Być może źle umieściłem temat, jeśli tak to sorki, ale proszę o zapoznanie się z nim.
Jestem cholernie zakłopotany. Stało się coś czego najbardziej się obawiałem.
W swoim związku dbałem o to by był inny niż wszystkie. Posługiwałem się "nową wiedzą" nie oddawałem inicjatywy, byłem totalnym ALFA w związku. Ale stało się, dziewczyna mnie wychujała. Nie piszę by się pożalić. Ani do niej wrócić, bo wiem, że to raczej nie możliwe. W skrócie:
To był udany związek. Na każdym kroku pokazywała mi, że jej bardziej zależy na mnie. Pisała, dzwoniła, chciała ze mną przesiadywać dzień i noc.
Po kilku spotkaniach powiedziała mi że ma dziecko. Szóstego dnia znajomości już ją miałem. Co sobie pomyślałem? Pewnie to samo co Wy byście pomyśleli. Dziwka. Z czasem zobaczyłem, że przeżywa rozstanie ze swoim byłym i bardzo się na mnie nakręca. Zależało jej z każdym dniem coraz bardziej. Poznałem ją dość dobrze. Nie była taką suką, tylko bardzo wrażliwą osobą. Ma 18lat. Postanowiłem, że będę z nią. Pomogę jej w tym ciężkim dla niej okresie i tak ma przejebane. A każdy następny ją przeleci i spierdoli. Bo miała dziecko. Często mnie zapewniała, że mam bardzo dobry wpływ na nią. Uświadomiłem jej, że pokochała myślenie o byłym, nie jego. Wkrótce miała wyjechać do Belgii, zależało jej na codziennych spotkaniach do czasu wyjazdu. Trzymała mnie najdłużej jak mogła. Wyjechała... dzwoniła do mnie codziennie. Po kilku dniach kontakt się urwał. Nie mogłem się do niej dodzwonić, ona dzwoniła gdy miałem wyłączony tel.
W czasie naszej rozłąki złapałem dużego doła. Napisałem też pierwszego bloga z nim związany. Po 3 tygodniach zdobyłem się na odwagę (dopiero) i dzisiaj zadzwoniłem do niej. Powiedziała mi, już wróciła, nie powiedziała czemu nie dała mi o tym znać, stwierdziła, że tak będzie lepiej i że nie może już gadać. Koniec rozmowy rozłączyła się. Może popełniłem błąd mówiąc jej, że jest taka możliwość, że przeprowadzę się na stałe do Wawki i ciężko widzi mi się nasz związek w takiej sytuacji, ale przed wyjazdem pokazałem, że mi zależy. Prosiła, żebym na nią zaczekał... Ja czekałem, ona zrobiła mnie w chuj.
Mam dość dołowania się, ZNÓW mimo WIELKICH słów dziewczyna zachowała się wobec mnie całkiem inaczej. Nie robi się tak. Ale nie o tym chcę pisać. Jestem sflustrowany - nie pierdolcie, że nie mam prawa. I nie piszcie, że zachowuję się jak lamus. Leżącego się nie kopie
Mam 2 sprawy.
1) Chcę rozpocząć wszystko od początku, zrobić gruntowe przemeblowanie w mojej głowie, proszę Was nie tylko o porady, ale i o narzędzie, poszukuję Książek o psychologii pomocnych w życiu, dotyczących sposobu myślenia, pozytywnego nastawienia. Moje nawyki myśleniowe mnie niszczą, często łapię doła, wieczna depresja, chcę coś w końcu z tym zrobić;(
2) Przez tel zaprosiła mnie jeszcze na swoją 18stkę, powiedziałem, że się zastanowię. Chociaż na co ona liczy, na prezent qrwa? Nie mam po co tam iść. Nie zejdziemy się po czymś takim. Co mogę zrobić by żałowała tego???
W jej przypadku nie ma sensu bym pokazywał, że mam to w dupie, nie zależało mi na niej (tak jak w innych przypadkach powinno się tak zachowywać), bo chyba przez to zerwała.
Dzwoniłem jeszcze po 2godz od tamtej rozmowy, raz się odłączyła, potem wyłączyła tel. Cholernie mnie to boli, że osoba, którą znało się jak siostrę, z dnia na dzień staje się obca. I że sama podjęła decyzję, nie patrząc na mnie. Nie mamy dużo wspólnych znajomych, raczej nie spotkamy się przypadkowo.
