Witam!Jakiś czas temu poznałem dziewczyne w sklepie(sprzedawczynie) wszystko ładnie i cacy sie zapowiadało tyle że znalem ją tylko ze sklepu mimo tych krótkich spotkań zauważyłem duże zainteresowanie moją osobą niestety a może stety. Zaczołem dostrzegac jej wady charakteru tzn cechy ktore nie bradzo mi odpowiadają a nawet zrażają. Mielismy sie spotkac ale napisałem jej ze musi sie zmienić(dałem warunki). Zaczęła kombinowac, unikając tematu w końcu dałem sobie spokój ale ona przez parę dni zaczęła sie dobijac do mnie zwłaszcza po tym jak robiłem zakupy. Udałem ze nie wiem kto do mnie pisze na tele a ona nie chciała się przedstawić. Po pewnym czasie zrozumiałem ze wole żałować że spróbowałem niz że nie. Starałem sie tak wykombinowac żeby ta moje odezwanie niby było przypadkowe ale pewnie i tak odebrała to inaczej w sumie zapytalem czy mysli o mnie ona ze cos tam mysli gdy napisalem co to mi odp ze nie moge wszystkiego wiedzieć ale ze nic złego. Zapytalem rownież czy cos zmienia w życiu i cos ma zamiar zmieniać(wady charakteru) odp ze tak ale pisac jej sie o tym nie chce wiec zaproponowałem spotkanie żeby opowiedziala o tej poprawie. Piersze spotkanie nie wyszło. Tyle ze zaproponowałem w dniu spotkania wiec może dlatego dała do zrozumienia i nawet napisała że się nie pali. W ostatnich smsach starałem się byc pewny siebie, chyba nawet przesadzilem bo dalem jej do zrozumienia ze jak nie ona to inna. Kiedy napisała że spotkanie jest jej obojętne (bo mam tyle koleżanek a mimo to dziwne ze sie nią interesuje i pewnie chce wzbudzić w niej zazdrość) to zapytalem otwarcie ze jak nie chce to niech napisze ale nie napisała ze nie wiec napisalem jej sms w sobote że w nastepną niedziele moge sie z nią spotkać. Od tej pory zero odzewu tyle ze w piatek wieczorem miala jechac z koleżanką w gory i byc do poniedzialku wieczór. Fakt, ten tele na ktory wysłałem sms miala z nim troche problemu a na drugi stwierdzilem ze nie będę pisał. Dodam ze miała jechac w góry w piatek wieczorem a o tej porze widziałem ją na mieście. (ona mnie chyba nie). Ni wiem czy cos sie zmienilo czy te gory to jakas gra. Na początku widzialem ze ja mam władze nad nią teraz widze mniejsze zainteresowanie, chyba że tylko udaje obojętną. Jest wogóle szansa zeby w jej oczach byc jeszcze facetem z jajami???
Co proponujecie? zadzwonić czy napisać i upewnić się co ze spotkaniem? liczyć ze będzie w sklepie i wtedy ją zapytać osobiście czy po prostu olać ciepłym moczem
?? Dodam ze w profesionalnym podrywie jestem nowy. Z góry dzięki za odpowiedz. pozdrawiam
proponuję, żebyś wypierdolił komórkę, albo przynajmniej przestał pisać "słitaśne esemeski", laska na Ciebie najarana, a Ty robisz z siebie dziwaka, który pisze smsy, zamiast się spotkać, zamiast zadzwonić.
olej temat, będziesz ją widział to z nią rozmawiaj.
Właśnie chciałem zaprosić ją na spotkanie(zadzwonilem) ale odpisała że nie może gadać bo jest w sklepie.Chwilkę pużniej dostałem kolejnego sms czy cos się stało.Nie wiem co robić dalej żeby znowu nie wyjść na jeszcze większego frajera gdy tak zacznę dzwonić i latać za nią to pewnie się tak stanie .
chłopie, zadzwoniłeś, nie odebrała, odpisała - olewasz, dzwonisz później lub kolejnego dnia, aż ją utrafisz. proste.
O.K Spoko i Dzienki
najwyżej zmienię sklep 