowność . Dziewczyna jest miła praktycznie dla każdego i często zaprasza kolegów do domu. Także wszystkie te zachowania,mogą wynikać z jej natury. Wątpie też,aby dopuściła się zdrady,to po prostu nie w jej stylu,
Pytanie brzmi,jak wy oceniacie sytuacje i co mi doradzacie,olać to i poczekać,aż MOŻE rozstanie się z chłopakiem,czy próbować ją przełamać mimo wszystko?
Variatio powiem Ci że masz pole manewru tylko nie wpadnij w rame przyjaciela mogłeś na koniec domknąć z KC , tomekfrk. napisał art o podrywie zajetej laski w sumie kilka czesci , pozatym jak jestes z czewy to sie warto ugadać na impreze albo DG ! LWG pozdro !
Rób swoje i nie patrz się na innych
Jeżeli uważasz że jesteś w stanie z nią "coś ugrać" i laska Ci się podoba to śmiało graj! Skoro pisałeś, że jakiś czas temu miała Cię na oku to może też coś znaczyć. Mówisz że sporo mówiła o swoim chłopaku? Albo wpadłeś w ramę koleżanki z fiutkiem albo chciała dać Ci coś do zrozumienia...
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Tu jest przykład "Stara miłość nie rdzewieje" hehe

Dalej się Tobą interesuje
Teraz zależy od Ciebie, czy chcesz coś z Nią czy nie ;D
Co do chłopaka, to laski lubią pogadać, sprawdzają tym Twoją pewność siebie, wysłuchaj ale najlepiej zmienić temat, to dla Ciebie pewnie nie zbyt przyjemne
Laska jest praktycznie Twoja, działaj dalej, ale wprowadź teraz dotyk i staraj się by na pożegnanie nie był buziak w policzek, tylko w usta
Jakby jej na chłopaku zależało, to nie umawiałby się z Tobą
Więc tym się nie przejmuj 
Powodzenia 
Na razie idzie Ci świetnie, oby tak dalej
jeśli laska ci się podoba i masz chęci pokręcić z nią to próbuj lepiej wykorzystać okazję jak się ją ma niż potem siedzieć i myśleć dlaczego tego nie zrobiłem
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Widzę,że dla was sprawa jasna...
No cóż może szukam wymówki,ale znając ją na dzisiejszy dzień bym powiedział,że nie jest to dziewczyna mogąca zdradzić swojego chłopaka .
Oczywiście,gdy tylko o nim wspominała,wysłuchiwałem z lekkim uśmiechem,kwitowałem dwoma słowami i gadałem o czymś innym .
Dzięki,za odpowiedzi,panowie.Dodaliście mi skrzydeł trochę,bo nie byłem pewny czy jest sens się w to pakować. Teraz wiem,że jakbym się w to nie wpakował,to byście mnie zajebali
Podoba mi się ta motywacja. 
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Gen,biorę tą opcje pod uwagę.
Dlatego daje sobie max. 2 spotkania na domknięcie z KC,albo kurek zakręcam ;d
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Jak chcesz....masz o tyle dobrze ze pole już masz wystarczy tylko to wreszcie wykorzystać...wszystko zależy od twojej woli,chęci i czasu jaki na to zużyjesz,i czy będzie adekwatny do korzyści lub tez strat...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Na razie i tak nie będę miał czasu na nią,(piszę komis w poniedziałek) A od nowego roku szkolnego też nie zamierzam próżnować w temacie podrywu. Także tak czy inaczej zyskam bezcenne doświadczenie
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.