Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ST? czy zajęta może?

23 posts / 0 new
Ostatni
Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2
ST? czy zajęta może?

Witam, to dopiero mój pierwszy post (przed chwilą co założyłem konto), ale pilnie i uważnie czytam wszelakie posty i artykuły. Otóż mam problem
ps. zacząłem przeglądać tą stronkę dopiero po rozstaniu się z dziewczyną.

Zacznijmy najpierw- mam 18lat a moja dziewczyna 17, chodzimy do tej samej szkoły. Jesteśmy razem już 5miesięcy, jak to w każdym związku było dobrze i źle. Do pewnego czasu, wybraliśmy się razem na impreze (na cały dzień), wszystko było spoko, widać było że jej też sie podobało, więc spaliśmy razem w jednym łóżku itp..(nie doszło do sexu jak coś). Jak już impra się skończyła to pożegnaliśmy sie i tyle. Było to tuż przed feriami (miałem na począku lutego).

W ferie coś dziwnego wyczułem, otóż zrobiła się zamyślona, troche zajęta ( ale spotykaliśmy się). Rozpoznałem sytuacje po mimo to że jest moją pierwszą dziewczyną... Zaczęła mówić tak oschle (jakby nie miała humoru, inaczej się żegnała). I w końcu napisała mi, że musimy sie spotkaćaby porozmawiać "o nas". Zgodziłem się bo wiedziałem na co się pisze.. Powiedziała co myśli itd, troche pogadaliśmy i się rozstaliśmy (nawet nie znam przyczyny). Więc uznałem że co ja będę sie wyrywał aby ją odzyskać (cały czas mi na niej zależało..). Dalej idąć mieliśmy dziwne sytuacje(po rozstaniu się) kompletnie do dupy (ogólnie to chłodnik był jak trzeba było :D) no i też inne sytuacje, bo potrafiła zacząć mnie całować jak ją spotkałem, dziwne? Caly czas chłodnik stosowałem (lekki) i potem napisała mi żebym o niej zapomniał, bo nic nie robie aby pokazać że mi na niej zależy (dla jasności ona zerwała ze mną) Więc tak zacząłem uważać że chłodnik chyba nie zbyt dobrze działa..
 
Dobra przejdźmy dalej, minął ponad miesiąc i oznajmiła mi, że chciałaby być znowu ze mną, tak zacząłem rozkminiać i zgodziłem się.
I już jesteśmy ponownie razem (od miesiąca) więc zaproponowałem spotkanie (kilka dni temu- przed planowanym spotkaniem- gdyż lepiej troche wcześniej zaplanować), ale ok 2tyg temu się spotkaliśmy u mnie, zorganizowałem miły wieczór. I tak minął dzień.

Pare dni później proponuje spotkanie na pt znowu a ona że w pt nie da rady, może weekend. No ok mówie nadszedł pt i pytam sie ponownie czy w weekend spotkamy sie, a ona że jest troche zajęta i nie da rady. Kurna sobie myśle..ale myśle sobie że może zajęta czymś jest. Pod koniec weekendu przepraszała mnie że nawet się nie odezwała. Potem jak była okazja to ponownie się pytam czy spotkamy się w pt i zgodziła się. Nadszedł pt a ona mi wyskakuje że dziś nie da rady bo kur*a coś tam..

Wkur*iłem się troche (a byłem wtedy w szkole, więc wyskoczyłem sobie do sklepu po browary) aby już nie myśleć o tym. Wydoiłem pare i akurat kończyła lekcje, powiedziała że się spieszy do domu i czy nie mam nic przeciwko jeśli ją kolega (jej były podwiezie), po kilku głębszych byłem akurat i nic nie odpowiadałem, po prostu kamienna twarz. Wtem ona wychodzi ze szkoły bez pożegnania, dobra walić to, wychodzę też i widze tego przychlasta (jej byłego). Już miałem mu wyjebać, bo nie życzę sobie aby mi się jakiś pieprzony ch*j wbijał w związek. Już mu dawałem znaki, że jak to się nie odpieprzy to ma przejebane a on nic.
ps. ona nie chce z nim być, żeby nie było wątpliwości.

obecnie stosuje znowu chłodnik (lekki)
wczoraj wieczorem napisałem że musze z nią poważnie porozmawiać, zapytała sięo czym, ja trzymałem swoje i powiedziałem że to nie jest rozmowa na telefon czy inne elektroniki. I ucichła...

