
No więc wczoraj się z fajną dupeczką umówiłem. Normalny spacer.
No ale szybko o tym zapomniała. Przechodziliśmy bulwarem obok małego wesołego miasteczka. Godzina 21 zero ludzi ale czynne były te takie samochodziki co się nimi można zderzać. No i muzyka grała dosyć głośna ;) jakies discopolo czy coś. No ona opowiadała jakąś historię i tak ze zrywu przerwałem jej i zacząłem z nią wywijać. Na początku nie wiedziała o co chodzi. Nachyliłem się w jej stronę i do ucha szepnąłem, że nie dam jej spokoju do póki się nie wyluzuje i ze mną nie zatańczy
przetańczyliśmy aż całą jedną nutkę 
zaraz po tańcu neg: powiedziałem, słabo tańczy poleciłem jej jakąś szkółkę tańca bo wiocha tak troche;) No i dalej po negu zobaczyłem, że mnie testuje trochę. Coś tam gadała o zaangażowaniu, że ona się w związkach nie angażuje bo tak jej jest łatwiej( w sumie chwile ją słuchałem potem temat zmieniłem bo nie wiedziałem co powiedzieć - możecie mi doradzić na następny raz) Potem szliśmy ulicą i ona nagle skręciła w lewo i chciała iść swoją ścieżką. Oczywiście ja się nie dałem. Udawała, że się zfochowała to szybko ją sprowadziłem do parteru mówiąc wprost, że to ja ją na "randkę" zaprosiłem i to ja jestem szefem i jak Ona zaprosi mnie na swoją to wtedy może pozwolę jej ustalać rządy. 
Odpowiedzi
Wszystko ok, ale skoro aż
czw., 2010-01-21 13:31 — BlueWszystko ok, ale skoro aż tyle gierek używasz, bądź przygotowany, że ona też może zacząć grać. Co za dużo, to niezdrowo, choć takie strategie się przydają na początku.
Na początku tylko. Z jej
czw., 2010-01-21 13:45 — 1cygan1Na początku tylko. Z jej strony zainteresowania: Klepniecia w dupe jakies zaczepki sczypania uderzenie przybicie piatki.. jak mi patrzyla w oczy to raz w jedno raz w drugie.. bardzo szybko hehe
Chłodnik, a co Ty chcesz
czw., 2010-01-21 14:39 — pentisChłodnik, a co Ty chcesz chłodzić?!
ZNam się z tą dziewczyną
czw., 2010-01-21 14:52 — 1cygan1ZNam się z tą dziewczyną kilka lat juz ;]
Możesz też spróbować bardziej
czw., 2010-01-21 16:08 — DilMożesz też spróbować bardziej wzbudzić w niej emocje i dopiero coś chłodzic ale nic nie narzucam
Najpierw kazdy radzi
czw., 2010-01-21 18:03 — salubNajpierw kazdy radzi chlodnik, wielki szum o to, w mediach zaraz pojawi sie "Afera chlodnikowa" a teraz ktos uzyje tego slowa to jest beee, niedobry, chlodnik jest bez sensu... heh
Spotkanie na Twoj plus. Tylko nie analizuj wszystkiego po kolei. Postaw na przygode, daj sie czasem emocjom poniesc zeby nuda nie powialo.
Teraz niech ona wykaze sie inicjatywa, a Ty zajmij sie soba. Proste.
Pozdrawiam
Dużo osób poleca chłodnik, bo
czw., 2010-01-21 18:40 — pentisDużo osób poleca chłodnik, bo najprościej napisać, zastosuj/zrób chłodnik i czekaj na efekty, bo przecież nie możesz wyjść na needy.
Jak sam stwierdziłeś, spotkanie na plus, dlatego po co stosować chłodnik?
Żeby o nim myślała, czemu się nie odzywa?
Jak sam autor stwierdził, znają się już długi czas, zatem faktycznie może były sytuacje, które wymagają chłodnika, ale czy nie lepszą metodą będzie P&P?
Owszem, dzis kazdy poleca
pt., 2010-01-22 07:28 — salubOwszem, dzis kazdy poleca chlodnik, ale jak teraz powstala mala nagonka na to, kazdy sie tego wystrzega. I swojej wypowiedzi nie odnioslem tylko do Twojej wypowiedzi ale do ogolu.
Sam zauwaz, ktos rzuci haslo i tak juz musi byc, wielu idzie slepo za tym. Tak jak z tym chlodnikiem bylo - byl na topie to prawie kazdy to doradzal hehe. A teraz sytuacja sie odwraca i wiele zaczyna pisac ze chlodnik jest beeee.
Czasem faktycznie trzeba go zastosowac, sa takie sytuacje ze nie ma innego wyjscia jak po prostu panne olac. Niestety bywaja takze smieszne sytuacje o ktorych pisal miedzy innymi Dan w swoim blogu. Polecam. Jest na glownej.
Co do tego przypadku, to fakt, p&p, cieplo zimno, no ale zobaczymy. 5 lat znajomosci to jednak jakas bariera, przynajmniej na poczatku.
