Witam!
Mam problem z odróżnieniem własnej kultury osobistej (otwieranie drzwi od samochodu, odsuwanie krzesła przy stole) od tzw. lizania dupy dla dziewczyny. Jak wy sobie z tym radzicie?
Ja np. nie mam z tym problemu. Jeśli czujesz się dżentelmenem to to robisz. Jeśli nie to nie. Koniec kropka. Tylko jeśli już to musisz to robić dla wszystkich kobiet a nie tylko dla jednej.
Ja od zawsze puszczałem dziewczyny przodem itp, starałem się być 'dżentelmenem' ale w sumie to nie ma nic powiązanego z ST, ponieważ ona nie prosi mnie o puszczanie przodem, albo żebym jej otworzył drzwi.
No więc gdzie widzisz problem? W ogóle to przepuszczanie w drzwiach podobno wywodzi się od neandertalczyków. Taki dzikus wpuszczał kobietę do jaskini pierwszą bo jeśli w jaskini był niedźwiedź to w najgorszym przypadku zjadł kobietę a faceci mogli uciec.
#wacek
dobre... ;d może kiedyś się to przyda w rozmowie heheh ;d
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Ja np. nie mam z tym problemu. Jeśli czujesz się dżentelmenem to to robisz. Jeśli nie to nie. Koniec kropka. Tylko jeśli już to musisz to robić dla wszystkich kobiet a nie tylko dla jednej.
Ja od zawsze puszczałem dziewczyny przodem itp, starałem się być 'dżentelmenem' ale w sumie to nie ma nic powiązanego z ST, ponieważ ona nie prosi mnie o puszczanie przodem, albo żebym jej otworzył drzwi.
No więc gdzie widzisz problem? W ogóle to przepuszczanie w drzwiach podobno wywodzi się od neandertalczyków. Taki dzikus wpuszczał kobietę do jaskini pierwszą bo jeśli w jaskini był niedźwiedź to w najgorszym przypadku zjadł kobietę a faceci mogli uciec.
#wacek
dobre... ;d może kiedyś się to przyda w rozmowie heheh ;d