Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spieprzyłem fajny związek.Wpadłem w ramę koleżki. Czy da rade jeszcze go odbudować?

9 posts / 0 new
Ostatni
melepeta
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Słupsk

Dołączył: 2011-08-07
Punkty pomocy: -2
Spieprzyłem fajny związek.Wpadłem w ramę koleżki. Czy da rade jeszcze go odbudować?

Elo! (Troszkę długi wpis)
Proszę nie krytykować mnie za to ,że spieprzyłem sprawę po całości choć znam tą stronę i nie powinno się tak wydarzyć.Kierowały mną emocje i popełniłem kilka błędów...
Nie jest to temat- jak wrócić do byłej- a sprawa jest jeszcze świeża więc może coś jeszcze da się z tego zrobić...
Stronę znam ,mam już swoje latka i poznałem już trochę kobiet młodszych i nawet starszych i tych w moim wieku.W kilku poważnych związkach już byłem...
Kobieta którą poznałem właśnie uważam za tą jedyną i jest moim ideałem.W poprzednich związkach tylko się męczyłem i trzeba było je zakończyć.Mimo tego że dzieli nas spora różnica wiekowa bo ona jest niepełnoletnia jeszcze to jak na swój wiek jest ogarnięta i bardzo mądra...
Zaczęliśmy spotykać się od marca dla nie których to krótko...
Dużo ze sobą spędzaliśmy czasu i ona to doceniała.Dużo pocałunków zbliżeń i seksu.Od razu się we mnie zakochała i powiedziała mi ,że jestem super chłopakiem.
Nie byłem na jej skinięcie,nie byłem jej sponsorem a robiła tak jak ja chciałem i było po mojemu.
Jest jeden problem taki że mam problemy z alko.Lubię sobie popić i pójść w tango.Laska poczuła się nie szanowana i stwierdziła ,że ją olewam.Porozmawialiśmy o tym szczerze i powiedziałem ,że postaram się to zmienić i wszystko było Ok.
Ale wróciłem z powrotem do nałogu i zacząłem grubo chlać.Straciłem prace,zaczęły się kłopoty z prawem i znalazłem się na odwyku.Po krótkim czasie dostałem smsa typu -nie możemy być dalej razem-...Ja nic nie odpisałem ale było mi ciężko.
Obiecałem sobie że już nie będę pił.Minęło kilka dni dzwoni laska do mnie i wróciliśmy do siebie a ja obiecałem jej że nie będę już pił.Codziennie dzwoniła pytać co robię itp.i czy nie pije więc odpowiadałem jej ,że nie pije.Ale pewnego dnia mój kumpel nagadał na mnie bzdur jej że ja pije codziennie i chodzę na impry.Laska ze mną zerwała kontakt i powiedziała że jak mogłem ją tak okłamywać.Spotkałem się z kumplem który potem wyprostował temat i poszliśmy na piwo pech tak chciał że natrafiliśmy na laskę i przyłapała mnie na gorącym uczynku.I od tej pory miała już do mnie dystans pojawiały się kłótnie push and pull co chwile zrywała kontakt i potem znów dzwoniła.Cały czas obrażona,spotkań coraz mniej a w towarzystwie to jakby mnie nie znała.Nie potrafiłem zerwać kontaktu.Zależało mi na niej.Nie wiedziałem co mam dalej robić.Utrzymywaliśmy dalej kontakt i jej jakby trochę przeszło ale czułem ,że wpadłem w ramkę już koleżki a nie jako jej chłopaka.Codziennie pisała mi sms albo dzwoniła ale to już nie było to co kiedyś.(ale się rozpisałem)
Dobra przejdę do rzeczy umówiłem się z nią bo chciałem z nią pogadać szczerze sam na sam a byłem po paru piwkach i właśnie zepsułem cały temat powiedziałem jej ,że mi na niej zależy i że chciałbym się dla niej zmienić i z nią dalej być jak wcześniej.Laska odpowiedziała ,że to już raczej nie możliwe bo ją olewałem i raczej się nie zmienię i jestem za stary a ona by chciała młodszego i że ma już kogoś na oku.(Oczywiście wkręt bo pozniej się dowiedziałem)
A ja na to-OK spoko rozumiem szczęścia życzę powodzenia,
zawinąłem się na pięcie i poszedłem bez pożegnania za rogiem się odwróciłem laska pobiegła w jakimś dziwnym kierunku...Nieoczekiwanie po chwili dzwoni i pyta się czemu tak szybko poszedłem i nagle taka miła się zrobiła pogadaliśmy chwile i zakończyłem rozmowę.
Teraz jestem bardziej zimny i nie dostępny.Telefon mi się ciągle gotuje.Ja albo nie odpisuje albo nie odbieram a nawet wyłączam go.Odzywam się po jakimś czasie i mowie że byłem zajęty.Ciągle dostaje smsy typu-Czemu się nie odzywasz? lub - Odbierz proszę- ...
Dalej już nie wiem co mam robić.Wpadłem w ramę koleżki.
Zacząłem robić lustro typu że też mam już kogoś na oku i mówię jej że tylko ją lubię i nic więcej.
Wiem ostro spieprzyłem sprawę ale proszę o jakie kolwiek porady...Może chłodnik albo zerwanie kontaktu na jakiś czas i poznanie nowej laseczki i zmiany na lepsze życie da coś pomoże i wtedy wróci i będzie tak jak wcześniej.
Dziękuje za dalsze wskazówki.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

No cóż Ci można poradzić w takiej sytuacji?
Myślę że już wiele nie zdziałasz- zapewne największym problemem (?) jest spora różnica wieku. Dziewczyna jest młoda, nie doświadczona przez życie i zapewne nie rozumie Twojego problemu.
Z drugiej jednak strony - niestety muszę to napisać - SAM JESTEŚ SOBIE WINIEN.
Uważam że powinieneś się z nią spotkać(być może po raz ostatni) i rozstrzygnąć wszystkie kwestie miedzy Sobą - głównie kwestię Twojego nałogu i wreszcie ostro się wziąć za siebie - ta sytuacja powinna Ci dać do myślenia jak wiele tracisz, oraz jak TO źle wpływa na twoje życie osobiste jak i zawodowe.
Wiem - zaraz pomyślisz sobie że taki "gówniarz" jak ja pisze Ci takie rzeczy, nie znając tematu (akurat tak się składa że dobrze znam tą kwestię-takie życie).
Czekaj też na opinie i komentarze innych.

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

torturro
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Skątowni

Dołączył: 2010-07-23
Punkty pomocy: 19

Przez swój problem alkoholowy przestałeś być tak atrakcyjny w jej oczach jak wcześniej. Pokaż jej się z innej strony. Pogadaj z nią, idź z nią na impre i pokaż, że umiesz się bawić bez alkoholu.

brooner
Portret użytkownika brooner
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: duża

Dołączył: 2011-05-28
Punkty pomocy: 111

Po pierwsze idź się leczyć. Zapisz się na spotkania AA, poszukaj pracy, zrób generalnie porządek w swoim życiu a dopiero później bierz się za kobiety.

Nie wiem, gdzie tu widzisz typowe dla uwodzenia problemy. Nie wpadłeś w ramę przyjaciela a ona nie robi ci puszpula. Po prostu ma dość jak normalny człowiek takiego gówniarskiego zachowania.

Jeżeli ci na niej zależy, to podejmij realne kroki poprawy własnej sytuacji i porozmawiaj z nią jak dorosły(?) człowiek. Nie baw się w manipulacje typu chłodnik. Zjebałeś sobie na własne życzenie kawał życiorysu to teraz bądź mężczyzna, weź to na klatę i zacznij po sobie sprzątać a nie szukasz drogi na skróty.

Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jesteś po odwyku i piszesz, że "tu piwko", "tam parę piwek" ?! Ty uzależniony jesteś, a do tego masz odpały po alko. I dziwisz się, że panienka ma dosyć, skoro jesteś niesłowny?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Highlander
Portret użytkownika Highlander
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 89

Największym problemem jest to, że straciłeś jej zaufanie.. Ufała Ci i się zawiodła, zanim znowu Ci zaufa minie trochę czasu o ile wgl zaufa. Pokaż jej, że zasługujesz na drugą szansę, że znów może Ci ufać. Pokaż, że zacząłeś walkę z nałogiem, że zmieniasz się na lepsze, miej z nią dobry kontakt nie baw się w gry ale też nie narzucaj się jej. Trochę to potrwa i będzie wymagało Twojej determinacji, ale dla chcącego nie ma nic trudnego i jeśli Ci tak zależy, to dasz radę. Gdy już zauważy poprawę, na pewno to doceni i może znów Ci spróbuje zaufać, ale tym razem już tego nie spier*ol.