I teraz moje pytanie co pownieniem teraz zrobić (oznajmiam że bardzo mi na niej zależy). Ale pownienem olać to i nie proponować spotkania? czy powiedzieć że o danej godzinie przez parenaście minut będę na nią czekał aby porozmawiać i sprawdzićczy przyjdzie? (wiem, że to zjebany pomysł ale warto sie zapytać Ekspertów).

I kolejne pytanie, obić kolesia ( jej byłego) czy raczej nie warto? Już wiele razy mówiłem dziewczynie że jak się nie odczepi to zrobie to. A ona, że nie chce abym mu robił krzywdę.

Z góry dzięki za pomoc =)
i jak coś mam dopowiedzieć to mówcie

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

wiesz dalaczego ona jest taka zachwiana i niezdecydowana? bo Ty sie raz zachowujesz jak pizda, raz jak facet. Mlody jestes jak wnioskuje, wiec nic sie nie boj, na bledach sie uczymy... Co do chlodnika to przeciez dzialal doskonale. Niewiem, moim zdaniem troche ciezko plynnie przejsc teraz w normalny, zdrowy zwiazek. Bo w obecnym ksztalcie jest on strasznie pokurwiony i toksyczny. Moim zdaniem powinienes z nia zerwac - ale spokojnie - zeby zrobic taki reset, kumasz? ctr+alt+del. Powiedz ze chcesz odpoczac i wogole. Po jakims czasie zacznij ja wyrywac od nowa, jak nowo poznaną dziewczyne. zaimponuj jej i zaurocz OD NOWA, na zdrowo, po resecie bedzie wszystko lepiej chodzic.

Daj spokoj kolesiowi, tylko stracisz w jej oczach jak mu najebiesz. Mozesz co najwyzej sie wysmiewac z niego i lekko go upokarzac. ale wszystko na wesolo, nie rob jej scen zazdrosci, to dzialka kobiet!!!

semper fidelis

Farba
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-03-26
Punkty pomocy: 8

kolega up sie wypowiedział za mnie xD

a co do chłodnika to też nie kumam, przecierz po tym co napisałeś to działa idealnie ???
zerwij z nią, będzie lepiej dla twojego umysłu, a zauroczenie nią zaraz przejdzie

kmail
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: krk

Dołączył: 2010-03-09
Punkty pomocy: 1

a nie sadzicie ze byl za mocny skoro powiedziala ze chuj z tego bedzie ?Smile
chłodnik trzeba stosowac z głowa a nie jest sie w zwiazku dla CHŁODU,  tylko dla Ciepła Smile
wróciłą po miesiacu - fakt. Ale to raczej nie zasługa tego chłodnika przez ktory sie rozstali tylko tego ze sie steskniła.

Gościa nie bij i nie proś sie tak o spotkania. To strasznie zalatuje PRZYTŁACZANIEM - nie chcesz to sie pierdol, robie co innego za pare dni napisze jak znow bede mial ochote sie z Toba spoktac. Bo takim naleganiem, po prostu, zabierasz jej ochote spotkania z Toba.

Pozdro

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

szczerze mówiąc bardziej zachowujesz sie jak piz... niż jak facet... ale do rzeczy:

Pytanie podstawowe: co chcesz osiągnać? Bo od tego zależy dalsza taktyka postępowania.
Jak na razie wpadasz w ramę pieska. Jak pani ma ochotę, to pieska tulimy i całujemy, jak nie, to siedzi w domu, a spacerek innym pieskiem.  Drugiego pieska bić nie należy. Problem jest w pani, nie w innym piesku.
To, co powinien zrobic piesek nr 1 to całkowicie i definitywnie zerwać kontakt z tą panią, zerwać się ze smyczy. Pani wpadnie w panikę i będzie chciała pieska odzyskać. A wtedy piesek powinien obrazić się na panią, przestać ją lizać, chodzić do sąsiedniej zagrody na papu i nie dać się przywiązać na smycz. Wtedy pani zacznie pieska nr 1 szanować i jest szansa, ze piesek w cudowny sposób przeistoczy się w partnera:)


________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

magczu
Portret użytkownika magczu
Nieobecny
Student podrywu
Wiek: bezgraniczny

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 31

Ja tu widze roznice w mowie i czynach. Kobieta wyczuwa to lepiej niz facet, wiec widzi to podwojnie niz ja. W tym klopot moze byc.  Czuje niepewnosc, zbyt male poczucie meskosci, bezpieczenstwa itd.

Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."

sportster.hd
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-07
Punkty pomocy: 4

Nie! Tego kolesia nie ruszaj, choćby nie wiem co. To jej nie zaimponuje, a możesz tylko wywołać efekt odwrotny do zamierzonego. Chyba, że chcesz zobaczyć na jego przykładzie jak to kobiety w takich sytuacjach potrafią być czułe i miłe. Od dzisiaj on jest powietrzem! Kurwa! Nie ma go, zapamiętaj.

A co do laski, to ja na twoim miejscu przez kilka dni nie odzywał się do niej, ale nie tak, że niby obrażony jestem, tylko 'jestem zajęty, nie mam czasu teraz' i tak jak ona: ' nie mogę się spotkać' [ale tylko jeśli sama zapyta!]. Przez kilka dni traktuje ją jak koleżankę, po czym proponuje spotkanie. Na spotkaniu pytam ją retorycznie czy nasz związek ma wyglądać tak jak ostatnio, bo jeśli tak to ja się na to nie piszę. Związek ma być dla mnie radością, a nie problemem i maszynką kurewskich nerwów. Pytam ją czy jest w stanie wejść w normalny, zdrowy związek, bez takich głupich akcji i gierek. Niech to przemyśli.

A jak już cię tak świerzbi łeb na tego wała, to lepiej udup(przypał jakiś) go jakoś w szkole Smile

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

Wkur*iłem się troche (a byłem wtedy w szkole, więc wyskoczyłem sobie do
sklepu po browary) aby już nie myśleć o tym.


bardzo zdrowe podejscie, bardzo zdrowe

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

sportster.hd
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-07
Punkty pomocy: 4

% też nie pomogą. Najwyżej odwleką twój 'ból'... najlepiej pomaga siłka Smile

Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2

Witam, wielkie dzieki za odpowiedzi. Dopiero dziś mi te kurwy włączyły neta. Ale do rzeczy... Zerwaliśmy ze sobą gdyż ją opierdoliłem bo dowiedziałem sięże jej koleżanka rozpowiada że już nie jesteśmy razem. I teraz mam troche wyjebane na to bo kompletnie nie czuje tęsknoty do niej i czuję się wolny, ale jakby to nie było to nadal chciałbym być z nią.

Kolesia nie obijam bo uznałem że nawet nie warto. Wracam ponownie na siłke, gdyż jak chodziłem to od razu czułem się bardziej jak facet niż jak pizda/frajer.

Szczególne podziękowania do KRZEMKA Laughing out loud i od razu pytanie do wszystkich, skoro już wykonany reset to jak rozpocząć podryw do niej? A..i jeszcze jedno, niedługo ma urodziny- jakieś sugestie jak zareagować na to? złożyć tylko życzenia czy jakiś skromny podarunek? wręczyć osobiście czy lepiej wbić się do bloku i zostawić pod drzwiami bez wiadomości od kogo. Zastanawiałem się tylko nad 1 różą, dobry pomysł, czy nie za bardzo?

Ponownie dzięki za pomoc =)

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

nie ma za co. a teraz jazda:

"ale jakby to nie było to nadal chciałbym być z nią. " - zastanów się nad tym czy to nie aby przez to, że nie masz jeszcze zamienniczki?? może warto sie za nia rozejrzec??

po1 ile czasu nie jestescie z sobą?
po2 powinienes zlozyc zyczenia na zywo i to wszystko - na prezenty trzeba zasluzyc, a taka roza bedzie wolala: "WRÓCIMY DO SIEBIE!" co moze nie odniesc skutku.
po3 gdy wyczaisz odpowiedni moment po resecie, ktory chyba jeszcze nie nastapil - musisz poderwac ja na nowo - jak mowilem chyba - propozycja spotkania, pewnosc siebie, zarty, historyjki, niedostepnosc, eskalacja dotyku, pocalunek i wogole. Zero GADKI o wracaniu do siebie, o tym co bylo, o tym co bedzie. Poprostu, jakbys zaczynal naprawde od nowa, wyobraz to sobie. Raz juz ja zarwales, wiec powinienes wiedziec jaki byles

semper fidelis

Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2

nie jesteśmy razem od piątku(23kwietnia),
co jeśli nie dam rady się spotkać chociaż na chwile aby złożyć życzenia?
ostatnio mi napisała że nie jestem taki jak wcześniej (okres między rozstaniem a ponownym powrotem) powiedziała że nie jestem taki miły, radosny, dosyć rzadko się odzywam itp.. I że teraz ponownie niby tak jest.
Wydaje mi się że tuż na samym początku byłem zbyt dobry i to mi przysparza trochę kłopotu

