Część.
Bez owijania w bawełnę sprawa wygląda tak...
Kiedy ją poznałem po prostu ją oczarowałem. Nie ukrywam, że zadziałało to również w drugą stronę. Spotykaliśmy się trochę, aż w końcu wyszła z inicjatywą związku. Odpowiadało mi to i nadal odpowiada, ale niestety w chwilą kiedy zaczeliśmy być ze sobą coś się we mnie zmieniło. Nagle to ona weszła na pierwsze miejsce w mojej hierarchii wartości. Zainteresowania odeszły na bok. Jedynym zainteresowaniem stała się ona, mój świat kręcił się wokół niej. Nie było to dobre, postanowiłem, że to zmienię. Tylko, że już jednak w ciągu tego czasu wyrobiła sobie o mnie już jakieś zdanie. Zauważyła to. Teraz powoli to odkręcam, ale jak to przyśpieszyć...
Mój pomysł jest prosty. Ostudzić trochę naszą znajomość i ograniczyć spotkania do minimum aby następnie ruszyć naprzód. Nie kochaliśmy się jeszcze na czym jej zależy, dlatego wstrzymałbym teraz kontakt, a teraz idą święta, dużo czasu wolnego i właśnie wtedy doprowadzić to do końca
Co o tym myślicie?
ty nie masz nagle się zrobić zimny jak lód, laska to wyczuje, ty masz nie mieć czasami czasu bo spotykasz się z kolegami czy jesteś zajęty. Tylko bądź zajęty lub spotkaj się z ziomkami a nie wymyślaj na siłę. Znajdź jakieś zajęcie pobieżne i wyrzuć ze swego słownika ona jest moim centrum wszechświata.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no tak, już to wyrzucam i nie chcę robić niczego na siłę, że przez te kilka dni będę siedział w domu, a tak naprawdę ciągle o niej myślał i myślał ile dni jeszcze zostało do spotkania, a tym bardziej stać się nagle zimny kiedy dzisiaj się namiętnie całowaliśmy.
Po prostu rzecz w tym, że przejrzałem na oczy, chce dalej robić to co lubię i chcę żeby ona była elementem mojego życia, ale bez przesady. Bo w tym czasie olałem jednak rzeczy, które w pewien sposób mnie ukształtowały i sprawiły, że zwróciła na mnie swoją uwagę.
"ale jak to przyśpieszyć..." Nie spiesz się z tym.
"ograniczyć spotkania do minimum aby następnie ruszyć naprzód." - Źle to odbierze.
Tylko, że wiesz u nas te minimum to byłoby powiedzmy trzy razy w tygodniu, bo siłą rzeczy widujemy się na każdej przerwie w szkole. Po prostu wypadłoby nam spotkanie w weekend później znowu coś, wiesz taki kompletny przypadek, który sprawiłby, że trochę za sobą bylibyśmy stęsknieni, a mi by to dało szeroki wachlarz możliwości u ustalenie bardzo delikatnie i praktycznie niewidocznie nowych reguł, które są zgodne z moimi odczuciami.
zbyt częste spotkania prowadza do znudzenia. SpaRR dobrze napisał żeby ograniczyć "widzenia". Moim zdaniem powinieneś mieć czas na wszystko: koledzy, zainteresowania, panna.
"Nie kochaliśmy się jeszcze na czym jej zależy..."
To czekasz na trzęsienie ziemi? Przeleć Ją wreszcie !!!
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Znajdź sobie jakieś zajęcie, zacznij chodzić na siłkę, basen. Dużo było tu na stronie o tym żeby mieć jakieś pasje hobby. Jak będziesz miał mniej czasu, ochłodzenie przyjdzie samo.