No własnie o P&P myslalem
czw., 2010-01-21 20:25 — 1cygan1No własnie o P&P myslalem tez.. .ale to na spotkaniach. Bo ja generalnie nie rozmawiam z Kobietami przez gg czy tam smsy. Chodzi mi o to, że chce być dla niej trochę niedostepny dlatego iż wiem, że ona do mnie świruje i to od dość dawna. Z tym, że miałem dziewczynę, a teraz nie chcę wyjść na takiego, który wiecie o co caman? "z tamta nie jest to sobie przypomniał o mnie" bo tak nie jest.
Szczerze, to moim zdaniem nie
czw., 2010-01-21 20:54 — pentisSzczerze, to moim zdaniem nie powinno Cie interesować, to czy ludzie będą Cie postrzegać jako hmm... męską dziwkę?
Chodzi o to że mi się do
czw., 2010-01-21 21:00 — 1cygan1Chodzi o to że mi się do niczego nie spieszy. Wolę ją poznać całą i np potem z nią być niż na odwrót
Wolisz ją poznać całą? A te 5
czw., 2010-01-21 21:49 — pentisWolisz ją poznać całą? A te 5 lat znajomości Ci nie wystarczyły ?
ale sie czepiasz. To ze znam
czw., 2010-01-21 22:34 — 1cygan1ale sie czepiasz. To ze znam ją 5 lat to nie znaczy ze się z nia spotykalem rozmawiałem itp itd ;]
Heh, przepraszam za sentyment
pt., 2010-01-22 15:27 — peperHeh, przepraszam za sentyment ale muszę wspomnieć: co do tego wesołego miasteczka na bulwarze, zawsze jako dziecko miałem marzenie wejść tam do salonu strachów ^^
Umawiaj się na kolejne spotkanie, tylko tym razem postaraj się o pocałunki nie tylko na pożegnanie ; )
Ja w domu strachu kiedyś tam
pt., 2010-01-22 16:12 — 1cygan1Ja w domu strachu kiedyś tam z wagonika z kolega wyskoczylem:d ale pierwszy raz jak bylem b maly to obsrany wyjechalem, z tamtad
Cygan juz Cie lubie opisz to
pt., 2010-01-22 19:23 — salubCygan juz Cie lubie
opisz to bardziej :Dhahahahahah
"Coś tam gadała o
pt., 2010-01-22 19:38 — E3"Coś tam gadała o zaangażowaniu, że ona się w związkach nie angażuje bo
tak jej jest łatwiej( w sumie chwile ją słuchałem potem temat zmieniłem
bo nie wiedziałem co powiedzieć - możecie mi doradzić na następny raz) "
(zdziwienie na twoich oczach) To chyba mamy wiele wspólnych cech...
E3 Własnie nie byłem
pt., 2010-01-22 19:55 — 1cygan1E3 Własnie nie byłem zdziwiony czy coś... Tylko jakby to powiedzieć. Chciałem zrobić mały wstęp do przestawienia jej toku rozumowania na temat zaangażowania;) Nie wiedziałem jak?! nie chciałem powiedzieć: ej lece na Ciebie zaangazuj sie nie pożałujesz haha:D
hehe bo mnie to niezle
pt., 2010-01-22 21:30 — salubhehe bo mnie to niezle rozbawilo!
Pozdro
Teraz ja nie rozumiem - mały
pt., 2010-01-22 20:06 — E3Teraz ja nie rozumiem - mały wstęp do przedstawienia jej toku rozumowania na temat zaangażowania?
Tzn?
No bo ona gada, że nie chce
pt., 2010-01-22 20:16 — 1cygan1No bo ona gada, że nie chce się angażować bo zawsze tak robiła. Potem raz spróbowała i koleś ją olał . Ona płakała i bla bla bla boi się. I to chcę zmienić
Rozumiem (chyba?) - jak
pt., 2010-01-22 21:29 — E3Rozumiem (chyba?) - jak pewnie wiesz tak szybko tego nie zmienisz chociaż...
To przeprowadź z nią dyskusję , masz ogromne pole manewru - że to normalne , że chłopak poznaje dziewczynę , zostają parą i myślą , że będą na całe życie , ale jak wiemy - życie się zmienia.
Że związek to trzecia tożsamość - "my" i każdy daje od siebie tyle samo bo inaczej to nie przetrwa , że to strasznie prymitywne , słabe i ograniczone emocjonalnie - stać biernie po jednej nieudanej próbie , że będą w związku z kimś , stojąc biernie - rani ją. Możesz powiedzieć , że jest słaba psychicznie - , że rozumiesz iż ktoś ją skrzywdził - ale żyje się tylko raz.
Masz ogromne pole manewru.
Ps - zaimponowałeś mi spontanicznością - bo u mnie jej nie ma. Niestety.
Dzieki E3 za rade pogadam z
pt., 2010-01-22 22:58 — 1cygan1Dzieki E3 za rade pogadam z nią jakoś jak będzie dobra ku temu okazja. Co do spontaniczności ma też swoje złe strony
np w szkole
E3 tak myślę, wydaję mi się,
pt., 2010-01-22 23:00 — 1cygan1E3 tak myślę, wydaję mi się, że to nie tyle co spontaniczność a to, że mam totalnie w nosie co kto sobie pomyśli o mnie.... nie chodzi tu tylko o dziewczyny ale o wszystko nauczyciele pracodawca... znajomi ze szkoły. Mam swoich przyjaciół i oni znają moje wady i zalety Tylko na nich mi zależy.. resztę mam tam gdzie trzeba skrobać jak się słabo podetrzesz hehe