Witam, jest to mój pierwszy temat, więc proszę o wyrozumiałość. Pierwszego lisopada spotkałem się z dziewczyną, którą znam już od dłuższego czasu. Ja mam 16 lat, a ona 17 ( to nie ma chyba większego znaczenia, bo wygładam na 19 ). Zacząłem z nią pisać na nk. Później dała mi swoje gg i numer kom. ( sama ). Pożądnie zaczeliśmy pisać we wrześniu i jakoś poszło. Tak ja wcześniej pisałem, dopiero w miniony poniedziałek sie spotkaliśmy. Zaprosiłem ją do kina, później gadaliśmy z jakąś godzinkę. Nie dała się odprowadzić ( mieszkamy w małej wiosce, przy tej samej ulicy, tylko ona trochę dalej ). Wewnątrz czuję, że wszystko zepsułem. Liczyłem na buziaka, ale dupa. Jak się rozstaliśmy poczułem się dziwnie. Dzisiaj z nią gadałem na gg i napisała, że ogląda zdjęcia. Napisałem, że też lubię wspominać, ale tylko dobre chwile. Ona na to, że nie wszystkie są fajne, czasem trzeba powspominać te złe, żeby miec dystans do siebie i zobaczyć co sie zrobiło zle. Ja się spytałem, czy to miało mieć wewnętrzny przekaz. Ona na to, że tak. Troche jeszcze pogadaliśmy i koniec na dziś. Zależy mi na niej. POMÓŻCIE
Nikt ci tutaj nie pomoże. Albo przestanie ci zalezec albo nic z tego nie bedzie. Zrobiles duzo bledow. Dala ci jasno do zrozumienia ze ciebie nie chce. Zrobila cie jak frajera. Czego jeszcze chcesz?
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Po jakiego Wacława do niej pisałeś od razu napalony , daj jej trochę ostygnąć...sam musisz ochłonąć , laska się speszyła troszku moim zdaniem...
Napiszę po raz tysięczny: "Władzę ma ten komu jest to bardziej obojętne".
Po drugie możesz mi odpowiedzieć na pytanie po co z nią piszesz sms'y czy "rozmawiasz" na gadu?
Drugie pytanie poznaliście się na nk?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Sekalek dobrze prawi. Zbytnio się nastawiłeś, jest to plaga wśrod osób które szukają tutaj porad. Co możesz zrobic ? Przez 4 dni, staraj się o niej nie myslec, broń boże nie pisz z nią, nie rozmawiaj. W piątym dniu zadzwoń do niej, i umów się z nią.
http://www.podrywaj.org/artykul_...
Tutaj masz jak dzwonic.
Na spotkaniu, zachowuj się naturalnie jakby tej sytuacji W OGÓLE nie było. Wymazujesz to z pamięci, przeszłośc jest nicością dla Ciebie od teraz. I oczywiście przez 4 dni zadumy, nie opierdalasz się, tylko czytasz lekcje po
<------------- Lewej stronie.
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
I za 5 dni meldujesz się u mnie i u Pana wyżej i robimy Ci krótki test znajomości artykułów po lewej!
10 lasek wiecej i wroc do niej, zaloze sie ze podejdziesz do tego z wiekszym dystansem i wogole inaczej
No to rzeczywiście dojebałeś. Po 2 miesiącach "porządnego" pisania zaprosiłeś ją do kina.
1. Pisanie na gg/nk/smsy śmierdzi, zapamiętaj to!!
2. Kino to złe miejsce na pierwsze spotkanie, gdyż są to 2 godziny bez rozmowy.
3. Zamiast pisać z nią dziś na gg, trzeba było zadzwonić i się umówić na spotkanie.
Podsumowując: dużo błędów, zapraszam na lewą stronę <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Jak mieszkacie na jednej ulicy to napisz jej list, kartkę złóż w samolot i rzuć z wiatrem prosto do jej okna... to już będzie lepsza forma kontaktu niż Twoje gg...
