Witam. Mam pytanie: spotykam się z dziewczyną, całujemy, chodzimy za rękę i ona od początku wie, że mam sporo koleżanek. Sam jej to powiedziałem na samym początku znajomości. Nie jesteśmy w związku, więc nic jej do tego ale jak zareagować gdy zapyta; czy spotykasz się z inną?
Czy powiedzieć, że jeżeli nie jestem w związku to mam prawo spotykać się z którąkolwiek chce (wtedy ona pojedzie mi ze spotkaniami z kolegami w niedalekiej przyszłości) czy lepiej ze spokojem wskazać np na grupkę innych dziewczyn w okolicy i powiedzieć" Musisz mieć świadomość, że mógłbym się umówić z większością z tej grupy" ?
powiedz jej to co napisałes na początku:) A jesli ona Ci pojedzie ze tezsie bedzie spotykac z kolegami to uszanuj to... jesli Ty mozesz to dlaczego ona by nie mogła?
Cenna rada : Nie naciskaj !
tak, w tym tygodniu jestes juz 10
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
a Ty w tym dniu trzecia
Cenna rada : Nie naciskaj !
powiedz prawdę nawet jeżeli bedzię 10 w tygodniu, czy 3 w dniu - ona i tak ci nie uwerzy.
nie uwierzy ale nawet jeśli by uwierzyła albo udawała że wierzy to i tak dobrze. Co kolwiek by sobie nie pomyślała to dobrze. Jeśli szczeli focha i ucieknie to też dobrze byle nie biec za nią i nie dyskutować o tym potem.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Nie tłumacz logicznie bo wdepniesz w jej gówno.
Tak spotykam się z tą i z tamtą dziś z tobą a pojutrze będzie też Krystyna z gazowni
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.