Mam dla was Ciekawą historyjkę:D
Czy ktoś z was podbijał do przyjaciółki swojej byłej???
Ja to robię właśnie i stanąłem w miejscu:D ale wszystko od początku:P
Poznała mnie od strony frajera bo po zerwaniu jej przyjaciółki ze mną-minus na początek.
Potem ona mi się żaliła jak ją chłopak zostawił. Nasza znajomość opierała się na sms. W końcu ona chciała rozmowy w realu żeby ją pocieszyć... Spotkałem się z nią a po spotkaniu napisałem że jej chłopak zachowuje się jak dziecko i bawi się nią i że nie będę na ten temat z nią rozmawiał. Następne spotkanie było już towarzyskie bez żadnych żali itp. Potem następne to już występowały zaczpeki:D
I zadawała pytania przez sms czy jej się podobam itd ja to w żarty obracałem i stwarzałem pozory zimnego. Potem zabrałem ją na zabawę no i razem się bawiliśmy pod koniec siedziała mi na kolanach...
Następnie zaprosiła mnie do siebie, obejrzeliśmy film, pobawiliśmy się oliwką ona mi brzuch posmarowała nią i skończyło się że ja ją smyrałem po plecach a ona mnie po włosach...
No i musiałem jechać... Napisała mi potem że aby dwa razy pokazałem swoją czułość... a ja że zasłużyła na to... No i dalej sms ale już nie wyskakuje ze spotkaniami.... dzisiaj zadała mi pytanie czy ją kocham tak jakby chciała mnie sprawdzić... jasne że nie odpowiedziałem.... pisze podbijając do mnie ale krótsze wiadomości...
wiem że nie powinno się pisać
Uciąłem rozmowę pisząc do niej "muszę kończyć. miłego wieczoru..." ona odpisała "wzajemnie" zastanawiam się co z tym dalej robić. mile widziane plusy mojego postępowania i minusy:D
Spotykaj się i dąż do zbliżenia. Aj low ju i te sprawy zostaw jej. Niech kombinuje.
spotkaj się z nią i pocałuj, od razu zobaczysz na czym stoisz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no długo nie wytrzymała bo sama napisała do mnie z pytaniem "co robisz" a już mieliśmy dziś nie pisać czyli dobrze zareagowałem na jej gierki:D