Witam
Chciałbym opowiedzieć o pewnym dniu, niestety FAIL.
Otóż poszedłem sobie do klubu i od razu wiedziałem że na danej imprezie będzie conajmniej 3 targety. Zauważyłem swój pierwszy więc przysiadłem się i od samego początku waliłem SP rozmawiając z kilkoma jej koleżankami.
Nagle przyszedł 2 target (ten najmocniejszy). Zapoznałem się z jej koleżankami i zaprowadziłem do grona znajomych (naszych). Do tańca wyciągałem jej koleżanki (Targetu 2) i Targetu 1. Czasami w tańcu spoglądałem na T2, widać było że patrzyła się na mnie jak na obrazek. Dziewczyny kleiły się do mnie na parkiecie na jej oczach gdzie powiedziała nawet że jestem "playboyem" na parkiecie. Nagle przyszedł T3 i zacząłem bajere z jej koleżanką wyciągając ją do tańca a T3 walnąłem nega typu:
poprawia biust a że ma małe to ja na to
-co tak się poprawiasz? Żebyś jeszcze miała co
- pewnie zbyt mocny ale wtedy powiedziała mi "spadaj" z delikatnym fochem który szybko jej przeszedł.
Miałem mętlik bo 3 targety były praktycznie obok siebie a ja nie wiedziałem co robić
nagle 3 target postanowił zmienić klub więc poszedłem z nim. Tam kupili po piwku, załatwiłem miejsca i siedzimy.
Niestety mam taką fazę że jak siedzę to nie mam takiej weny do gadania. Powiedziałem żebyśmy poszli na parkiet potańczyć to stwierdziły że narazie nie bo piją piwo... nagle patrze a tu T2 przyszedł i zobaczył mnie w towarzystwie koleżanek których nie zna. Uciekłem od T3 i poszedłem do T2, znaleźliśmy wolne miejsca. Po chwili oderwałem się witając się z inną koleżanką ale szybko wróciłem do T2. Nagle T2 wyskakuje na parkiet a ja za nią, podchodzę tańczyć kinowy taniec a tu zonk.. 0.o wyskakuje mi z tekstem "o nie w taki sposób" i poszła głębiej w tłum parkietu. Ja mając na to wyjebane zostałem i tańczyłem, przypałętały się jakieś 3 laski HB4-5 ale olałem je i wróciłem do poprzedniego klubu. Tam T1 siedział to przysiadłem się i kleiła się rozmowa nagle przyaatakowałem pocałunkiem, ona odwróciła się i krzywo się na mnie spojrzała na co ja "oj, chciałem w policzek :)". Chwile jeszcze pogadaliśmy i powiedziałem że idę się przywitać z koleżanką, jak już się dosiadłem to siedziałem z 15 minut, jej koleżankę wyrwałem do tańca i kleiła się rozmowa. Nagle przychodzi T1 i mówi że idzie do domu bo siedzi sama a ja ją zostawiłem. Zabrałem ją na spacer gdzie chodziliśmy sobie i gadaliśmy, wróciliśmy do klubu i tam siedzieliśmy do końca. Na koniec pochodziliśmy sobie po dworzu a że było chłodno to dałem jej mój płaszcz, gdy go odbierałem to zbliżyłem się na tyle że było widać że chcę pocałować ona szybko odwróciła się wtrącając że widzi księżyc w oknie 
Ogólnie mówiąc dla mnie to był FAIL dzień
chyba za dużo Targetów sobie wypatrzyłem.
Chciałbym dowiedzieć się co wy myślicie o tym wszystkim ?
Co tak się poprawiasz? Żebyś jeszcze miała co - pewnie (mowa o piersiach)
To nie jest NEG. Po takich slowach masz u niej odruch obronny na twoja osobe. Co wiecej kobiety sa uczulone na ksztalt swoich piersi.
Strzleiles sobie samobojczego gola.
Po 2 , SP nie oznacza ze podrywasz wszystkie laski dookola, bo kobiety zaczna myslec ze jestes napalony i chodzi ci tylko o sex , zaczyansz byc postrzegany jako cwaniaczek - podrywacz, a od takich ludzi myslace laski uciekaja.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
ok dzięki
będę tym razem na to uważał :]
To nie był fail, jaki kurwa fail? Zdobyłeś bardzo cenne doświadczenie i wyciągnąłeś wnioski. To jest great success a nie fail.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Gdzie balowałeś Marku?
Popracuj nad budowaniem raportu bo jego zabrakło.
Vertigo/Elba
a i miałem 2 tygodnie przerwy od strony
co za raport?
głupie pytanie wiem...
wniosek jest taki że za dużo targetów? zgadza się? czy jeszcze coś?
A tutaj masz o raporcie:
http://www.podrywaj.org/budowanie_raportu
dzięki
))
powodzenia.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."