Tak jak w temacie .
Czy głupotą jest odmawianie piwa z koleżanką przeciętną gdzieś na mieście tylko po to by czekać aż trafi się spotkanie z fajniejszą znajomą .. ?
Unikanie w miejscach gdzie jest wielu znajomych kontaktów z przeciętnymi ludzi starając się pokazywać tylko z najlepszymi . ( moje miasto nie jest zbyt duże)
Czekam na konkretną wypowiedź.
A co to za głupoty?

Robisz to na co masz ochotę. Masz ochotę spotkać się z przeciętną koleżanką? To się spotykasz. Proste.
O i jeszcze jedno... w odniesieniu do znajomych... nie rób takiego czegoś jak zapominanie o tych "przeciętnych". Wiadomo, że jak idę na podryw to wybieram kumpla, który jest w tym dobry, bo wtedy się pewnie czuję, a gdy idę na mecz do pubu, to wybieram kumpla, z którym jeżdżę na mecze.
Ale nie dziel ludzi na "tych z którymi warto się pokazać" i "tych z którymi fajnie się dogadujesz, ale są małoatrakcyjni", bo to cię zgubi
Doświadczenie robi swoje, najlepiej uczyć się na swoim. Pozdrawiam!
Ale prawda jest taka, że ludzie zwracają na to uwagę. Z kim się pokazujesz i gdzie.
No i co z tego? Co cię obchodzą ludzie? Oczywiście nie będę podrywał pasztetów, ani się z nimi nigdzie pokazywał, ale tylko dlatego, że nie mam na to ochoty.
Nie pójdę na koncert, czy nawet na pizze z jakąś ohydną i niezadbaną koleżanką, ale jeśli chodzi o przyjaciół, to nawet jakby byli szpetni, nigdy się ich nie wyprę. Mam dobrego kumpla, który w jednym towarzystwie jest uważany za totalnego prostaka i idiotę, a w drugim jest traktowany jak casanova... W obu tych towarzystwach lubię przebywać. W tym pierwszym nikt nie ma do mnie pretensji, że się z nim zadaję. A jak ktoś ma to jebie mnie to. Nie bierz do serca słów i opinii ludzi, na których ci nie zależy.
Nie do końca zrozumiałeś mnie tak jakbym chciał....
Siedząc na mieście z pasztetami, ładna laska raczej nie zainteresuje się Tobą tak jak byś siedział z samymi lepszymi dupeczkami
No to też mówię, jeżeli towarzystwo jakiejś osoby cię krępuje (w tym przypadku jest to towarzystwo brzydala) to nie męcz się. Interesuj się takimi, które ci się podobają, wtedy ten problem zniknie!

Jak już ktoś powiedział: jeśli zlewasz brzydkie, to do ciebie lgną; szczerze zlewaj ładne, też przyjdą
No i jeśli o to :
bo to mi rozjaśnia sytuacje 
"Jak już ktoś powiedział: jeśli zlewasz brzydkie, to do ciebie lgną; szczerze zlewaj ładne, też przyjdą ;)"
Chciałbym żeby jeszcze ktoś o tym napisał
Aniołku napisz coś jeszcze jeśli możesz bo głównie dałaś przykład zdrady z bliższą. A co jeśli taka laleczka przechodzi obok mnie a ja siedze z kilkoma brzydszymi laska mi i tąlaleczke obserwuje dokładnie tak żeby zauważyła ?
Ja pierdykam...
)
Nie chodzi tutaj o żadne wykorzystywanie.
Będę podawał przykłady.
Nie w jednym temacie pisze, że:
Zobacz jaki facet, przy nim same ładne kobiety, musi coś w sobie mieć że przyciąga same fajne laski, ciekawe czy stać mnie na takie ciacho.
Siedząc z pasztetami może pomyśleć:
Ale z niego zamulacz . . . "taki fajny facet ta nie stać go na lepszą dupe" ( to słyszałem nie raz od kobiety
...
Pasztet to dziewczyna niezadbana, i hmm... po prostu brzydka.
Aż mi się 'BrzydUla' przypomniała... Jak ten.. Marek? Zostawił niedoszłą żonę (ślub był ustalony chyba już... <?
dla tytułowej BrzydUli ; d o.O
Może z tego serialu wyciągniesz jakieś wnioski.
Nie wiem dokładnie o co tam chodzi, ale moja laska czasem to oglądała i byłem na to skazany.. ;x
jak jestes z ta brzydka gdzies tam i sie dobrze w jej towarzystwie czujesz... jakas tam przyjazn kolezenstwo czy cos.. to zlej to jak przechodzi obok Ciebie jakas lala i sie dziwnie patrzy albo cos... jestes teraz na spotkaniu z kolezanka...
na dupy pojdziesz jutro
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR