siema
No co? chujowo się troche turla. Spotykam się z dziewczyną. Zachowujemy się jak para, dązy to do LTR. Laska chce bardzo ze mną być ale ja to odkładm bo nie chcę większych zobowiązań i ciąglę zwodze ja i mówie że ejszcze nie , że narazie zyjmy tymi pięknymi chwilami. OK wszystko jest zajebiscie. Zaczyna mi na niej zalezec co mnie strasznie wkurwia. Ta oznajmiła mi ze wyjeżdza do holandii do pracy na jakieś 3 miechy. I ja nie wiem co mam zrobić. Mógłbym ją przekonać i zatrzymać tutaj ale wtedy zrodziły by sie pewnie duuże oficjalne zobowiazania itd a ja tego bym nie chciał. Wiecie jak to jest w holandii będzie się puszczac (bo nikt się nie dowie) i będę robiony w chuja.
Wady wyjazdu :
- długo bez widzenia
- możliwość robienia mnie w chuja
- możliwość, e zostanie tam na dłużej i nie będzie konkretnej daty przyjazdu - wiecie jak jest w pracy za granicą.Po prostu moze się jej spodoba
- ogólna moja sraczka emocjonalna która się pewnie pojawi gdy nie będę wiedział co ona tam robi po za pracą.
- strace zajebisty seks. Nie ma z nią problemu, ona lubi ten sport takze seks jest szalony i bardzo czesty.
Zalety wyjazdu :
- Możliwość zdystansowania się do tej dziewczyny
- co Cie nie zabije to Cię wzmocni
- Bedę mógł swobodnie spotykać się z innymi laskami, bez jej gadania
Tak szczerze oczywiście gdybym mógł sprawić "po cichu"(tak że by sie nie dowiedziała ze to moja sprawka) zeby nie pojechała to bym to zrobił ale nie mam możliwosci.
Co amcie za rady jak to rozegrać, co jej powiedzieć, co mam zrobic? z góry dzięki !
Hmm chcesz żeby była Twoją "przeleciółką".
Z jednej strony chcesz żeby została a z drugiej nie chcesz z nią być w związku, więc ja się pytam po jaką cholerę chcesz ją zatrzymać??
hmm dobre pytanie.. bo jestem egoistą !
Przeczytaj i daj odp obiektywną co byś zrobił:)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Ja bym nie wytrzymal 3 miesiecy, za dlugo. Rozstancie sie na ten czas, rzuc tekstem ze jak wroci to sie spotkacie i wtedy zobaczycie. Bedziesz mogl dzieki temu robic co chcesz przez te 3 miesiace, nie bedziesz sie martwil ze sie puszcza na boku a i ona nie bedzie czula ze ma Cie w garsci. Jak wroci nic nie stoi na przeszkodzie zeby sie spotkac i sprobowac na nowo. Jest jeszcze ten plus, ze takie postawienie sprawy moze ja tutaj zatrzymac, mimo ze niczego nie deklarujesz.
nie zastanawiałem się nigdy nad taką sytuacją.
Zaczyna Ci zależeć ale nie chcesz z nią być ponieważ chcesz się spotykać z innymi. Zgodzę się z Tobą, jesteś egoistą bo cchesz zeby ona była tylko dla Ciebie a Ty nie tylko dla niej.
Pomijając fakt, że nie chcesz z nią być w związku to zrobiłbym wszystko żeby została, ale jeśli tego nie chcesz to bym ją puścił wolno, w końcu nikt jej tu nie trzyma
miej jaja by robić to co chcesz , masz ochotę z Nią być to bądź - zadaj to pytanie sobie nie nam.
Tutaj musisz odpowiedzieć Sobie w 100 %
Steam - tak właśnie myślałem i tak pewnie zrobię
Mateo - wiem popierdolone ;D ale młodość musi być pojebana
Cenna rada : Nie naciskaj !
Niech jedzie co ma sie stać to się stanie, zeby dorobic rogi nie trzeba jechac do holandi! Sam zobaczysz jak bedzie sie zachowywala jak pojedzie, ja bym sie nie angazowal na twoim miejscu za bardzo.
