Byłem z dziewczyną 3 miesiące. Momentami bylo cudownie. Bez szczegolow. Ale ja chcialem z nia grac (podrywac)- to dawalo mi sile na poczatku. Pozniej ona zaczela robic to samo. Opowiadac o chlopakach, pierwsza konczyla rozmowy. Mowila ze ni9e ma czasu. Miala pretensje ze za duzo sie na nia focham. Ostatni nasz dzien. Ona wymyslila ze nie bedziemy do konca swiat pisac to moze nam przejda klotnie. Ja w nocy do niej napisalem ze to nie ma sensu i zeby zadzwonila ona zadzwonila i mowi ze moze gadac tylko chwilke. to ja- dlaczego? ona- po prostu. to ja: nie moglas nawet wymyslec powodu. Ona- no tak nie moglam. No to ja- tak nie bedziemy gadac i zerwalem chociaz ja kocham. Dobrze zrobilem? teraz bym to odwrocil, ale okazalbym ze jestem slaby?
Zerwałeś przez telefon. Łooo szacun! Byłeś z dziewczyną i chciałeś z nią grać. No i sobie nagrałeś. 1:0 dla niej.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
zadzwonic do niej?
Mateusz
Teraz? To już po ptokach. Nie sądzę, aby chciała od tak wrócić.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
ma wrocic po swietach ;]
Mateusz
Jesteś naiwny, zjebałeś.
To moment, Ty się z nią rozstałeś czy też nie.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Ile ona ma lat? Przez telefon nie załatwia się nic poważniejszego niż zamówienie pizzy! Taka rada na początek.
nie mam nic do dodania... omg... :/
To nie dodawaj... omg... :/
@Mezoo17
Co masz na myśli mówiąc "ma wrócić po świętach" ?
Miej jaja by robić i mówić cokolwiek na co masz ochotę !