Czesc na imprezce bylem podchodze do dziewczyny i usluszalem
Ja: Czesc (Podchodze z usmiechem)
Ona: Nie jestem tutaj sama
Ja: Ale to juz nie moje problem (usmiech)
Ona: Ale twoj ze tutaj stoisz..
i teraz pytanko jak to fajnie odbic??
Czesc na imprezce bylem podchodze do dziewczyny i usluszalem
Ja: Czesc (Podchodze z usmiechem)
Ona: Nie jestem tutaj sama
Ja: Ale to juz nie moje problem (usmiech)
Ona: Ale twoj ze tutaj stoisz..
i teraz pytanko jak to fajnie odbic??
To jak bys riddim na to odpowidzial?? :>
„...nie można używać tak przesadnych słów jak „niedostępna", bo może na tym świecie nie ma takich kobiet." Carpe Diem
Szczerze ? Jeśli taka dziewczynka (normalna kobieta nigdy by się tak nie zachowała) miała by jaja by tak mi odpyskować najzwyczajniej w świecie zaśmiał się jej chamsko w oczy i olałbym ciepłym moczem. Po co takie coś odbijać ? Jak widzę, że taka księżniczka pozwala sobie na takie słowa to nie jest warta nawet mojego komentarza na jej zachowanie.
Jakbym miał już odpowiedzieć to coś w stylu:
?
- A Ty już musisz przejmować się moimi problemami
,,Ja: Ale to już nie moje problem (usmiech)"
Szczerze nie podoba misie to odbicie...
A co do niej to można by odpowiedzieć:
To może się gdzieś razem przesuniemy i porozmawiamy w ciszy i spokoju?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ona: Nie jestem tutaj sama
PUA: A co już tata po ciebie przyjechał? bądź Czy tą swoją groźną miną próbujesz wszystkich wystraszyć? (ignorujesz to co powiedziała)
Na ST typu;
Ona: Spierdalaj
PUA: Długo już zgrywasz taką zimną sukę?
Ona: Tak
PUA: Wiesz przypominasz mi pewną aktorkę..... Chyba feldman... taką starą i brzydką.
Ona:....
PUA: Mimo to cię lubię (smile)
ok zgadzam się z tobą, ja to podałem do konkretnej sytuacji. Do tej sytuacji jak najbardziej mogłeś to powiedzieć. A z drugiej strony jest coś takie jak przeramowanie sytuacji ja osobiście staram się wyjść z każdej z uniesioną głową i z ostatnim słowem
"Ona i jej koleżanka siedzą na chodniku pod klubem, podchodzę i się pytam: słuchajcie, dużo jest ludzi w klubie, bo nie wiem czy warto iść? (kontem oka widzę jak jej koleżanka beczy i sie na mnie patrzy, Jakbym to ja ją skrzywdził) na co jej koleżanka mi mówi "SPIERDALAJ", na co odp. "Spoko rozumie" i idę dalej" Czy w tej sytuacji pokazałeś swoją pewność siebie?
Laska zrobiła sobie dużą barierę, widać wielu cipków ja zaczepiało.
Tekst: "Ale to juz nie moje problem (usmiech)" był zły, tak jakbyś powiedział, ale masz hujowe teksty. Już lepiej by było gdybyś odpowiedział "masz rację, ale musisz się postarać jeśli chcesz żeby to sie nie zmieniło", jeśli zaczeła by rzucać kurwami to zwykła suka i szkoda na nią czasu.
High five
"Tekst: "Ale to juz nie moje problem (usmiech)" był zły, tak jakbyś powiedział, ale masz hujowe teksty. Już lepiej by było gdybyś odpowiedział "masz rację, ale musisz się postarać jeśli chcesz żeby to sie nie zmieniło", jeśli zaczeła by rzucać kurwami to zwykła suka i szkoda na nią czasu."
No jak rzuca "kurwami" to chyba to jest klnięcie co nie?, a powiedzenie "spierdalaj" "wypieprzaj" to już nie?.Co niektórzy widac tak uważają niemam na myśli ciebie Barney akurat.
Dla mnie to jest chamstwo.
Co to ma byc w ogóle
Ja:Cześć blablabla
Ona: spierdalaj.
Kobieta wam mówi spierdalaj z uśmiechem na twarzy?czy co?.
Że jeszcze z taką wam chce się gadać?.Lub odpowiedzieć "okej rozumiem".
Co wam to da?
Równie dobrze jeśli ja nie lubie jak kobieta przeklina, to już jest spalona na wejściu, więc nawet nie próbuję kontynuować rozmowy z nią bo i po co?.
Można zrobić wszystko co się chce praktycznie:odejść bez słowa/wyśmiać ją i pójśc sobie itp.I tak to juz nie jest nasz target to mamy się ograniczać?.
Jak HB zapyta mnie o drinka równie dobrze bym mógł powiedzieć: "a ty co kurwą jesteś?".To jak myślicie by chciała dalej ze mną rozmawiać?.
Dla mnie spierdalaj to jest brak kultury.Wasze życie róbcie co uważacie w danym momencie...