Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spotkanie nr 4, Randka nr 1 ;)

Witajcie Smile Dziś podzielę się z Wami moimi wrażeniami z ostatniego spotkania z dziewczyną, która się od niedawana interesuję. Postaram się napisać krótko i na temat. Wpis ten dedykuję userom, którzy w pewnym sensie mi w tym wszystkim pomogli, czyli: Kovciowi, misiekmin'owi, SunLight'owi, mcbob'owi i arthuro09. Okej, zapraszam do czytania i oceny Smile

Umówiłem się z Nią wieczorkiem, o godzinie 18. Był to czwartek, zimny Laughing out loud pizgało, że masakra, lecz to nie stanowiło dla Nas przeszkody. Dotarłem na miejsce spotkania 5minut przed czasem. Po 3ech minutach zjawiła się i Ona. Przywitaliśmy się pocałunkiem i ruszyliśmy na spacerek. Po przywitaniu oczywiście zaproponowałem Jej, aby wybrała jakiś park, ponieważ mam ochotę tam z Nią pójść. Jako że dziewczyna nie mogła za bardzo sama się zdecydować, zrobiłem to za Nią. W drodze do tego miejsca rozmawialiśmy o różnych rzeczach, w każdym bądź razie nie brakowało nam tematów do rozmowy. Po około 15 minutach dotarliśmy na miejsce- do parku w centrum miasta. Wybrałem ławkę i powiedziałem, że tutaj jest nasze miejsce Smile Dziewczyna wyglądała na trochę zaciekawioną, ale nie zadawała mi setek pytań typu: "co Ty kombinujesz?". Okej, więc usiedliśmy sobie wygodnie, ja wyciągnąłem z torby kolejno serwetki, świeczkę o zapachu róży (przed spotkaniem powiedziała, że chce róże, lecz nie dałem Jej. Powiedziałem, że nie określiła w jakiej ma być postaci, więc wybrałem świecę o jej zapachu Laughing out loud), lampki i czerwone wino. Nie spoglądałem nawet na jej minę wtedy, bardzie skupiłem się na tym, żeby to wszystko ogarnąć i naszykować. Dałem jej zapałki i kazałem odpalić tę świecę Smile Zrobiła tak jak mówiłem. Wtedy też włączyłem z telefonu utwory, które pokradłem z Jej fb, ponieważ była Ona w jakiś sposób z nimi związana. Po króciutkiej przemowie wznieśliśmy toast i oczywiście rozmawialiśmy o Nas i nie tylko o Nas Smile Cały czas mieliśmy pewnego rodzaju zabawę, bo musieliśmy pilnować, aby ogień nie zgasł (wiał silny wiatr). W powietrzu unosił się zapach róży i Jej Smile Trzymaliśmy się za rękę, tuląc się do siebie i całując Smile T chwila była dla mnie naprawdę magiczna, ponieważ nigdy wcześniej nie zrobiłem takiej rzeczy dla nikogo... Myślę, że nikt dla mnie jeszcze do tej pory tyle nie znaczył i nie imponował mi w taki sposób... Planuję więcej takich rzeczy, ponieważ mają one naprawdę ogromną moc i potrafią zbliżyć do siebie, a także rodzą zaufanie. Generalnie rzecz ujmując jestem dumny z siebie i z Niej, gratuluję sobie tego kroku i dziękuję jeszcze raz wyżej wymienionym userom Smile
Spotkanie trwało około dwóch godzin, było wiele KC, nie tylko z mojej inicjatywy Smile Gdy Ją odprowadzałem na autobus, szliśmy trzymając się za rękę i zachowując się jak para. Dawno nie miałem w sobie tak pozytywnej energii. Możliwe, że spotkam się z Nią dzisiaj, a jak nie to w tygodniu... Jestem przekonany, że wywarłem na niej ogromne wrażenie i jak później przyznała- "zdobyłem Jej serce".

Podsumowując całe to spotkanie- cieszę się ogromnie, że po wielu upadkach, doznałem chwili wzlotu i magii. Mam nadzieję, że będę potrafił w przyszłości równie dobrze zaskakiwać, a także że będę miał "jaja, aby mówić i robić to, na co mam ochotę".

Zapraszam do oceny, życzę Wam miłej niedzieli i wspaniałego samopoczucia Smile

Odpowiedzi

@Carlos, to nie jest jakiś

@Carlos, to nie jest jakiś gigantyczny błąd Wink

Brawo, gratuluję i cieszę się, że pomogłem.
Nie spieprz tego, nie kieruj się emocjami, tylko umysłem!

"nie kieruj się emocjami,

"nie kieruj się emocjami, tylko umysłem"

To chyba nie jest dobra rada

Staram się SunLight jeszcze

Staram się SunLight Smile jeszcze raz Ci dziękuję Smile

Portret użytkownika splawik123

Bardzo fajnie się to czytało.

Bardzo fajnie się to czytało. Bardzo dobra robota, gratuluję.. Tylko następnym razem zabierz ją gdzieś, bo idzie dostać świra kiedy taka pizgawica jest:D

hah jak wracałem do domu, to

hah Laughing out loud jak wracałem do domu, to moje kroki przypominały deptanie dymu Laughing out loud

Portret użytkownika monteR

Mnie z kolei przepizgało na

Mnie z kolei przepizgało na samą myśl gdy to przeczytałem Laughing out loud

Anyway, oryginalnie i z pomysłem. MonteR jest zadowolony Smile

Piliście to wino w ogóle? Bo

Piliście to wino w ogóle? Bo nigdzie nie wspominasz. Jeśli tak to czym otworzyłeś?

W rejonie Zielonej Góry w dniach 28-29 stycznia było pod wieczór ok. 7-9 st. mrozu, a wiatr wiał ok. 6-7 m/s. Jak w takich warunkach da się/chce się pić wino?