DZięki za miłe sugestie ;p. Nie poznaliśmy się na nk. Znałem ją już od dłuższego czasu i dopiero na wakacjach zaczeliśmy pisać do siebie. Chyba zastosuję poradę Lee. Zobaczymy jak wyjdzie. Napiszę wam o dalszych losach. ( Jak cholera boję się, że się nie zgodzi. Raz kozi śmierć, od dzisiaj odczekam 4 dni bez pisania do niej i 5 dnia [ piątek ] zadzwonie. Najlepsze jest to, że jeszcze nie gadaliśmy przez telefon, only sms. )
16-letnia needy-pipa prosi o wyrozumiałość, bo to pierwszy temet.
A my prosimy o dokładne przeczytanie lewej strony
I co? Spełnisz naszą prośbę? Raczej nie, bo Ci się nie chce. Jesteś tak leniwy, że prosisz o indywidualną radę, kiedy wszystko co ci w tej sytuacji potrzebne, a nawet więcej, masz dokładnie opisane
Jak dla mnie nie rokujesz...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dajcież kurwa młodemu spokój. Już sobie zapracował na miano frajera, więc dobijanie go w niczym mu nie pomoże.
Zrób malutki987 jak Ci Lee radzi i bierz swoje. Nie czaj się przed Nią i nie bój Jej się. Jak się boisz, to na Dziewczynę nie zasługujesz.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Guest z ciebie to pewnie super dupa wołowa jest. Napisałem ten temat, aby zasięgnąć rady, a nie być obrażanym. Tak zrobię baudelaire. Narazie olewka, a w piątek telefon i umówienie na randevu.
...daj spokój ... nie ma w Twojej okolicy innych dziewczyn ?
najlepiej ..pokazać dziewczynie że nie tylko o niej myślisz całymi dniami ...ale też o innych ..niech zobaczy Cie z inną dziewczyna ..na ławce ..na trawie ..na rowerze ...w samolocie ...kurwa ...niech będzie zazdrosna . Wtedy nie są tak sukowato nastawione . Bo wiedzą że masz wyjebane ! nie ta to inna ...
Jeśli bardzo chcesz być z dziewczyną ..i bardzo Ci na niej zależy ...to NIC Z TEGO NIE BĘDZIE .. bo i tak emocje prędzej czy później zrobią z Ciebie frajera ...
zobaczysz ją z innym ....już zaczniesz panikować że Cie zdradza ... nie odpisze Ci na sms ...panika że się obraziła
Weź nie peniaj tak ...
Dzięki za rady chłopaki. Nie będę do niej pisać, ani dwonić przez najbliższe 4 dni. Jeśli 5 dnia nie da się zaprosić to definitywny koniec. Co zrobić jeśli to ona napisze w ciągu tych 4 dni. Olać, czy odpisać ??
Pisałeś z dupą przez cały wrzesień i październik , spotkałeś się z nią dopiero w Listopadzie , a mieszkasz na tej samej wiosce . Jak to jest możliwe ? 2 machy z nią pisałeś na gie-gie zamiast np. zadzwonić do niej i powiedzieć "wyjdź przed dom" . Spójrz prawdzie w oczy , zostałeś jej koleżanką .
"Władzę ma ten komu jest to bardziej obojętne"
Zgadzam się z tym, ale nie zapraszałem jej nigdzie, bo wtedy jeszcze była w związku.
Nie zrozumiesz kobiety. W piątek dzwonie, jak odmówi, albo będzie krącić to szukam innej.
No... Musisz mieć zawsze jakieś inne wyjście... Pamiętaj inne też mają...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
i ?
I nic. Odpuściłem sobie z nią. Poszukam sobie innej.
kosz ;p
Tak bym tego nie nazwał, ale od początku to nie miało większych szans, więc nie będę płakać.