Witam, dzisiaj po raz pierwszy wyciągam mój target na "osobne spotkanie", bez obecności ludzi. Wcześniej spotykaliśmy się tylko w szkole i ona uznawała mnie raczej jako przyjeciela (sam sobie jestem winny, że w to wpadłem). Jednak jak wiadomo "kolezankom zaczynają rosnąć cycki" i nawet na nie patrzymy inaczej. Podstawy jakieś już wprowadziłem (kino itp.), dzisiaj wybieramy się na przejażdze rowerową nad okoliczne jezioro. Czym ją zaskoczyć? Jak szczególnie zawrócić jej w głowie? Proszę o konkretne odp. W razie wątpliwości dopowiem. Pozdrawiam. 

Pocałuj ją
Rowerkiem nad jeziorko? Dobrze
To tak - najlepiej by było jak by był wieczór, jedziesz to może zacząć się ściemniać, jak zajedziesz no ta styk (ciemno). Stwórz dobrą atmosferę, nie będę się powtarzał bo zaraz jeszcze zarobię za 'spam'. Poczytaj temat: http://www.podrywaj.org/wino_dzi...
Tak pisałem o tym, o atmosferze, no a potem KC.
Pozdro
Zrób kilka zrywów dobrych na rowerze, przeskakuj przeszkody, jeździj bez trzymanki, jeździj na tylnym kole, skacz na przednim kole - uprzednio efektywnie na nim stając, trochę wallridingu i skoki przez hopy.
To na pewno ją zaskoczy.
Też dziś idę na nad zalew pojeździć rowerem heh.
A tak serio, to liczysz na jakąś gotową receptę? Jakieś historię mamy Ci przytaczać? Nie ma "gotowca" na takie pierwsze spotkanie, musisz ruszyć głową ;/
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Wiem czego się wystrzegać więc do dzieła...
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Schowaj w cześniej w krzakach jakiś koc i koszyk z jedzeniem jak sie zacznie ściemniać to pooglądacie gwaizdy i takie pierdoły
„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”
przyjdz bez roweru ;P a serio znajdz polanke, usiadzcie nad tym jeziorkiem i normalnie romantyczna akcja..dotykasz, calujesz!
two teas to room two
Było ok.. chociaż nie.. było niezbyt (łagodnie mówiąc)... Musiałem dojechać pod umówione miejsce 7 km (lubię jeździć rowerem, więc dla mnie to nie problem), więc zaraz na starcie zarzuciłem: - bla bla bla.. Przyjechałem, więc tu, całuj(wskazując na policzek).. Po czym ona krótko odp. - Pfff.. Nie zasłuzyles sobie jeszcze... .
Na zakończenie zamiast KC otrzymałem buziaka w policzek "na drogę" także nie osiągnalem prawie nic z moich zalozen...
GDzieś zje***łem.. Pytanie tylko, gdzie? 
Trochę mnie to wybiło z rytmu, ale powiedziałem chyba coś o tym, że drugiej takiej okazji nie będzie czy coś, nie pamiętam. Pojechaliśmy nad to jezioro, potem do niej do domu. Było kino itp. ale za każdym razem jak chciałem ją pocałować (próby były 2) to się odsuwała...
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
"Nie zasłuzyles sobie jeszcze."
Hehe... Ja by powiedział - Jak to nie? (Uśmiech) i sam pocałował
"GDzieś zje***łem.."
Odpowiedz mi, było nudno (czyli tak normalnie, przeciętnie) czy zabawiałeś ją czymś? Chcesz ją pocałować? To jest bardziej test na zaufanie ale na końcu jest KC:
-Słuchaj, zrobię Ci test na zaufanie.
-Ok.
Stajesz naprzeciwko jej.
Dajesz jej swoje ręce tak aby mogła położyć na swoich.
-No to zaczynamy. (Zrób jakąś poważną minę)
>Ściskasz jej ręce na chwile, jeśli też ścisła – zdała.
>Następnie opuszczasz jej ręce w dół, jeśli podąża za Tobą – zdała.
>Mówisz jej żeby podeszła krok do Ciebie, jeśli to zrobiła – zdała.
>Potem kładziesz swoje czoło na jej (/\), jeśli to zrobiła – zdała
>Następnie kładziesz swój nos na jej, jeśli to zrobiła – zdała.
>Potem tylko *kiss*
A potem jej mówisz co zdała a co nie
Właśnie nie wiem czym ją zabawiać..
po jakimś czasie już nie mam pomysłów .. 
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
A ja mam 42 w zanadrzu, do ślubu wystarczy hehe
Chcesz to Ci podrzucę parę ciekawych, pisz na prive 