Chciałbym by mi powiedziała, czemu tak prosiła bym na nią zaczekał i żeby wiedziała, że mi zależało i dużo chciałem jej dać., JAK mam się zachować wobec niej gdy ją spotkam? Co powiedzieć gdy zaprosi na swoje urodziny? Nie jestem pewien, czy pokazanie, że z kimś się spotykam to dobry pomysł... Nic nie wiem... Ledwo co ochłonąłem...
Może ktoś miał podobne problemy co ja. Co do zakompleksienia (przy niej powtarzam, byłem alfą, pełen humor, luz i poczucie bezpieczeństwa). Chciałbym się pozbyć kompleksów i stać się pewniejszym, tylko nie wiem od czego zacząć... Nawet nie wiem czy zacząć od tematyki podrywu, czy czegoś innego. Lekcje z lewej strony już dawno temu czytałem więc spokojnie..
Proszę Was o wyrozumiałość...
wybacz ale nie chce mi się tego do końca nawet czytać 1 nigdy nie wierz w słowa ludzi poznasz po czynach
W małym stopniu wiem co przechodzisz, ale na pewno nie do końca. Nie wiem czy to jest dobry pomysł(niech inni się na ten temat wypowiedzą) ale ja na twoim miejscu bym z nią pogadał w cztery oczy żeby wszystko sobie wyjaśnić. Poza tym zajmij się sowim hobby czy wyjdź z kumplami na piwo, ponieważ jak cały czas będziesz o niej myślał to się wykończysz.
brac sie za dzieciate to szalenstwo.. szczegolnie te mlode wiem cos o tym
ale ciii 
Zasady portalu
1. nigdy nie wierz w słowa ludzi poznasz po czynach
coś w tym jest, ale wszystko było OK,nic nie zapowiadało tego co się stało. Aż mam ochotę sam w chuja robić ehh..
Jeśli chodzi o "zemstę" co zrobić żeby cierpiała... Ona już cierpi, bo jest dzieciata. Chcesz ją przybić bardziej? Nie pokazuj się na jej urodzinach i po prostu o niej zapomnij. Zacznij na nowo życie jako członek społeczności PUA. Znając życie kiedyś do niej dotrze (gdy już będziesz z inną) jak wiele straciła.
I mam dla ciebie cztery lektury:
1. Lewa strona - Podstawa
2. Gra Neil Strauss - Zaraz po przeczytaniu lewej strony najciekawsza i najważniejsza książka. Chyba każdy się zgodzi.
3. Tajemnice największych uwodzicieli.
4. Biblia NLS - cholernie przydatna zarówno w przeramowaniu samego siebie jak i w podrywie.
Im back...
Nie pisz głupot chcesz pomóc to pomagaj, pogawędki urządzaj sobie na privie.
"4. Biblia NLS - cholernie przydatna zarówno w przeramowaniu samego siebie jak i w podrywie."
chyba chodziło Ci o "Biblię NLP", nie NLS
Po co masz za nią latać? Pamiętaj, że inne też mają. Skoro podjęła taką decyzję jaką podjęła- są 2 opcje. Albo jest głąbem i mimo jej trudnej sytuacji odrzuca coś, co naprawdę jest dla niej wartościowe i w tej chwili potrzebne, albo znalazła sobie innego gacha. Wiesz 3 tygodnie to dość długo, sam mówiłeś że po 6 dniach była Twoja. W tym czasie statystycznie mogła mieć 3 nowych gachów. Może któryś zainteresował ją na dłużej? bardziej od Ciebie? Można winić tą laskę, ale należy sobie zadać pytanie co zrobiłem źle, że tak postąpiła?
"albo znalazła sobie innego gacha. "
Nie sądzę by kogoś innego znalazła, niedawno wróciła do Polski. A żeby tam jej się udało to wątpię. Chociaż ch wie, zdaje się że nie znam jej tak dobrze jak myślałem.
Można winić tą laskę, ale należy sobie zadać pytanie co zrobiłem źle, że tak postąpiła?
Zawsze winiłem siebie dlatego jestem tutaj. W tym związku nie zrobiłem błędu - dałem jej tylko do zrozumienia, że mogę wyjechać na stałe do Wawy. SZCZEROŚĆ okazała się błędem, znalazłem pracę tutaj, ale studiować będę w Wawie, z tym że ona już podjęła decyzję. Poukładała sobie po swojemu, ja dowiedziałem się po fakcie.