To ja jestem SPRITE
Dupa, on jest facetem, skoro ona woli sie rozbijac za granica to jej problem. Pojedzie raz, pojedzie i drugi. I co chlop bedzie co roku po pare miesiecy bez seksu, z kupa mysli w glowie co ona tam porabia, jak pies na lancuchu bo to ani w jedna ani w druga strone. I nie chodzi mi o to zeby kogokolwiek do czegos zmuszac, chce niech jedzie, ale ja bym postawil sprawe jasno, ze jak jedzie to poki co koniec tej relacji.
"Jak zostanie i chce zwiazku to jej go daj" - czyli dziewczyna czegos chce to jej to dajesz, nie wazne czy sam tego chcesz, dobre podejscie.
Chlopak robi co chce, ma do tego prawo, jesli jej to nieodpowiada nikt jej nie trzyma na sile, wazne tylko zeby byl z nia szczery.
No wlasnie problem w tym, ze nie wiem gdzie widzisz nieszczerosc. Poki co on nie chce zwiazku i daje jej to do zrozumienia, a tego co bedzie jutro nie wie ani on, ani ona, ani Ty czy ja, tym bardziej ze napisal ze zaczyna mu na niej zalezec. Z tego co napisal nie zauwazylem tez zeby mial jakies pretensje albo zeby wywieral na niej jakas presje.
Tdi za szanuję CIę za Twoje 'moralne" i nie egoistyczne podejscie. Spotykam się z nią , zachowujemy się jak para. Mówie ze JESZCZE nie che zwiazku no bo tak kurwa jest. Nie wiem czy chciałbym się zz nią wiazać, laska jets super ale nie wiem tego i nie bede sie zmuszał. Ale jeśli ona chce (a podobno chce) to nie powinna wyjeżdzac na 3 miechy kurwa do jakiejs Holandii ! Po za tym ma tu zaczęte studia propozycje pracy tez wiec nawet dla samej siebie powinna zostac. Wiesz ze jak sie wyjezdza to i tam się za tym hajsem wraca jeśli tu nie ma się zawodu badz wykształecenia. I bedzie tak jezdzic i jezdzic. Więc Steam i Kejszyn mówią najlepiej, myśla kategoriami podrywaj.org. Takze dzięki chłopaki już wiem co zrobic;) A do Ciebie Tdi po radę zgłosze się jak będę miał zonę albo narzeczona, wtedy napewno Cie posłucham
Cenna rada : Nie naciskaj !
Wedlug mnie "moralne" jest bycie szczerym. Niemoralne jest dawanie kobiecie zwiazku jesli nie jest sie go pewnym. Egoiste kazdy z nas w sobie ma ale jesli ma sie jakies zasady to ten egoizm nie zrobi z nas skurwiela. Zreszta czy ona nie wykazuje sie egoizmem? Ja rozumiem gdyby ten wyjazd byl sposobem na spelnienie jej najwiekszych marzen, chociaz wtedy i tak bym to zakonczyl, dla swojego i jej dobra, te 3 miesiace bylyby meczarnia. Przezylem kiedys 1,5 miesiaca takiej rozlaki, pozniej i tak nic nie jest takie samo wiec lepiej dac sobie wolna reke i spotkac sie po jej powrocie, jesli oboje bedziecie mieli jeszcze na to ochote. I nie ma tu wedlug mnie nic niemoralnego, egoistycznego, czarnej magii, technik pua ani podrywaj.org.
Wydajesz sie byc w porzadku, zycze powodzenia. Pozdrawiam.
No chłopie jak jej powiesz żeby została a potem ją zostawisz bo ,, nie chcesz się zobowiązywać " to będzie to trochę nie fair .
Ona może to także wykorzystać żeby cię szantażować np. kazałeś mi zostać to teraz rób to i to .
