Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Standard - Pomoc w wyrwaniu - Laska po przejsciach.

5 posts / 0 new
Ostatni
Vichama
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 5
Standard - Pomoc w wyrwaniu - Laska po przejsciach.

Witam! Nowy bo nowy, nie ma co długo o tym nawijać jestem tu w innym celu:
Konkrety

Laska ma 20 lat, była w 2 letnim związku niedawno (październik) go skończyła. Znam ją przed tym gdy zeszła się z jej byłym facetem, wtedy jednak nie byłem bogaty w zawartą tutaj wiedzę i zjebałem na całej linii (podpici leżelismy w jednym łóżku z nastrojową muzyczką, A JA NIE ZROBIŁEM NIC). Po dziś dzień pluje sobię w twarz, że tak to zjebałem.

Ale dobra, odpuściłem ją sobie, znalazłem tą stronę, poczytałem kilka ksiązek, powyrywałem trochę lasek i teraz jestem dużo bogatszy jeśli chodzi o te kwestie.

O tym że zerwała z facetem dowiedziałem sie przypadkowo, na imprezie gdzie ją spotkałem. Tam chwile rozmawialiśmy, tańczyliśmy, no i właśnie, wtedy przekminiłem, że może się udać. Los chciał, że na tej imprezie była większosc jej rodziny i po prostu było niezręcznie, stwierdziłem, że działać nie mogę. Dlatego umówiłem się z nią kilka dni później na spotkanie. I stało się to czego się obawiałem. Totalna blokada. Rozmowa kleiła się zajebiście, odbijałem shit-test i pokazywałem jak wiele się zmieniłem. Zabrakło mi odwagi by ją przelizać mimo tego iż miałem ku temu tyle okazji. Najzwyczajniej w świecie zżarła mnie trema, bo bylo to jedna z lasek na której naprawdę mi zależało.

Teraz w czym pomóc? Drugie spotkanie. MUSZĘ COŚ ZROBIĆ, tylko jak mam to rozegrać? Brnąć totalnie w grę od miejsca w którym się zatrzymałem? Znam ją dosć dobrze i już dużo z nią gadałem parenaście mięsięcy temu i nie mam pojecia co zrobić.

Z góry dzięki za odp

PuC3K
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-01
Punkty pomocy: 119

Gdzie te przejścia to nie wiem Smile
Wiem za to o czym piszesz. Dużo trudniej jest zbajerować laskę, którą się poznało już wcześniej robiąc niezbyt dobre wrażenie. Jak zupełnie zmienisz swoje zachowanie, to pomyśli, że albo wtedy grałeś, albo teraz strugasz urabura, ale innego wyjścia nie ma. Jest taki warunek, że faktycznie musisz się zmienić i stać się zupełnie inną- nową wersją siebie. Fakt, że zabrakło Ci odwagi świadczy tylko o tym, że za mało miałeś do czynienia z innymi laskami a Twoja rzekoma zmiana jest tylko powierzchowna. To nie jest klepanie rutyn i granie pewnego siebie, to jest cały lifestyle, który do tego prowadzi. Sugeruję zająć się innymi i faktycznie działać w tej płaszczyźnie. Co do daleszego ciągu tej relacji- ja bym spróbował w sumie co Ci zależy Tongue

Vichama
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 5

Zmiana siebie nie ma nic do rzeczy z grą. Tzn. Ja osobiscie czytałem ksiązke "30 dni", która faktycznie wpłynęła na moje osiągi z kobietami. Szczerze powiedziawszy, większość moich znajomych lasek uważają mnie "bajeranta", "pójdzie, pogada, załatwi", a prawda jest taka, że jeszcze nie ruchałem się z żadną laską bo nie chciałem ( zupełnie nie wiem czemu. Byłem zażenowany tym jak niektóre laski da się łatwo wyrwać i moja zajawka zawsze konczyła sie po 2-3 spotkaniu gdy ja przylizałem ew, strzeliła mi lodzika.

SunLight
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: kobieta
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 1217

No wlasnie nie bardzo rozumiem o co ci chodzi... Panikujesz, ze sie zablokowales, ze na pierwszym spotkaniu od X czasu jej nie przelizales. Stary, wyluzuj... Kto powiedzial, ze trzeba. Oczywiscie, nalezy do tego dazyc, ale nie za wszelka cene. Jak nie dzis, to jutro.

Vichama
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 5

Chciałem dążyć do zbliżenia szybko, bo nie chcę wpaść w ramę przyjaciela, a właściwie, to chce z niej wyjść bo chyba w takiej ramie zostałem te parenaście miesięcy temu.