Wiadomo, że studniówka to inny rodzaj imprezy, bardziej patetyczny, więc zasady myślę też się trochę zmieniają. Chodzi mi konkretnie o koszta oraz ubiór.
1. Mówi się, że nie powinno się kobiecie stawiać czegoś drogiego na 1 randce. Jak to jest ze studniówką? U mnie sytuacja jest taka, że to ja zaprosiłem swoją partnerkę i według mnie to ja powinienem zapłacić. Kultura gentlemana tego wymaga. Oczywiście ona jest z innej szkoły.
2. Tu mam wiekszy problem. Przyjęło się, że krawat ma się komponować z kreacją partnerki. Biorąc pod uwagę filozofię uwodzenia mamy tutaj konflikt ram. Jak to rozwiązać?
Proszę o porade bardziej doświadczonych użytkowników oraz tych co już są po swojej studniówce.
plus ode mnie ale co do krawatu to raczej lepiej żeby był dopasowany do koloru sukni partnerki. W sumie i tak później go zdejmie i miejmy nadzieje że i panna coś zdejmie
Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"
studniówka nie poruchana to i matura nie zdana
także zajmij sobie kolejkę do kibla, żebyś zdążył, bo kolejka pewnie będzie długa.
a i wiesz, że was nagrywają, także nie wypada abyś o godzinie 23 zgonował przy nauczycielach i kręcocym cię kamerzyście?
Odp na pyt:
1. Tak, twoja studniówka i ty stawiasz
2. Tak, krawat pod kolor sukienki, czarne skarpetki do czarnego garniaka.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
a jak dziewczyna zaprasza faceta na studniówkę to ona pokrywa w tym wypadku koszty czy facet powinien?
Kobieta w 100%
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ja ci odpowiem jak sie robi bynajmniej tak w moich sferach;
.
1.Zapraszasz- ty placisz za wszystko.
2.Od jakiegos czasu krawat pod kolor sukienki byl jakos wprowadzany.Ale moim zdaniem i kolezanek oczywiscie jest to juz obojetne a nawet nie musisz nakladac.Ja zawsze nakladam czarnego sledzika i git do wszystkiego pasuje
Pzdr
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Ja na swoją studniówkę zaprosilem kolezanke z kapeli [wokalistke] ale mialem fioletowy krawat w paski do bialej koszuli, a ona czerwoną sukienkę z kremowym bolerko i jakas czarny plaszczyk czy cos juz nie pamietam ;p ale bylo git, nikt tam specjalnie nie zwracal uwagi czy pasuje czy nie.
Ja nie cierpię czarnych wąskich śledzików jeszcze na białej koszuli ;p ...
Mi się wydawało oczywiste że jak zaprasza się na taką impreze to i się płaci.
"Biorąc pod uwagę filozofię uwodzenia mamy tutaj konflikt ram" 2 pkt sobie skopiowałem aż do notatnika z cytatami z tej stronki:D
www.solidgate.pl