Często zaczynam robić nową rzecz najpierw jest przypływ emocji i mogę poświęcić całe dnie na wykonywanie danej cznność, a później emocje opadają i nie chce już mi się dłużej tego robić. Tak pragnę zacząc moje porównanie. Porównanie dotyczy stosunku do nowych dziewczyn.
Na początku podoba mi się dziewczyna i już sobie myślę co będę robił z nią na n-tym spotkaniu. Później napotykam na drodze jakąś przeszkodę np. ona raz odmówi mi spotkania bądź kilka godzin przed spotkaniem ona je odwaoła. To sprawia, że myślę sobie inne też mają i biorę się za łatwiejszy cel, który poderwę w mgnieniu oka, a nawet doprowadzę do tego, że ona będzie proponować spotkania.
Poznałem ostatnio dziewczynę, która w grupie była dla mnie bardzo miła, a jak do niej napisałem była oschła. Jej koleżanka napisała mi, że muszę się bardziej postarać jak chcę być z moim targetem.
Od wczoraj z tego powodu jestem zdenerwowany jakoś, bo dziewczyna jest naprawdę świetna, wiem, że stworzylibyśmy dobrą parę. Problemem jest mój słomiany zapał, coś stanie na przeszkodzie i już mam myśli, aby się poddać.
Było wiele takich epizodów w moim życiu, uprawiałem pewnien sport, złamałem rękę i od tamtego czasu nie wróciłem na treningi. Zrezygnowałem z grania w moim zespole, bo po kilku latach znudziło mi się to. Już od dawna chciałem się podzielić tym problemem, ale nie miałem motywacji.
Mam nadzieje, że wasze krytyczne wypowiedzi zmotywują mnie do działania.
Pozdrawiam młodyA 
Jezeli chodzi o sporty, hobby, to nie jestes sam. Kiedys jaralem sie zeby jezdzic na desce, pozniej chcialem trenowac siate, zapisac sie na hokey, az w koncu poszedlem na silownie, i wiem, ze mi sie nie znudzi nawet po czterdziestce. A co do lasek- moze w siebie za malo wierzysz?
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Albo może chodzi o to, że nie chcę być needy w stosunku do dziewczny. Tylko problem w tym gdzie jest granica między "zależy mi na tobie", a byciem needy?
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Ja sam zadaje sobie to pytanie, brakuje wyczucia proporcji.
Chodzenie na łatwiznę nigdy nie daje satysfakcji. Potraktuj to jak wyzwanie. Potem bedzie kolejne i jeszcze jedno, każde trudniejsze, jak poczujesz tą satysfakcję, to już nigdy nie będziesz chciał pójść na łatwiznę, tylko będziesz szukał większych wyzwań, to jak nałóg i świetnie się w podrywie sprawdza.
Podstawa to nie wyobrazaj sobie czegoś z Nią za wcześno. Bo się napalasz, a w momencie kiedy natrafiasz na przeszkode masz własnie to zniechęcenie. A co do tego ze panna odwołuje Ci spotkanie kilka godzin przed Nim to juz jest standard. Ostatnia co mi tak zrobiła to dostała zjebke, głupio Jej sie zrobiło, zaczela przepraszac i umówiła się na piątek. Ja Jej tylko tyle powiedzialem ze OK, ale nie interesuje mnie chory pies lub pogrzeb chomika xD.
Tak czytam o Twoim podejsciu itd i tez tak mialem , ale jak dostalem kopa w dupe od laski , zupelnie inaczej podchodze do wszystkiego. slucham hip hopu nie wiem jak reszta itd , ogolnie slucham wszystkiego ale polecam :
sproboj , stracic nie stracisz jezeli dobrze to rozegrasz. Ema ema dla pewnego swego i chcacego nic trudnego ;)i cytat z paktofoniki jezeli sie nie bedzie chcialo posluchac :
musisz sie liczyc z Tym ze mozesz cos stracic , ale raczej wiecej zyskac ,
Paktofonika - dla pewnego swego
JWP - Bądź mistrzem
Trzeba miec zaciecie w zyciu , pomysl sobie tak napewno wiele lat temu uczyles sie jezdzic na rowerze , na pewno nie raz z niego spadles , ale co ?! podnosiles sie i jechales dalej , ambicje ambicje i jeszcze raz ambicje , rozumiem zlamana reka - trauma z powodu sportu , ale gdybys sobie powiedzial , lubilem to bylem w to dobry , to bys to kontynuowal i tutaj z ta laska nie poddawaj sie , poddajesz sie tylko w momencie kiedy np laska z Toba zrywa itd , ale Ty sie nie poddajesz , stajesz sie silniejszy ( tak jak ja ) uczysz sie , ale jezeli ja mam przeszkody jakies to mowie sobie "nikt nie mowil ze bedzie lekko " wiadomo jest granica miedzy needy a nie needy itd , ale szczerze powiedziawszy ja jak sobie obralem cel to nie poddawalem sie , zazwyczaj nigdy sie nie poddaje , trzeba o wszystko w zyciu walczyc , praca , dom , pieniadze itd , wiadomo ze w pewnym momencie mozna powiedziec sobie "dosc" , ale skoro u Ciebie jeszcze taki nie nadszedl a Ty juz sie zastanawiasz ze sie pojawia , to pierd... to
"chcieć – oznacza wpływać na przebieg wydarzeń
to takie naturalne – bać się mocnych wrażeń
lecz wiadomo – nikt nie wyjdzie z tego gówna bez obrażeń"
Dzięki panowie za dobre rady i motywujące słowa. Spotkałem się z tą dziewczyną, ugotowała obiad i mnie zaprosiła. Później spędzieliśmy razem popołudnie.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.