
Witam jak zwykle serdecznie 
W dzisiejszym programie opiszę swoje spostrzeżenia na temat zachowania kobiet i tego jak próbują omamić facetów już na pierwszym spotkaniu.
Piątkowy wieczór zapowiadał się nudno, właśnie zabierałem się do nauki( też trudno mi w to uwierzyć) bo po czwartkowej imprezie (opis w poprzednim blogu) nie miałem siły na night game ani żadne popijawy
. Siedząc na kiblu w doskonałym nastroju postanowiłem napisać do pewnej dziewczyny HB6 (nie jest cudownie piękna ale charakterek to ona ma
).
Nie będę opisywał całej rozmowy bo to ma w tym wpisie niewielkie znaczenie. W każdym razie umówiliśmy się spontanicznie na spotkanie o 22 w pubie. Ona zaczęła rzucać ST od razu że nie wie gdzie to i żebym jej napisał. Poleciłem skorzystanie z google maps, oczywiście odbijała to że blondynka nie umie obsługiwać takich stron
. Ja nieugięcie szedłem w zaparte i nie pomogłem jej w zlokalizowaniu miejsca naszego spotkania. Godzina 22:17 wchodzę do pubu, jej oczywiście nie ma
.
Myślę sobie no stary +5 punktów za to że przewidziałeś że sie spóźni i nie będziesz siedział jak frajer i na nią czekał Bóg wie ile. Usiadłem przy stoliku koło telewizora (puszczali ciekawe akcje z meczów Serie A) zamówiłem piwo, zadzwoniłem do kumpla pogadałem z nim chwilę. Wszystko wyglądało naturalnie, żadnej napinki z mojej strony.
Około godziny 22:30 dostaję smsa: jednak nie trafię
Mówię dobra dosyć tego. Dzwonię.
-cześć. Gdzie jesteś teraz?
-tu i tu
- ten pub jest tu i tu 
- dobra dzięki
- pospiesz się.
Siedzę i popijam piwko, niewzruszony faktem, że dziewczyna spóźnia się już ponad dobre pół godziny (w koncu ja czekam dopiero 10 minut
)
Dzwoni telefon.
-gdzie jesteś
-siedze w pubie
-nie widze Cie
-juz widzisz (rozłączyłem się)
Powiedziałem do niej coś w stylu, że za takie spóźnienie musi mi je wynagrodzić i pokazałem palcem na swój policzek. Zgodnie z przewidywaniami nie zgodziła się, ale próbować warto.
Potem gadka gadka, dotykanie dłoni,przeróżne tematy jedno piwo, drugie piwo... 
Mój telefon leżał na stole bo nie lubie jak mnie ciśnie w jaja przez kieszeń:P.
Przychodzi sms od dziewczyny poznanej na czwartkowej imprezie. (myslę sobie no stary ladnie CI poszło skoro laska pierwsza się do Ciebie odzywa).
Hb6: odpisz.
Ja: OK (wiem że to chamówa ale szczerze mialem na to wyjebane, w końcu ona spóźniła się ponad pół godziny!)
Napisała że miała nadzieję że mnie obudzi (sprytna zagrywka żebym o niej myślał w nocy) ale nie udało jej się bo napisałem że siedze w pubie. Zakończyłem rozmowę bo nie mogłem przeginać z pisaniem tych smsów w obecności innej laski.
Było już po godz, 2. Kelnerka przyniosła rachunek i powiedziała ze zaraz zamykają. Szybka zrzuta na rachunek (przecież nie będę płacił za nią, ale na szczęście sama bez słowa wyjęła portfel).
Wyszliśmy z pubu ja zrobiłem to tanecznym krokiem, ona udała zażenowanie:P.
Spacerek główną ulicą pięknego miasta, bo do autobusu zostało nam jeszcze pół godziny. Rozmawialiśmy mijając po drodze pijane grupki studentów i pełno ludności przeróżnej maści. Trochę się nabijałem z niej że za dużo wypiła i ma słabą głowę. W pewnym momencie złapała mnie pod ramię mówiąc:
hb: nie idź tak szybko
ja; możemy się całkiem zatrzymać,(zatrzymałem się i przyciągam ją do siebie)
hb: niee kręci przecząco głową i się uśmiecha
.
ja: uśmiech i idziemy dalej.
