Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Skutecznie podrywam ale zajęte kobiety

38 posts / 0 new
Ostatni
Conrado
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2010-03-05
Punkty pomocy: 0
Skutecznie podrywam ale zajęte kobiety

Witam
Przegladam tą stronę kilka mięsiecy. Trafiłem tu wiadomo dlaczego, wiadomo kopniety przez babe w 4 litery.....
Lekcje, porady itp czytam i ćwicze. Jak przedtem wiekszość dziewczyn, kobiet w moim wieku uznawała mnie za powietrze nie zwracając uwagi nie mówiac o mężatkach w wieku moim plus minus 5 lat. Wogóle nie miałem szczęscia do dziewczyn ani wogóle cieżko mi bylo kiedykolwiek poderwac a nie mówiąc aby z jakąś być w związku dlużej niz 3 miesiące.
Troszke poczytałem poćwiczyłem: pytanie o drogę, zagadywanie w sklepie ekspedientki itp tak dla jaj bo miałem urlop i nudziłem sie w domu. Później w pracy  rozmawianie z klientkami( jestem sprzedawca wiec ciągle jakieś sie pojawiają. Zaczołem inaczej mowić, patrzeć w lewe oko gdy mówie. Dosłownie ćwiczyłem tylko bez nadziei ze w wychacze coś stosowałem lekcje ktore praktycznie wykułem na pamieć. Póżniej starsza ode mnie i mężata kierowniczka padła ofiarą moich ćwiczeń lekcji napisanych po lewej  (nie liczna kobieta w pracy). Zawsze wyszczekana przemądrzała cwaniara. Jak przedtem bałem się jej powiedzieć o urlopie czy o wyjściu wcześniej do domu tak teraz zero problemów. Pare tygodni stosowania postawy BONDa najbardziej mowieniu powoli i zrozumiale i lewe oko patrzec( najbardziej ulubiony moj trik). Zaczeła do mnie przychodzić zagadywac i tak jakoś nie bardzo to sie mi widzi. Ostatnio padał deszcz wychodze do domu a ona do mnie że jedzie w tamtą strone to mnie może wziąść- dziwne ale mieszka w innym kierunku i na drugi dzień pyta mnie " czy lubisz tak ze mną jeździć.."  spaliłem cegłe i nic nie odpowiedziałem. Teraz za bardzo spoufalilismy się ona  udaje jędze ale jest jak każda dziewczyna w głebi. Rozgryzłem ją. Najgorsze jest to że nie wiem jak z tego wybrnąć aby nie zaszkodzić sobie.
Druga kobieta co udało mi się wyrwać to koleżanka z przed kilku lat co kontakt po szkole urwał się. Też mężatka. Kilka lat nie widzieliśmy sie i znalazła mnie na NK. Przez rok kontakt tylko gg i NK. Kiedyś przypadkiem natrafiłem na nią w galerii. Gadka szmatka i zaproponowała chodz na pizze to pogadamy o dawnych czasach. No to ja nie odmowilem poszlismy. Zjedlismy chociarz bardziej bylem pizza zainteresowany niz nią. Wygadała się że nie układa się jej małżeństwo itp. Ja majac materiał do ćwiczeń zaczołem się na niej szkolić. Na nastepny dzień oczywiscie nic 48 godzin milczenia. Nie wytrzymała i napisała zaproponowala kolejne spotkanie na jutro- ja oczywiscie zacharowany biznesmen odmowilem i przelozylem za 3 dni. Do tego moi współlokatorzy wyjechali mieszkanie puste wiec bomba:D Posprzatałem  i napisałem sms że może u mnie w mieszkaniu bo na polu leje- a po za tym jakoś nie miałem z nia ochoty pokazywac sie bo jakby nie patrzac mężatka. Odpisala radosnie ze sie zgadza. Podalem adres i czekam. W koncu przybyła pod drzwi. Wygadalismy my się ale jak juz mineła 1.00 to pozbierała sie bo widziala ze oczy mi sie zamykaja. 1:30 w nocy sms- zniechęciłeś się do mnie czy co?  Ja nie odpisałem dopiero rano. Ta odpisuje że jeszcze raz sie chce spotkać ze mna sam na sam. Zgodziłem sie ale nie podałem terminu jeszcze.

