zatem tak, rok temu jeszcze zarywala do mnie panna, ja ją odpuscilem bo wczeniej kiedy ja podbijalem, zarzucany bylem masa ST, z ktorymi srednio (aczkolwiek nie tak az zle) sobie radzilem i mnie to irytowalo, zreszta zachowywala sie, delikatnie mowiac jak sucz. Przez ten rok mialem laske, ale to juz przeszlosc. Teraz planuje podbic do tamtej, bardziej zeby sprawdzic czy cos jestem w stanie zrobic niz liczac na cos powaznego. Dodam ze w ramy przyjaciela nigdy sie nie dalem jej zamknac. Da rade rozegrac jakos sensownie po tak dlugim czasie? Bede sie z nia widzial za pare dni na koncercie.
na chama!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!