W pewnym momencie powiedziałem coś kolejny raz na temat tego że jest pijana:P za co dostałem kuksańca w ramię i ST: nie gadam z Tobą.
Odparłem standardowo: dać znać jak CI przejdzie.
Wyprzedziła mnie, ja dalej ide swoim tempem.
Ku mojemu zdziwieniu w miejscu gdzie nasze drogi na przystanki się rozchodziły ona się nie zatrzymała i idzie dalej
. Myślę sobie o kurwa robi się ciekawie
.
Przeciez nie będę pieskował dziewczynie, więc olałem ją i poszedłem na swój przystanek. Obejrzałem się za nią, ale zniknęła gdzieś za rogiem. Wsiadam do autobusu.
Wyjmuję komórkę i piszę: to było naprawdę dobre! Prawie mnie nabrałaś
.
Posypała się na mnie za to cała masa shit testów
.
hb:nawet mnie nie odprowadziłeś na przystanek
ja: nawet się nie dałaś pocałować
hb: komuś kogo nie obchodzi czy i jak wrócę do domu?
ja: przecież pytałem którym autobusem wracasz 
Nie będę kontynuował tej rozmowy, ale powiem że od tej pory rura jej całkiem zmiękła. Ja leżałem już w swoim łóżku a ona tak się rozkręciła, że jeszcze przez ponad godzine pisała do mnie smsy. W końcu musiałem napisać: Słońce idź już spać. paa
. Dostałem odpowiedź: niech Ci się przyśni coś miłego
.
Podsumowanie jak zawsze:
-traktuje to jako spotkanie treningowe 
-dla niedowiarków rady na tej stronie naprawdę działają
-wiem że nic wielkiego sie nie wydarzyło, ale była to moja pierwsza "randka" od "wielkiego zerwania" 
- nie przytoczyłem jeszcze paru ciekawych fragmentów rozmowy, ale to nie o to chodzi żeby sie chwalić
-doliczam sobie +500 punktów do skilla w radzeniu sobie z charakternymi dziewczynami
.
Oczywiście krytyka mile widziana, bo pewnie będzie jej sporo
. Pozdro
Odpowiedzi
"doliczam sobie +500 punktów
sob., 2011-01-15 13:16 — Ninji-tsu"doliczam sobie +500 punktów do skilla"
A na jakim jesteś levelu? ha ha ha
Sms to jest jeden wielki shit Test SMS (Shit Message Send)
Poziom nie jest zbyt wysoki,
sob., 2011-01-15 13:27 — GDPPoziom nie jest zbyt wysoki, ale systematycznie przechodzę na kolejne levele
a Ja dopiero badam te strone
sob., 2011-01-15 13:44 — Bebe92a Ja dopiero badam te strone
ale spoko podejscie do sprawy
ja sam teraz tak zagrywam ze swoja dziewczyna ze jezeli cos jest nie tak to nie bede sie prosil
a ona do mnie ze jest zawiedziona moimi zmianami ale teraz to ona biega za mna a o to przeciesz chodzilo 
Bardzo fajne odbijanie ST.
sob., 2011-01-15 13:49 — Jonny BravoBardzo fajne odbijanie ST. Gdym sam tak dobrze odbijał i wynajdywał ST to byłbym niesamowicie dumny z siebie
Wiesz to nie jest problem
ndz., 2011-01-16 12:41 — SantiWiesz to nie jest problem wystarczą chęci i trochę czasu. Wpisz sobie w wyszukiwarce na tej sronie ,,Shit testy Gimnastka umysłu,, Czytaj St i sam na nie odpowiadaj a póniej sprawdź co inna osoba wymyśliła. Idzie zrobić z siebie maszyne do odbijania ST bo ten temat ma chyba 500 stron