Teraz mi doradzcie- unikać jej i sie wiecej nie spotkac zachowujac czyste sumienie?

Zrobić to co powienien każdy samiec jak jest okazja?

Spotkac sie dac do zrozumienia delikatnie ze nic z tego dalej nie bedzie?

Jestem w takim miejscu ze z obu moge sie wycofać ale moge się wepchac duże bagno z obiema kobitkami i sobie zaszkodzić.
Z tą pierwsza to bedzie wiele łatwiej bo tylko pare zdań padło co nie powinno z ta drugą to może być gorzej bo sobie narobi nadziei.


 

Lunej
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: W

Dołączył: 2009-09-29
Punkty pomocy: 222

Rób to na co masz ochotę, jak chcesz którąś puknąć to to zrób, aczkolwiek nad wchodzeniem w coś więcej z kierowniczką to bym się zastanowił, w końcu to osoba z pracy...

jelon
Portret użytkownika jelon
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2009-10-05
Punkty pomocy: 22

faktycznie jak napisał ssake, chociaż z drugiej strony patrząc jeżeli od swoiich facetów by dostały to co oczekuje kobieta, to by nigdy im do głowy nie przyszło żeby zdradzić.

Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.

ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...

Maqs
Portret użytkownika Maqs
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: z****e na podkarpaciu

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 0

zastanow się, czy warto dla kilku miłych chwil rozbijać komus malzenstwo?
My sie tu zastanawiamy czy warto bajerowac zajete, a ty wchodzisz z butami w malzenstwo. Wyobraz teraz sobie ze taka pancia rzuci teraz meza i bedzie chciala byc z toba, dzieci beda mialy nowego tatusia a ty zamiast robic to, co chesz bedziesz odrabial z pasierbem zadania z matmy, tego chcesz?
BTW: jest takie chinskie przyslowie: "Obys cudze dzieci uczył"
Wycofaj sie, poki mozesz, ale tak by je nie zranic.

Maqs
Portret użytkownika Maqs
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: z****e na podkarpaciu

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 0

podpisuję się pod tym wszystkimi konczynami. Nic dodac - nic ujac.
Kolega rownoroczniak - w tym targecie jest mnostwo niemezatek i pare wolnych tez by sie znalazlo... Nie mowie lekki filtr? Czemu nie! Ale cos wiecej to niech dobrze przemysli sprawe i zada sobie bilans korzysci i strat.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

Twardym trza być, nie miętkim Wink

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Conrado
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2010-03-05
Punkty pomocy: 0

Dzieki chłopaki. Jeszcze "jestem zbyt młody i piekny" . Nie chcialem ich podrywac tylko cwiczylem gadke z kobietami to ze polknely haczyk to trudno. Dam sobie spokoj bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Najwyzej krotka przygoda co moze mi sie odbic w przyszlosci negatywnie. 

irens
Portret użytkownika irens
Nieobecny

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 209

To z tego co widzę, już tylko brakuje moich pięciu groszy.

