Witam 
Krótko i do rzeczy
Pracuję sezonowo w pewnej firmie i spotkałem tam fajną dziewczynę. "Znamy się" tak z 4 tygodnie. Zawsze przysiadała się do mnie na przerwie i rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Sama stwierdziła, że miło nam się rozmawia. Nie były to rozmowy typu 'włazidupa', jesteś piękna, chyba się zakochałem itp. Zgodnie z lekcjami. Postanowiłem pokazać siłę własnego intelektu a nie tylko, rozwinięte mięśnie klatki piersiowej czy tricepsu
;P W rozmowie kierowałem się tym, żeby ją zainteresować sobą i nie odkrywać wszystkich kart. Ona zawsze uśmiechnięta, ale nie taka pusta dziewczyna, że tylko hihihi.
No i wczoraj jej zaprosiłem spotkanie, ona odpowiada, że chętnie- ucieszona i w ogóle dała mi swój numer. To ja napisałem do niej termin i godzine. Ona mówi, że ma coś wtedy do załatwienia, akurat
No to żeby podała mi termin kiedy jej pasuje. Odpisała, że to jednak dla niej za szybko i że się prawie nie znamy. No to ja w myśl, że za panną nie będę się uganiał jak pies, odpisałem oschle 'jak nie to nie, nie ma sprawy'. To nagle napisała, że to nie tak, ż
e ona ma jakieś sprawy do załatwienia itp. Ona chce żeby nasza znajomość pozostała narazie taką jaka jest itp. Spojrzałem raz na jej telefon i rzeczywiście na tapecie jakiś taki motyw miłosny. Czy mi się wydaje, czy panna po prostu jest kimś znudzona i chce kogoś usunąć ze swego życia? (takie rozwiązanie nie zadowala mnie w 100 proc) Czy jednak leci w trąbę i to tylko taka wymówka?
Dziś znów historia w pracy się powtórzyła, przyszła do mnie pogadać na przerwie itp. Jedynie utrzymywała jakiś tam mały dystans w rozmowie, nie była ona tak spontaniczna, no to postanowiłem wyjść troszkę wcześniej z tej stołówki z nadzieją niech myśli o mnie dlaczego wcześniej wyszedłem.
I co panowie teraz robić, niby dużo zrobiłem, zagadałem do nieznajomej, zaprosiłem itp wyczułem lekką miętę z jej strony, ale to ciągle za mało. Olać? Starać się? Dzięki z góry za pomoc 
Musisz dążyć i spotkać się z nią jak najszybciej poza pracą. Spacer lub coś. I wtedy musisz działać.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ta na siłę jakoś mi się to nie bardzo widzi
Trzeba użyć jakiegoś fortelu.
jeezu. masz się z niej nabijać - "co Ty myślisz że ja chcę się z Tobą spotkać żeby się oświadczyć? Chyba za wysoko się cenisz"
Obniżanie wartości, negi, podważanie JEJ jako obiektu seksualnego/kandydata na partnerkę + dążenie do zbliżeń, kino i cały ten arsenał który masz na stronie. Ogarnijcie bo to kurwa shit test jak z książki. A motyw miłosny ma co druga dupa w każdym możliwym miejscu.
AHA I WSZYSTKO NIE HAMSKO TYLKO Z UŚMIECHEM. to się nazywa flirt jakby ktoś nie wiedział.
semper fidelis
Ale to w ogóle ma nie być na siłę ;f
Może boi się, że nie będzie mogła rąk przy sobie utrzymać na spotkaniu heh
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Chciałbym
Chociaż teraz jak dostałem tego małego 'kosza' jakoś mi trochę przeszła na nią ochota, ale całkiem nie zrezygnowałem
Nie wspomniałem tutaj, że jak z nią tak pisałem to stwierdziłem, że ją lubię a propozycję spotkania dałem dlatego, że uznałem, że to może być ciekawa znajomość nawet koleżeńska bo nie chce się wiązać na ten czas. Dobrze zrobiłem?
i dobrze i źle. Na huj pisać smsy wiedząc że masz ją codzień w pracy? Zresztą wogóle źle że tak szybko zaproponowałeś. Jeszcze co do smsów to za każdym razem jak piszesz/odpisujesz ona wie że czekasz na następnego i że o niej myślisz a to źle. No treść i przesłanie niby dobre, ale najwięcej czyta się między wierszami.
semper fidelis
Po kilku tygodniach gadki to za szybko? W sobotę (jutro) mam grilla niedaleko jej miejsca zamieszkania i nie wiem czy ją zapraszać żeby wpadła bo będzie ekipa itp (może nie będzie się czuła jakoś otoczona tylko mną). Fakt, że będzie wychodzić z pracy dopiero o 22. Czy napisać tego wieczora do niej smsa, że może wpadnie? Czy jednak odpuścić?
W ogóle jak powinienem teraz wobec niej postępować?