Laska wykazywała dużo lOl. Po prostu pierwsza wykazała chęć poznania mnie, pierwsza się uśmiechała itd. Nie chce mi się wymieniać. Że mi się podoba, podbiłem, wziąłem nr. Parę dni później - zadzwoniłem - umówiliśmy się na dwa dni później. Dzień później oczywiście dużo mowy ciała z naszej strony, uśmiechu, spoglądania w swoim kierunku. Wczoraj, godzinę przed spotkaniem..
"Hey. Mi dzisiaj za bardzo nie pasuje.........
Przepraszam może innym razem. ;)"
Pierd***, poszedłem na piwo z kumplem. Przelotnie ją widziałem jak się bujała z koleżanką, w takim zadupiu mijamy się stosunkowo często. Uśmiechnąłem się i odrobinę ironicznie przywitałem z szerokim uśmiechem na twarzy.
I co? Odpisywać na tego esa jakkolwiek? Póki co nie robiłem nic, bo nie wiem, czy mi się chce słuchać jakichś usprawiedliwień, to po prostu jest zajebiście popieprzone. W zasadzie to wszystko wyglądało tak, że ona chciała, żebym ją zaprosił, ją poznał. Ja to zrobiłem, wzorcowo. Godzinę przed odmawia i idzie z koleżanką. Może demoniczny wpływ 'przyjaciółki'? Nie wiem.
Daj jej żyć. Ona również ma swoich znajomych, potrzeby, zainteresowania, itd, itd.
Racja, chujowo postąpiła, bo krótko przed spotkaniem odwołała spotkanie, ale nie przesadzaj, bo w głowie roi ci się od groma dziwnych myśli.
Czekaj, aż ona teraz zaproponuje spotkanie i zobaczysz jak to będzie dalej wyglądało. Na ten moment nie ma co płakać tylko zająć się sobą.
Bo na dobrą sprawę spotkaliście się raz albo kilka razy. Za krótko i za mało, by rozmyślać, co jej odjebało.
Bądź cierpliwy i trochę więcej luzu. Zajmij się innymi, to pomaga i doda ci odporności co do takich sytuacji
Per aspera ad astra
...to ze dziewczyna odmawia godzine czy 2 przed spotkanie to u nich to normalne ,jednak wszystko zalezy od tego jak sie poznaliscie,jak wypadlo 1,2 spotkania ...wiec
1- mozesz cos odpisac...
2- -"- miec to w dupie i umowic sie z inna
3- -"- zadzwonic za kilka dni i znowu sie umowic
4- -"- czekac az sama sie odezwie
5- -"- zapomniec ze wogole ona istnieje
6- MIEC WYJEBANE na WSZYSTKO
wybieraj...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
NIE ODPISUJ JEJ
... daj jej czas, moze zobaczy co jest nie tak..
kluczem jest Twoja reakcja na jej odwołanie spotkania. Masz powiedzieć: "ok, pa" I tyle. Nic więcej. Po czym umówić się z kumplem/koleżanką i zajeb... bawić. Przy najbliższej okazji wspomnieć o nieodpowiedzialności i nieszanowaniu Twojego czasu. Zwiększyć swoją niedostępność (np. odmówić jej propozycji spotkania, bo już się z kimś umówiłeś)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No właśnie, zasadniczo jestem wkurwiony z uwagi na to, że to miało być PIERWSZE spotkanie.
Gdyby było to któreś z kolei nie zawracałbym Wam dupy, wtedy bym na pewno poczekał, bo skoro umówiła się na jedno, drugie, to zapewne odezwałaby się również pierwsza. Chłodnik się na to mówi, czy jakoś tak? Wtedy to wskazane.
Tutaj sytuacja miała się tak, że ona okazywała niewerbalne zainteresowanie moją osobą. Pierwszy dostrzegłem jej wzrok na swoim, szeroki uśmiech, który sam później odwzajemniałem. Napisała na nk, więc kiedy rzeczywiście się z nią poznałem, stwierdziłem, że wolę ją poznać na żywo, a nie przez internet. Ona uśmiechnięta, przytakuje, wpisuje swój nr. Dopytuje się, czy na pewno zadzwonię. Ależ oczywiście.
Dzwonię. Bez problemów, z wyraźnym entuzjazjem w głosie bez cienia wątpliwości się zgadza. Godzinę przed: Może inny razem.
I z tej strony jest to głupie. Ona jest, a cholerwa wie, była mocno zainteresowana. Jak na moje to po prostu pozostanie mi zadzwonić raz jeszcze za parę dni, albo po prostu ją olać.. Sam nie wiem.
...