Witam, poprzednia panna została skreślona. tak że więc taki jest problem:
Trochę już tu siedzę i ogólnie rzecz biorąc muszę to napisać.
Jest pewna dziewczyna, i strasznie mi na niej zależy i myślę że chciałbym czegoś więcej.
Jednak Ona... co chyba logiczne widzi mnie jako "przyjaciela"
Całość wygląda dość dziwnie powiedziałem jej co czuje... I ogólnie wczoraj jak wypiła to stwierdziła że ją podrywam itp.
Pytanie?...
Co zrobić? cokolwiek jakie metody by sie wybić z tej durnej szuflady przyjaciela, zaufanie to niby jest potrzebne we związku zrozumcie że znamy się dwa nie całe miechy... A ona już mnie widzi jako przyjaciela...?
czy to takie ten normalne? Czy może po prostu nie umie ukierunkować swoich uczuć w tamtą stronę?.
Dodam że ona ma nie za dobre podejście do facetów.. trafiła na 2 frajerów i Ojciec tez nie był wzorowy.
Dodam że ona ma nie za dobre podejście do facetów.. trafiła na 2 frajerów i Ojciec tez nie był wzorowy.
Nie wiem jak tu zadziałać serio..?
Proszę o jakieś wskazówki co robić jak robić... Bo mi już trochę pomysłów brak.
- Mam do niej blisko
- Często się widzimy.
- Generalnie wszyscy widzą nas jako parę.
- kłócimy się dość często czego chyba przyjaciele nie robią.
- Kiepsko znosi to jak sie nie odzywam, coś ala chłodnik.
To moje obserwacje z ostatnich dni.
Czytałem wszystko po lewej.
Każda rada dobra.!
Pozdrawiam.

Mówisz, że trochę tu siedzisz i że czytałeś lewą stronę to teraz przeczytaj ale ze zrozumieniem.
Są też blogi o wychodzeniu z ramy przyjaciela i wyszukiwarka gdzie było dużo podobnych tematów.
I skoro czytałeś to czemu jej powiedziałeś co czujesz.
Ponadto skoro często się widzicie to spróbuj jak najwięcej gadać z innymi laskami na jej oczach.
Nie kłóć się z nią a co za tym idzie nie odzywaj się do niej..
Powiedziałem jej o tym, zanim tu trafiłem, że do niej coś czuje.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Kiedyś pisałem o tym jak się wyrwać z ramy przyjaciela ale to takiego prawdziwego. Bo nie uważam, że w dwa miesiące można zdobyć czyjąś przyjaźń. Zacznij od tego, że nie ma Cię na każde zawołanie, że nie może do Ciebie zawsze napisać, zadzwonić, musisz ograniczyć z nią kontakt. Tłumacz się, że nie masz czasu, że idziesz gdzieś z koleżankami, że któraś Cię zaprosiła do kina.
Zagrywać na zazdrości? Problem taki ze generalnie jestem wolny w tym samym czasie co ona zazwyczaj, ale jest pare innych dziewczyn które mnie zapraszają na spacery czy coś.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Obojętność. Musisz zacząć chodzić na te spacery na które jesteś zapraszany. Wykorzystuj okazję.