Powodzenia Smile

f3s_mk
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 67

Po pierwsze:
- leczenie

Po drugie:
- w ogóle Cię nie wspiera jak masz problem, więc nie jest inteligentna/ogarnięta czy jak tam napisałeś.

Wyidealizowana.

Proponuje:
podjąć leczenie, stań najpierw sam na nogi, a ją olej. Chore jazdy teraz będą tylko. Najpierw ulecz sam siebie.

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Może ciut krytyki, bo ty się usprawiedliwiasz zamiast powiedzieć jasno: ZJEBAŁEM, WIELE SIĘ MUSZĘ NAUCZYĆ

"Stronę znam ,mam już swoje latka i poznałem już trochę kobiet młodszych i nawet starszych i tych w moim wieku.W kilku poważnych związkach już byłem..."

Znasz stronę, w POWAŻNYCH związkach już byłeś i jak mogłeś spaprać? A, zwal na emocje...

"Kobieta którą poznałem właśnie uważam za tą jedyną "

Pytanie: czy poprzednich nie uważałeś za te jedyne? Dla mnie to ten syndrom jedynej...

"Od razu się we mnie zakochała i powiedziała mi ,że jestem super chłopakiem.

Zakochała się, bo uważa cię za super chłopaka? Mam nadzieję, że tylko źle zrozumiałem...

".Po krótkim czasie dostałem smsa typu -nie możemy być dalej razem-...Ja nic nie odpisałem ale było mi ciężko."

Jej też było ciężko. Nie wiem czy przez tą stronę ci tak odjebało- ale powinieneś zadzwonić. Pytanie: rozumiesz ją? Jak ona mogła się czuć jak jej facet, z którym może chciała się związać leży na odwyku, bo chlał wódkę. Nie daj Boże jak z matką o tym gadała, bo jak jej mamusia ma autorytet to będzie ciężej niż ciężko.

"Ale pewnego dnia mój kumpel nagadał na mnie bzdur jej że ja pije codziennie i chodzę na impry."

Wyjeb mu na pizde, bo to nie kumpel...

"Odzywam się po jakimś czasie i mowie że byłem zajęty.Ciągle dostaje smsy typu-Czemu się nie odzywasz? lub - Odbierz proszę- ..."

Baranem jesteś? W jaką ramę koleszki wpadłeś?! KURWA MAĆ. Lasce zależy, dzwoni, stara się... A ty kurwa ignorujesz, zgadnij co ona sobie o tobie myśli...

Druga sprawa, mam wiele koleżanek i nie dzwonią do mnie każdego dnia.

"Zacząłem robić lustro typu że też mam już kogoś na oku i mówię jej że tylko ją lubię i nic więcej.
Wiem ostro spieprzyłem sprawę ale proszę o jakie kolwiek porady...Może chłodnik albo zerwanie kontaktu na jakiś czas i poznanie nowej laseczki i zmiany na lepsze życie da coś pomoże i wtedy wróci i będzie tak jak wcześniej."

Po co ci ten chłodnik? Do wystudzenia relacji i ona znajdzie kogoś innego? A ta stronka ponoć iluzje 'zdejmuje'. I zdejmuje, ale tym którzy choć trochę analizują i mają swój rozum, a nie słuchają na pałę Gracjana, Gena, Marsa, Fana, Questa, BANA i innych.

Zastanów się sam, dałem ci tyle ile mogłem. Przepraszam za krytykę, ale unikasz odpowiedzialności, a to na piwko a to na kumpla zrzucasz. TY masz być ODPOWIEDZIALNY i SZCZERY...

Wierzę, że ci się uda, tylko działaj póki masz jeszcze czas i szansę.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

E tam. Dla mnie najlepsze jest to, że 25 latek, małolatkę opisuje jako swój ideał. Jeśli się nad tym krócej zastanowić, to dużo wyjaśnia Smile

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.