Witam was artyści.
Chciałbym dowiedzieć się jak reagujecie na własną erekcję podczas tańca, rozmowy z dziewczyna. Dajecie jej w jakiś sposób odczuć, że coś się w was poruszyło
czy może wręcz próbujecie to ukryć?
Zadałem to pytanie ponieważ wczorajszego wieczora podczas tańca z dziewczyną którą próbuje odbić, co z resztą idzie narazie tak jakbym tego chciał po prostu mi stanął. Speszyłem się troche tym faktem i próbowałem to w jakiś sposób ukryć.
Najlepsze w tym wszystkim jest to że pomimo bardziej erotycznych tańców z innymi dziewczynami nic nie odczułem. A ona podziałała na mnie w taki sposób. 
Dlatego pytanie. Jak najlepiej zachować się w takiej sytuacji? 
Robię bardzo podobnie lecz mówię coś w stylu : ` zobacz , co Ty ze mną wyprawiasz` .
I pamiętaj to nie jest podwód do wstydu !
` One zawsze wracają `
tak mnie zastanawia czy w każdej sytuacji tak można, bo jeśli tańczę z dziewczyną pierwszy raz to może to być dość mocne dla niej i może się spłoszyć, bądź przeciwnie? Ktoś próbował z całkowicie nieznajomą?
Dodam że pytanie kieruję bardziej odnośnie do dziewczyn 18-20lat, bo wiadomo starsze bardziej otwarte na takie sprawy
Ja bym się cieszył na Twoim miejscu i zaczął jej jeździć po tyłku
Lubię spuszczać się do buzi!
Mówisz wacek siad nie było komendy bierz ją
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Zapamiętaj podstawową zasadę - nic nie jest problemem dopóki sam z tego nie zrobisz problemu. Jeżeli czymś się peszysz i dajesz jej to odczuć, że czujesz się niepewnie w danej sytuacji, to ona to wykorzysta i weźmie Cię za słabego. Zamiast tego możesz to albo zbagatelizować albo wykorzystać wręcz - tak jak marso napisał. Silniejsza rama wygrywa.
Dam Ci przykład tej zasady - ja jestem niski, spotykam się z laskami często równymi lub nawet delikatnie wyższymi i nieraz zdarza mi się usłyszeć ST na ten temat - np. że ona lubi wysokich albo, że prawdziwi mężczyźni są wysocy. Ja nie robię z tego problemu, jej teksty odbijam albo wręcz zlewam i przestaje to nagle być problemem. Ostatnio to zacząłem wykorzystywać - mam własną rutynkę NLS nt. poczucia bezpieczeństwa. Jakbym się przejął to momentalnie byłbym spalony.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
możesz powiedzieć jak odbijasz np. to że lubi wysokich etc ?
Najważniejsze to nie dać poznać, że Cię to w jakikolwiek sposób rusza. W sumie nie powinno ruszać
Sytuacja z życia. Laska na drugim spotkaniu opowiada, że wszyscy jej trzej faceci mieli ok 185cm (ona 165, ewidentna pozostałość po braku ojca u niej ale to już inna sprawa; ja sporo mniej niż 185 ale więcej od niej)
- Dobrze, że mówisz. Mam fajnego kolegę, który jest takiego wzrostu. Jak chcesz to mogę was umówić.
- o0 No nie wiem ja mam spore wymagania
- Nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz. Jadłaś kiedyś sushi? Skąd wiedziałaś, że Ci będzie smakować dopóki nie spróbowałaś (dalej już przeszedłem na temat gotowania nie czekając na jej odpowiedź).
Wszystko musi być na totalnym luzie.
Druga sytuacja:
. Swoją drogą to mi przypomina historię (i tutaj możesz walnąć historyjkę o szczudłach, cyrku, modelce z niskim facetem - wyobraźnia Cię tylko ogranicza).
- (zagaduję)
- sorki, jesteś dla mnie za niski
- dzięki, następnym razem będę pamiętać, żeby bez szczudeł do Ciebie nie podchodzić
W drugiej sytuacji brniesz jak lodołamacz nie wdając się w dyskusję czy jesteś za niski.
Trzecia sytuacja - laska na spotkaniu mnie podkurwiła bo ciągle o tym mówiła więc jak kolejny raz powiedziała, że lubi wysokich, to jej odpowiedziałem z uśmiechem, że ja lubię laski z dużymi cyckami. Więcej o tym nie wspomniała, inna sprawa, że już się więcej do niej nie odezwałem bo miała inną zasadniczą wadę.
Jak wykorzystać to dla siebie - opowiadasz jaki stan wywołuje w kobiecie wysoki facet i kotwiczysz na siebie. Wymaga znajomości NLP oczywiście.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Ciesz sie, to znaczy, że zdrowy jestes.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
podpisuje sie tym co pisze kuba, przekuj to w swoj atut, ja bym np powiedzial wyraznie usmiechajac sie, ze on przy tobie tobie rozkwita czy cos takiego
pozdrawiam
chcesz odnieść sukces? popełniaj dwa razy więcej błędów.
No właśnie jak z nieznajomymi w klubie to najlepiej, brać Ją od tyłu i przycisnąć do siebie zmysłowo tańcząc, ona to poczuje i będzie zadowolona, że tak na Ciebie działa. Kiedyś Przemo zrobił otwarcie z podobnym pytaniem, jak odbierają dziewczyny widząc erekcję i faceta - 3/4 odpowiedziało - podniecająco ! Gdy dla Ciebie to nie jest problem, nie wstydzisz się i nie chowasz - dla niej tym bardziej.
kurna, jaki problem sobie znalazłeś... następnym razem jak już pisali, tańczysz za nią, dajesz jej go poczuć, bawisz się tak jakiś czas z nią, później taniec-przytulaniec od frontu... a potem zaciągasz ją w spokojniejsze miejsce, podwijasz spódnicę, rozpinasz rozporek i jedziesz, nie pytasz, tylko robisz
A myślałem, że to tylko ja tak mam
Osobiście odbieram to jako niepewną sytuację. Szczególnie gdy tańczę z shb, którą przed chwilą jeszcze negowałem, a teraz takie buty. Odrazu też mi taniec nie idzie, bo staram się unikąć kontakt ciała z daną dziewczyną. Straszne niepewne uczucie dla mnie osobiście...