Poznałem ostatnio fajną dziewczynę, zagadałem, potem za Waszą poradą napisałem czy nie spotkalibyśmy się. Odpisała, że z chęcią, tylko, że niestety nie ma teraz czasu (szkoła). Pomyślałem, że to zwykła wymówka. Pewnie polecicie mi, żebym sobie darował, że "Inne też mają". Cholera, nie widzicie, że to trochę pójście na łatwizne? Mogę się zabrać za inną, ale na razie w głowie mi siedzi tamta i chciałbym o nią zawalczyć...
Kurwa, a skąd wiesz czy np, faktycznie nie ma czasu, może ma matury?? Po co Ty się dołujesz?
Mówcie mi wiejski Cassanova
Nie ma matur, bo to nie ten wiek (17 lat). A nawet jeżeli naprawdę nie ma czasu, to co niby miałbym jej odpisać? Szukać innego terminu spotkania? - to wtedy według zasad tej strony wyszedłbym na frajera.
nieprawda. teraz postępuj tak - inicjuj ROZMOWY NA ŻYWO - krótkie, zabawne, ZAWSZE TY JE KOŃCZ MÓWIĄC ŻE JUŻ MUSISZ LECIEĆ. Po ok tygodniu ZADZWOŃ i powiedz że chcesz się spotkać. jeżeli odmówi - zaproponuj inny termin, jezeli znowu odmówi powiedz "ok, rozumiem" i znów daj spokój na jakiś czas. lub w ogóle
semper fidelis
Niestety nie da rady ot tak inicjować spotkań na żywo, ponieważ nie mieszkam 1 czy 2km od siebie i nie chodzimy do tej samej szkoły. Chyba, że macie jakiś pomysł.
A czy my radzimy pisać ? Nie ! My radzimy DZWONIĆ ! I nie "czy spotkali byśmy się ", tylko "Spotykamy się tu i tu o tej i o tej"
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
"inne też mają" to nie jest sposób na łatwizne, jeśli jedna nie ma czasu to umawiasz się z drugą, poźniej jak ci się zechce to wracasz do tamtej...
stary, inni ludzie też mogą mieć zajęty czas więc nie myśl tak za dużo!
Czyli co, radzicie dzwonić do niej? Tak po prostu dzwonić, żeby pogadać?
umiesz czytać?
Dopiero co odrzuciła taką propozycję, bo powiedziała, że nie ma czasu, a ja mam dzwonić i wypalić z tekstem "spotykamy się tu i tu"...
ale nie dzwoń teraz, odczekaj trochę! pare dni! i czytaj stronkę ze zrozumieniem. Czytałeś po lewej?
semper fidelis
Tak czytałem, wszystkie lekcje i większość artykułów (jeszcze kilka muszę doczytać). Czyli mówicie, żeby za parę dni uderzyć znowu? Ok, dzięki za rady.
no problem
semper fidelis
nie rozumiem problemu, tak jak ktos wspomnial wczesniej, moze rzeczywiscie nie ma czasu, uczy sie zeby poprawic oceny czy cokolwiek.. robisz problem z niczego
jak nastepnym razem tez stwierdzi ze nie ma czasu to juz bedzie znak ze cos jest nie tak, ale naprawde nie ma sie czym przejmowac.
Life's too short to dance with fat chicks.