Jestem dosyć staroświecki, nie obiecuję czego spełnić nie mogę i nie rzucam słów na wiatr.....
Tak, może spróbuj ją gdzieś przyłapać i pogadać w 4 oczy.
Co do książki o pozytywnym myśleniu etc. to polecam bestseller "Potega Podświadomości" Joseph'a Murphy'ego
powodzenia
O nieee na Przyciąganiu zaczynałem, wierzyłem przez jakiś czas i dobrze to rozkminiłem... W Tajemnicach Największych Uwodzicieli autor wspomniał to co sam zauważyłem, jest to podświadome nastawianie się na jakieś sytuacje i skupianie się tylko na nich stąd "działa". Lepiej coś mniej magicznego
Miałem bardzo podobną sytuacje kiedyś tyle, że bez dziecka.
Zatem polecam lekturę pod tytułem "Przestań się martwić i zacznij żyć" autora niestety nie pamiętam i jak kolega wyżej "Potega Podświadomości" Joseph'a Murphy'ego.
Myślę, że nie potrzebujesz teraz żadnych książek o podrywaniu bo to znasz doskonale.
Pozdrowienia.
Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"
odpusc ja . najlepsza zemsta bedzie to ze bedziesz ja olewal. ona bedzie robic wszystko zeby ci emocjami wladac . jak sie nie dasz, ona odpusci i zrozumie,
ze nic nie wskora i ze odszedl od niej chlopak ktorego zranila na wlasna reke .
cos mi sie zdaje ze chcesz doprowadzic do tego zeby to ona ciebie prosila na kolanach o powrot i zeby zalowala. i co przez to osiagniesz? satysfakcje? szkoda czasu chlopie...
co ci to da ze bedziesz wiedzial ze ona tego zaluje?
w dodatku moze tobie odjebac i do niej wrocisz.
takze kazdy radzi ci dobrze, szkoda czasu na zemste.przez czas knucia mozesz zarywac inne .
i uwierz , ze to jest lepsze od czekania na reakcje eks po twojej zemscie.
A jak eks cie wysmieje?jak bedzie jej jebac twoja zlosliwosc?
zaczniesz plakac na forum ze nie podzialalo a robiles to samo co na stronie radzili.
a wtedy wpadniesz w dola i bedziesz o niej myslal jeszcze wiecej i intensywniej.
nikt cie nie zamierza wyzywac od lamusow.
ale jak chcesz byc szczesliwy to sluchaj osob ktore dobrze ci radza.
powodzenia
prosze nie brac pod uwage, moich minusowych punktow. Gdyz sa one z tego powodu, ze jakiemus debilowi sie po prostu "nudzilo". A nie przez to ze pisze i doradzam innym zle .....
__________________________________________
Jak dla mnie to tu już nie ma czego wyjasniać. Panna daje ci do zrozumienia żebyś sie odczepił.
Nie narzucaj sie, nie szukaj rozmowy, po prostu odejdż.
A ogólnie do tematu: Sneakers ma rację. Nie bierz sie za dzieciate. A przynajmniej nie za te młode dzieciate. 18 lat i dziecko każe przypuszczać że panienka za dużo rozsądku nie ma.
Prywatnie rada ode mnie: jak chcesz mieć więcej uczciwości od kobiet podrywaj 25-letnie lub starsze. Oczywiście reguły nie ma ale w takim przedziale wiekowym kobiety juz często wiedzą czego chcą.
pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Pomogły mi Wasze wpisy, głównie Old'a
Nie chciałbym wrócić do niej, bo jedno mówi, drugie robi.
Czas zacząć nowe życie. Bez niej. Nie mam wyboru. Ona i tak już ma przejebane bo ma dziecko i facet ją po 3latach rzucił, wcześniej zdradził. Omijałem jej gierki, bywało że dzwoniła do mnie i przepraszała (zachowałam się jak gówniara) pokazałem się ze strony Alfa, chodzi raczej o to, że mogę wyjechać... Czyli myślała tylko o sobie.
Gra Neil Straussa i Tajemnice największych uwodzicieli - czytałem obie naraz i obu nie skończyłem, robiłem streszczenia i popadłem w stagnację, muszę dokończyć.
Jak znacie jakieś dobre książki o podrywie to poproszę tytuły. I coś w stylu "Przestań się martwić i zacznij żyć" takie tytuły mnie również bardzo interesują.