Wracając z kośćioła minęła mnie nawet ładna dziewczyna, taka HB6. Mając w głowie tekst chyba Ciechana, podchodzę i
:
-cześć mam pytanie
-słucham?
-powiedz mi gdzie jest najbliższy kiosk?
-Nie wiem, niedawno się wprowadziłam tutaj.
W tym momencie mnie zatkało. Na amen. Wypaliłem tylko 'aha dzieki' i odszedłem. Zasatnawiałem się, co się stało zmoją spontanicznością, znaną w szkole? Wcześniejsze podejścia zawsze planowałem. Na pewno będę zwiększał pewność, planuję z kumplem DC, ale nie mam pewności czy to pomoże.
Co jest kluczem do spontaniczności?
Z góry dzięki za odpowiedź.
"Mając w głowie tekst Ciechana"
A Ty kim jesteś? Jesteś Ciechan? No chyba kurwa nie...
Więc dziwisz sie, że jego tekst w Twoich ustach nie zadziałał i Cie zatkało? Nie masz jego umysłu i chodzisz innymi ścieżkami myślowymi dlatego nie dasz rady wyrywać laski na cudze teksty. No chyba, że masz zamiar nauczyć się przebiegu całej konwersacji na pamięć. Powodzenia...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Nie chodziło mi o rutynę tylko o blog.
Rozświetlam rzeczywistość...
"Co jest kluczem do spontaniczności?"
- inteligencja
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
kluczem do spontaniczności jest... luz - wewnętrzny luz i pewność siebie,nie spinaj się, nie myśl za dużo, nie wywyższaj jej, kieruj sytuacją, bądź sobą!