
Dzień dobry.
Mam kolegę, z którym wychodzę na plażowanie tylko gdy jesteśmy na uczelni. On raczej nie jest wtajemniczony w PUA i stronę podrywaj. org. Na początku jak zacząłem studiowanie chodziłem sam na plażowanie, gdyż nie bardzo się znaliśmy. Nadajemy jednak na jednych falach i nawet gdy mam zły humor jak idziemy we dwóch to mi się poprawia
W sobotę wyszedłem sobie wieczorem właśnie z tym kolegą z Hotelu, w którym nocowaliśmy na plażowanie na ulicę. Wychodząc mówię do niego: zwolnij widzę fajną pannę. Szła sobie nieopodal HB7. Mówię głośno: o co by tu zagadać i nagle słyszę:
Ona: Cześć chłopaki gdzie jest klub XXX.
Ja: Cześć a na jakiej ulicy to jest.
Ona: Gdzieś koło Hotelu (w którym nocowaliśmy).
Ja: Tu zaraz na lewo jest jakiś klub ale nie wiem czy to ten. Idziemy w tą stronę idziesz z nami?
Ona: Dobra.
Idąc przedstawiłem się, potem kolegę i normalnie na luzie z nią rozmawialiśmy. Dowiedziałem się, że jest po studiach, po co idzie do klubu, z kim się umówiła i najlepsze, że po pierwszym pytaniu sama mówiła. Jak zwykle robiłem sobie żarty. W pewnym momencie mówi:
Ona: Wiecie co ja się wrócę, to musi być gdzieś wcześniej.
Ja: My idziemy dalej. To daj nr (wyciągając tel) jak byśmy przechodzili obok XXX to dam Ci znać (uśmiech).
Ona: Ok i dyktuje.
Szczerze nie spodziewałem się, że poda. Jechałem na pełnym luzie i po prostu mówiłem to co mi na język siadło. Ona bez problemu dała nr, aż mi się miło zrobiło.
Mieliśmy jeszcze kilka fajnych sytuacji ale tylko ta jedna była warta opisania tak, że nie ma sensu się bardziej rozpisywać
Dzięki za przeczytanie.
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
sporo przed tobą,zresztą
ndz., 2011-01-16 21:01 — Zagubiony89sporo przed tobą,zresztą widzisz po ilości komentarzy;]
Dokładnie, ilość komentarzy
pon., 2011-01-17 15:40 — Knight RiderDokładnie, ilość komentarzy jest miarą zajebistości oraz wspaniałości kunsztu prawdziwego PUA.
ps No i widzisz, dodałem komentarz i już mamy lepszego PUA.