otoz sprawa wyglada tak : nie mialem czasu sie spotkac z dziewczyna . Teraz mi wypisuje glupoty ze moglem sie nauczyc dzien wczesniej wiec postanowilem to olac i nie pisalem z nia ani nie dzwonilem . Teraz mi mowi czemu ona musi zawsze pierwsza sie odzywac i czy chce zebysmy sie spotykali raz w tygodniu ... Jak mam to rozegrac?
jak pokerzysta grajacy o milion , dom , dwa psy , samochod i zestaw kosmetykow , ja to chyba bym podbil jeszcze troche pule z tymi dniami , jak dla mnie to wolałbym sie spotkac kiedy mi sie chce( jak chcesz możesz interpretować to dwuznacznie )
Tak jak masz na to ochotę. Przecież laska na Ciebie leci.