witam. jestem w związku 3 lata. mieszkamy już od 1,5 roku. Moja girl pochodzi z rodziny gdzie mama rządzi w domu i decyduje, aż mi szkoda jej ojca, i ona jest tez taka ale ustaliliśmy ze ważne decyzje podejmujemy razem. W wzwiązku kłucimy się bardzo często i bardzo mnie to wkurza. Staram sie siebie zmienic swoje zachowanie itd tlumacze jej zeby ona tez sie zmieniła ale mówi ze jak ja sie bede dobrze zachowywał to bedzie wszystko ok. Ona czepia sie np jak sobie piwko strzele w domu to ze sie nahlalem i z sexu nici ze wybrałem alkohol a nie ja. Czasem to mam wrażenie ze czepia sie specialnie zeby miec powód do kłutni i zebym potem jak piesek przyleciał i przeprosil. ja rzeczywiscie tak robie bo zależy mi na niej i nie chce sie klucic juz nie mam siły na te ciagle czepianie sie i klutnie. jak cos odwale to sie przyznaje ale ona ma fochy i mowi ze nie umie o tym zapomniej i chodzi nabuzowana 3 dni. malo tego wspomina o rozstaniu mowi ze nie ma juz sily ze nie chce sie meczyc. Jak jej przechodzi zlosć to mi mówi ze ona ma takie wybuchy bo ja sie zle zachowuje ale nadal mnie kocha i chce ze mna byc. Jak jej zla to robi tak jakby chciała zrobic mi na zlosć spi w drugim pokoju pali fajki choc wie ze powiedzialem jej zeby nie palila. jak jej mówie zeby tak nie robiła bo zniszczy nasz zwiazek to ona juz jest zniszczony juz nie ma co naprawiac itd. Jeszcze jedno nie traktuje mnia jako najważniejsza osobe tylko swoja najblizsza rodzine. ja jestem na 2 miejscu choc niby mowi ty jestes naj. Wkurzam sie ze nawet stoi po stronie jakiegos frajera który jechal jak pizda przez miasto a ja go stabiłem. Zrobiła mi wtedy awanture ze on ni zna miasta bo ma inna rejestracje i wielce była obrazona na mnie i olewała mnie na maxa. ja zastosowałem chłoodnik i tydzien sie d niej nie odzywalem i dopiero jak musiałem to zaczelismy gadac. podpowiedzcie co robic jak temu zapobiec!
Zapytam, czy po kłótniach jest seks?
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Jak zapobiec ?
<------- LEWA STRONA
"gdzie mama rządzi w domu i decyduje, aż mi szkoda jej ojca"
Ojca Ci szkoda? Jesteś w tej samej sytuacji co On, skąd wiesz może i nawet gorszej
Jak można z kimś takim jak Ona wytrzymywać w domu - piekło !
Twoja Wina...
" Staram sie siebie zmienic swoje zachowanie "
"czepia sie specialnie zeby miec powód do kłutni i zebym potem jak piesek przyleciał i przeprosil. ja rzeczywiscie tak robie bo zależy mi na niej i nie chce sie klucic juz nie mam siły na te ciagle czepianie sie i klutnie. "
"Jak jej zla to robi tak jakby chciała zrobic mi na zlosć spi w drugim pokoju pali fajki choc wie ze powiedzialem jej zeby nie palila"
TO JEST JAKAŚ PIERDOLONA KPINA
Rzuciłem wszystko, zostawiłem w tyle , Inny świat blisko, będzie za chwile...
jak się pogodzimy to jest! jak to teraz zmienic zeby ja wytresowac tak jak trzeba?
jak się pogodzimy to jest! jak to teraz zmienic zeby ja wytresowac tak jak trzeba?
kurwa kto w tym związku jaja nosi ty czy ona? zacznij zachowywać się jak facet albo giń marnie
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Dałeś już se wejść na głowę, to raczej nie jest do uratowania. Przekroczyłeś powiedziałbym "the point of no return". Nawet jakbyś chciał się zmienić, to ona wie, że to sztuczne. Musisz spróbować gdzie indziej. Musisz też wiedzieć, że im dalej w las tym więcej drzew (dzieci, kredyt, wyrzeczenia). Taka laska to tylko potrafi pomyje na łeb wylewać i oczekiwać podziękowania. Kopnij ją w tyłek i se znajdź kogoś normalnego. Dla niej jesteś już misiem.
"Największą przyjemność sprawia mi poznawanie prawdy."
"Człowiek czasem nie widzi lasu przed nosem bo drzewa mu go zasłaniają."
Kurde, trochę mi się głupio zrobiło.
Ponieważ raz zerwałem z dziewczyną, bo mi kanapki nie chciała zrobić, a Ty się w takim gównie bawisz...
no właśnie sęk w tym ze mamy kredyt na to mieszkanie a ona wpłaciła na początku więcej kasy także nie bardzo ją moge wyrzucic
I ode mnie trzy grosze- chłodnik stosujesz aby to ONA się pierwsza odezwała - jeżeli ty to zrobisz - wychodzisz na needera.Jej ojca masz za dobry przykład jak SAM skończysz jeżeli jej nie "wytresujesz"(brrr... ochydne i podłe słowo).Kredyt i mieszkanie olej ciepłym moczem bo to nie najgorsze co może cie w życiu spotkać a sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć...
Stary, jedyna i słuszna rada dla Ciebie to wyhodować sobie jaja. I to bardzo szybko. Czyli tak jak Kejszyn napisał - przy najbliższej kłótni nie przepraszasz jak pizda nie mając ku temu powodów, ale ciśniesz twardo licząc się z tym, że to może być koniec. Bo laska na pewno będzie Cie testować, czy naprawdę się zmieniłeś czy to tylko poza. Poza tym przez to, że "nie masz siły" i ją przepraszasz przy każdej okazji to kobitka na głowę Ci weszła i sam oddałeś jej kierownicę w związku. I teraz słuchasz pierdolenia, że "ona się męczy", nie wie czy to ma sens i nie ma co ratować... Więc zbierz się do kupy i zrób z tym porządek.
A co do fajek - olej to i nie baw się w zakazy, bo w Twojej sytuacji chuja to da. I pamiętaj: "kontroluj, ale nie bądź kontrolujący". Jak chce, to niech pali, Ty z kolei zapisz się na siłownię...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.