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

być może. od wczoraj? hehe to jeszcze nie reset, spokojnie! sluchaj, jezeli jej nie spotykasz - zadzwon i zyczenia skladaj. Byc moze byles za dobry. Pozatym pamietaj jedna rzecz - kobieta zawsze odwraca kota ogonem - zawsze stara sie wpoic ze to Twoja wina ze nie wyszlo - nawet jezeli lezy po srodku.

semper fidelis

Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2

no właśnie byłem w pełni świadomy, bo sama się zbytnio nie starała. Nawet mówiła że skoro nic nie pokazuje że mi zależy to po co ona ma "działać". Póki co czuję świetnie bo spojrzałem na wszystko z dystansem i trzeźwo o wszystkim myślę. Właśnie rozpoczął się chłodnik, zobaczymy co z tego wyjdzie (zastanawiam się czy będzie na niego podatna) ale szczerze..? to co ja się tym przejmuje Tongue Jeszcze parę dni temu myślałem co jeśli jest tak albo inaczej a teraz to nie myślę tak, jestem zbyt zajęty czymś innym ^^

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now

Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2

Jeśli ktoś jeszcze zainteresowany tą historią to od razu zgłaszam raport:
ps. tam powinna być poprawka, zerwaliśmy ze sobą 21kwietnia, ale do rzeczy...

jeszcze pisaliśmy ze sobą 21 i 23kwietnia, a 24 złożyłem życzenia i na tym skończyłem, bo po co wydawać kasę na prezent? ;p
potem chłodnik^^, aż tu nagle 30kwietnia odzywa się, bo przypomniało jej się że nadal ma mój zeszyt. Właściwie to olałem to i nadal chłodnik..

W końcu 3maja, koło 23 pisze- "Jak tam majówka Ci mija?"
tak się zastanawiałem bo akurat wracałem z impry i się zastanowiłem chwilę, że po co mam od razu odpisywać..Zrobiłem to po 24- pisząc "A dobrze, tylko trochę za szybko ;)" i dalej chłodnik...

i tu mam problem, albo niepewność bardziej, chodzi mi o to że napisała mi o 00:20 sms'a - "Adam nie zapomnij- jutro Cię widzę z finlandią u mnie! Laughing out loud :d"
a tuż 00:30- "O kurczę, znowu się pomyliłam i nie tu wysłałam.. Sorry jak obudziłam Cię"

Z początku chciałem coś odpisać, ale..
no właśnie, dosyć często widziałem jak rozmawiała lub sms'owała z innymi więc w ciągu tych 3dni na 100% pisała do kogoś, więc olałem to i dalej nic..

Dziś trzeba było znowu do szkoły zapieprzać (jestem w liceum), zaspałem na 1 lekcje, wiec uznałem po co mam się spieszyć. Spokojnie się ogarnąłem i patrze spóźnię się na kolejną lekcję, więc olałem szkołę i nie poszedłem (dlatego piszę Laughing out loud). Wczoraj moja ex się pytała czy będę dziś w szkole bo chce mi oddać zeszyt, powiedziałem, że będę na pewno. Z rana koło 9:20 piszę, że nie będzie mnie w szkole bo jestem u lekarza(taka przykrywka aby nie iść do szkoły bo mi się nie chciało), po 40min odpisała mi bo miała lekcje- "AA, a co Ci jest?"

I teraz moje pytanie do Was- wykorzystać sytuacje i powiedzieć, że jestem chory? czy coś w tym stylu? i może spróbować się z nią spotkać np w niedziele?- miałbym pretekst z tym zeszytem xD

Z góry dzięki za pomoc Smile
ps. nadal mi na niej zależy a spotykałem się z innymi dziewczynami po zerwaniu

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Telepatia Laughing out loud

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

odpisz: "tajemnica lekarska" Wink

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Nie bierz jej na litość. Na Twoim miejscu zerwałbym z nią wszelki kontakt.

Masz klapki na oczach. Rozejrzyj się wokół i spójrz ile atrakcyjnych kobiet Ciebie otacza. Jej numer gg wywal, na fona nie pisz, nie odpisuj, nie dzwon. Zapomnij o niej.

To była Twoja pierwsza dziewczyna. Pora na kolejne. Nie widzę sensu do niej wracać.

I się zastanów- bo jeśli ten temat zakręci się o powrót do byłej, to będę zmuszony go usunąć.

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2

zrozumiałem, spokojnie salub ;p

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now