Miałem parę przygód z mężatkami - normalne kobiety - zmęczone życiem i chyba co najgorsze partnerem. Nuda w związku, szarość dnia codziennego, znudzenie mężem/partnerem prowadzi do tego iż z dnia na dzień taka kobieta chcesz przeżyć coś innego, szalonego, nawet zakazanego i z punktu moralnego gruntownie niewłaściwego. Zacznie tego szukać, myśleć o tym, a okazja z czasem się sama znajdzie, choćby to miał być sprzątacz z firmy "Super Polers" czy ogrodnik. Dlaczego ? Bo w takich romansach jest olbrzymia namiętność, dreszczyk emocji, pożądanie i to coś zniewalającego. Kobieta, wie że się komuś podoba, ktoś jej pragnie etc. Kobieta czuje się, jak wszystko wymyka się spod kontroli, nad niczym nie panuje, a wszystko dzieje się pod wpływem siły, której ona sama nie może się oprzeć. Przynajmniej jest to dla niej jakieś wytłumaczenie. A najlepsze są teksty typu: "Kocham męża, to wspaniały i dobry człowiek, ale nie potrafię ci się oprzeć ...". Dobre, już nawet się nad tym nie zastanawiam.

Każda kobieta ma predyspozycje do zdrady, wszystko zależy od okoliczności i norm moralnych samej kobiety. Nie zapominajmy, że istnieją techniki - które można znaleźć na tej stronie - lewa osławiona część serwisu - pomagające namieszać kobiecie w głowie: chłodniki, ramy, wymagania, klasyfikacje etc. To jedna wielka gra.

Raczej rzadko bywa tak, że nagle kobieta zaczyna podejmować mocne kroki aby uwieść faceta, ona co najwyżej daje sygnały świadczące o tym, że dany facet jej się podoba, że zwrócił jej uwagę. Wiemy przecież - to facet ma zrobić pierwszy krok. I właśnie wtedy pojawia się taki facet, uwodziciel, który zaczyna prowadzić grę, aby ją uwieść , bo ona mu się podoba, jest w jego typie, stanowi wyzwanie - tak tak - kobieta też przecież nie raz jest wyzwaniem, z którym męskie ego chce się zmierzyć. Po jednej stronie mamy wtedy: pasję, namiętność, pożądanie i fascynację - po drugiej natomiast: dom, rodzinę, partnera - tą drugą, czy tego drugiego. Uwodziciel ma to raczej gdzieś - on chce ją mieć, czy to w zacisznym składziku na miotły, biurze czy samochodzie. Ona natomiast przed podjęciem decyzji rozważa za i przeciw, co będzie gdy ... i tak wszystko bierze w łeb, gdy on staje przy niej, bo ona już nie myśli wtedy, mąż, dziecko - oni są  daleko, liczy się tylko tu i teraz.

Powyższe przemyślenia zebrałem obserwując życie i zbierając doświadczenia. Nie oceniam nikogo, sam też nie jestem fair. To jest kwestia indywidualna każdego człowieka, jak przeżyje swoje życie. Czy będzie szczery, czy nie.

Dlatego kolego Conrado - masz wybór. Rzeczywiście - dwie kobiety wręcz Ci się podłożyły - zajęte to fakt, ale czy im się nie należą chwile uniesienia i przeżycia czegoś fascynującego, czegoś co by mogły wspominać kiedyś, już na starość ? I jak gen wcześniej napisał - należy uważać bo ogólnie są dwa typy zajętych kobiet: jedne chcą tylko przygody, dobrej zabawy i nie myślą nawet aby cokolwiek zmieniać w swoim życiu, drugie szukają tylko pretekstu aby zmienić swoje życie no i partnera. Sam wiesz, który typ jest najniebezpieczniejszy i którego należy unikać.

Pozdrawiam.

Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...

Conrado
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2010-03-05
Punkty pomocy: 0

Dokładnie jak piszesz irens - na spokojnie przeanalizowalem. Jedna i druga znudzone sa partnerem. Ohajtane kilka lat temu wieku kolo 19 lat. Nie wykorzystały młodych lat i teraz kusi je. Nie mam doswiadczenia w takich romansach tak aby nie dac sie omotac i mozna bylo sie wycofac w kazdej chcwili bez konsekwncji. 
Z reszta nawinoł sie nowy cel- o porazce lub sukcesie pochwale sie w najblizszych dniach