Dlatego nie nakażę jej zostać.Po prostu jak postanowi jechać to koniec naszej relacji. A jak wróci to już różnie moze bywac. Nie wyobrazam sobie jak moglibyśmy przed jej wyjazdem pocałować się namiętnie i powiedzieć " będe czekała - " będę teskniła ale niedługo wróce i bedzie wspaniale"... kurwa i żyj potem przez 3 miechy z myślą co ona tam robi.. pierdole
Cenna rada : Nie naciskaj !
dickinson napisał Laska chce bardzo ze mną być ale ja to odkładm bo nie chcę większych zobowiązań i ciąglę zwodze ja i mówie że ejszcze nie , że narazie zyjmy tymi pięknymi chwilami. OK wszystko jest zajebiscie. Zaczyna mi na niej zalezec co mnie strasznie wkurwia. Ta oznajmiła mi ze wyjeżdza do holandii do pracy na jakieś 3 miechy.
A brałeś pod uwage to, że ona ten wyjazd sobie wymyśliła, zeby wpłynąć na Twoja decyzje odnoścnie bycia z Tobą juz tak na 100%?
Coś Ci powiem i to jest autentyczna sytuacja, był sobie mąż i żona. Ona miala kochanka i on mial kochanke. Oboje o tym wiedzieli jedno o drugim. Mimo wszystko ten mąż chciał być dalej ze swoją żoną, ona nie chciala, nalegala nawet o rozwod. Pewnego razu zeby przekonać się kim jest jego żona. Powiedzial jej, że firma w Polsce dala mu posade w Wiedniu bardzo dobrze płatną przewyższającą zarobki tego co dostawal w Polsce. Więc powiedzial jej o tym i zapytal czy zostajesz w Polsce czy chcesz ze mną jechać? Mieli dziecko, ona natychmiast zerwala relacje z kochankiem i już była gotowa prawie, że wyjechać. Oczywiscie historia z pracą w Wiedniu to byla ściema on się przekonał kim jest jego żona i w końcu wziął z nią rozwód. Co do Twojej sytuacji wnioski wyciągnij sam, bo tutaj motyw jest bardzo podobny..I szczerze to nie zdzwilbym się jakby nie było żadnego wyjazdu.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Dobrze piszesz, Ronlouis, tylko chciałbym, abyś trochę doprecyzował.
Kasa w Wiedniu miała być większa od dotychczasowych zarobków męża, czy tego kochanka? Bo tego nie zrozumiałem.
Aha, i pamiętaj, że może baba chciała emocji? Wiedeń - nowe bodźce, znudziło jej się? wypaliło, znudzenie, koleś jej nie dostarczał emocji, a Ona poczuła, że może być więcej [czegokolwiek]
Może też chciała się zabawić [lub "zabawić"] w Wiedniu - tego nie wiesz... Chyba, że wiesz?
W każdym razie - w tym związku BRAK BYŁO EMOCJI!!!
Kurwa, skoro oboje byli na bokach, tzn. -> znudzenie. Obu stron. nuuuuuuuuuuuuuuuuuda.
EasyBeś nie wiem co ona chciala, czy moze wiecej emocji czy czegoś więcej, bo to bez znaczenia. Pewne jest, że nie warto budowac czegokolwiek z kobietą która ocenia mężczyzne przez pryzmat grubości jego portfela.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Moze być i tak.. dowiedziałem się o tym przez telefon, dziś będe ją widział także zobaczymy po twarzy.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Myślę że ... hmmm powinieneś wybrać czy będzie ona dla ciebie tylko przyjaciółką do... czy czymś więcej...
Dziewczyna nie musi wyjechać za granicę by przyprawić tobie rogi.Może to jej gierka by sprawdzić czy tobie zależy na niej?
Jeśli chce niech jedzie , to jej decyzja - przecież nie stanowicie poważnego związku..
Wiesz tak sobie myślę że jeśli nie masz zobowiązań tutaj w Polsce , a zdecydujesz się że jest ona dla ciebie kimś więcej to może wyjedz razem z nią... ja bym tak zrobił.
W wakacje może bym sie z nią wybrał ale teraz ni chuja... studiuje, staram się do Policji.. nie nie ma opcji
Cenna rada : Nie naciskaj !
FF to tylko czas na jebanie... Ja znią wychodze na spacer, na fil,nie tylko na jebanie ona wie że jakoś mi na niej zależy. Ona mówi że mnie kocha itd wiec nie powinna wyjeżdzać na taki długi okres jesli jej tak zależy... heh wlaśnie dzwoniła..
Cenna rada : Nie naciskaj !
ma czekać przy nodze i warować, bo pan dickinson ma kość. Da do powąchania, ale nie do zjedzenia. Ma być w zasięgu wzroku i zapachu. A tu panienka chce opuścić swoją budę, poganiać po sąsiedniej wsi... I pan dickinson panikuje! Bo a nuż znajdzie kogoś z kością, którą będzie mogła spróbować?
Miarą dojrzałości jest zdolność do podejmowania decyzji i przyjmowania ich konsekwencji... No więc?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mi też tu wieje niezdecydowaniem.
A jak zwiążesz się kiedyś z kobietą i ona dostanie pracę, z którą będą wiązać się wyjazdy służbowe, to co? Zerwiesz? Zabronisz jej? Zawsze istnieje ryzyko zdrady, ale do tego nie trzeba wyjeżdżać. Poza tym nie każda laska ma problem z utrzymaniem cipki w spodniach. Wrzucanie wszystkich do jednego worka nie jest dobre. Tak samo jak są faceci z jajami, którzy nie zdradzają i kończą znajomość kiedy przestaje to być dla nich satysfakcjonująca relacja, tak samo są baby, które dziękują za wspólnie spędzony czas, ale to już nie jest to i idą dalej. Nie zakładaj, że każda się puści kiedy tylko będzie okazja.
Chcesz z nią być? Działaj.
Nie chcesz? Każdy robi co chce i idziecie każde w swoją stronę.
Poza tym Ty jesteś z nią szczery? Bo napisałeś, że ją "cały czas zwodzisz". Takie mówienie "JESZCZE nie" brzmi dla większości ludzi "teraz nie, ale za chwilę tak". Więc jeżeli ten wyjazd to test, to jak dla mnie to laska jest ogarnięta, bo stwierdziła, że chce wiedzieć na czym stoi i nie da się dłużej wodzić za nos. Jeżeli to nie test, to też jest ogarnięta, bo nie rezygnuje ze swoich planów dla faceta, co do którego nie ma pewności czy traktuje ją poważnie.
Widać też brak zaufania - z góry zakładasz, że laska się popruje w tej Holandii. Ładne masz zdanie na jej temat
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Najlepiej to chyba wyjaśnił Biały Jeleń.
A teraz to co mi się nie spodobało w tym wpisie to ta Twoja obawa przed tym, że się będzie puszczać w Holandii a zaraz dodałeś, że zaletą jej wyjazdu było by to, że mógłbyś się spotykać z innymi laskami bez jej gadania...
O co chodzi?!
Sporo czasu.Zgrywasz bad boya moze ona czeka wlasnie na twoj ruch az powiesz ,, Zostan zemną, nigdzie nie wyjezdzaj''.Jak kobiecina ci odpowiada to delikatnie próbuj ja zatrzymac bo jak zaczniesz zgrywac kozaka to potem bedziesz nam te 3 miesiace stekal jak ci chujowo . To TYLE
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Szanuję wasza krytykę ale kurwa zbyt poważnie do tego podchodzicie... skąd nagle u Was taka dobroduszność ?
Powiedziałem jej tak jak mówił Steam - dzięki stary, sprawa załatwiona, dziewczyna zostaje.
Jeśli chodzi o nas, powiedziałem jej, ze ją uwielbiam, ze jest wyjątkowa ale taka relacja jaka jest miedzy nami odpowiada mi i nie chcę jej póki co zmieniać. Jest dobrze
Cenna rada : Nie naciskaj !
Powiedziałes jej szczerze co myslisz o niej, ale nie wziales pod uwage ze dziewqczyna sie meczy, ciagle zyje nadzieja. Pozniej ona ci sie znudzi a kobiecina bedzie cierpiec.