witam
chciałem podzielić się z Wami taką moją refleksją/obawą jak się domyślacie na temat pierwszego pocałunku. Od razu zaznaczam że to nie pierwszy pocałunek w życiu i jestem jakimś zdesperowanym nastolatkiem, nie...
Sytuacja wygląda tak. Miałem już kilka związków, jedne krótsze inne dłuższe, od pewnego czasu stosuję się do rad z tej strony i uważam że przynosiły efekty 
Na sylwku poznałem dziewczynę trochę inną niż moje poprzednie w tym sensie że jest taka raczej nieśmiała, spokojna. No i stosowałem się do wszystkich zasad( tak przynajmniej myślę) nie popełniłem głupich błędów.. Udało mi się zbudować fajną relację między nami, ona chyba poczuła się komfortowo bo to widać było.. No właśnie i tu chyba był mój pierwszy błąd. Na tym trzecim spotkaniu próbowałem wyłapać ten najlepszy moment na pocałunek i wiem że był taki w pewnym momencie, jednak go nie wykorzystałem. Przy następnym podejściu - fakt pocałowałem ją ale strasznie się zestresowała... Krótko mówiąc moim zdaniem moment nie był najlepszy i tu był mój błąd, ale jednak ją pocałowałem. No i teraz zastanawiam się czy taki nieudany pocałunek może być powodem jej zniechęcenia ?? co o tym myslicie?
Pozdrawiam!!
Mogło to na nią wpłynąć i teraz może udawać niedostępną ale się nie przejmuj i rób swoje, dąż do kolejnego pocałunku tylko w dobrym momencie żeby znowu nie było tak samo.
A jak się skończyło spotkanie?
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.
no własnie narazie nie odzywam się, nie pisze narazie itd.
spotkanie skończyło się nie najgorzej. Ten pocałunek był gdzieś w środku spotkania a jak ją odwiozłem do domu to zaprosiła mnie i też nie siedziałem tam długo tylko chwilę, no i jak wychodziłem to był też cmok w usta na pożegnanie i nie widziałem jakichś złych oznak z jej strony.. Tylko tamten ( moim zdaniem) nieudany pierwszy pocałunek.
Moim zdaniem nie masz powodów do obaw. To normalne, że się zestresowała. Piszesz, że jest nieśmiała, więc możliwe, że nie miała zbyt wielu przeżyć związanych np. z pocałunkiem. Rób swoje, buduj zaufanie, całuj, korzystaj z życia.
Pozdrawiam.
Carpe diem quam minimum credula postero
znam ją dopiero ze trzy tygodnie i faktycznie z taką to jeszcze nie miałem do czynienia.. w ogóle ten pocałunek był jakiś dziwny, mam wrażenie że tak lekko wymuszony przeze mnie. Wiem teraz że powinienem był przystopować w momencie kiedy widac było że może nic nie wyjść z tego pocałunku no ale "mądry po szkodzie"..
Wedlug mnie to nic strasznego szczegolnie ze byla to juz 3 randka.
Nastepnym razem spruboj powtorzyc pocalunek, tylko zanim to zrobisz postaraj sie stworzyc jakas romantyczna chwile.
Mimo wszystko gratuluje i zycze powodzenia.
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
wiesz według mnie to też nic strasznego tylko że tak naczytałem się róznych rzeczy jakie to znaczenie ma pierwszy pocałunek szczególnie dla dziewczyn które nie mają zbyt wiele doświadczenia w tej kwestii. Moim zdaniem ta z którą się teraz spotkałem to kto wie moze i nawet jeszcze faceta nie miała ale tego na nie wiem ( przecież nie pytam o to
) No i stąd moje obawy, że moze będzie tonąć w myslach typu "nie tak sobie to wyobrażałam" czy "on wszystko zepsuł" itp...????
Nie masz się czego obawiać szczególnie że spotkanie skończyło się dobrze i był cmok. Nie myśl o tym i zajmij się czymś, muzyki choćby posłuchaj ;D
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.
czyli mówisz że teraz może być tak ze ona nie będzie się odzywała przez jakiś czas czy będzię trochę bardziej niedostępna? bo nie zamierzam wypisywać smsów narazie czy coś w tym stylu ( widzieliśmy się wczoraj )
Osobiście sądzę że wyszło dobrze. Mówisz zestresowała się, może da jej to do myślenia i przestanie robić za taką nieśmiałą. Jak to mówią "cicha woda brzegi rwie"
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
Nie peniaj. Nie zawsze wszystko wychodzi idealnie. Przecież później wszystko było w porządku. Może sobie pomyślała, że źle wypadła czy coś... One też mają takie myśli. Nie przejmuj się tak.
Dzięki
cóż zobaczymy co dalej 
Na pocałunek zawsze jest dobry moment jeżeli tylko tak uważasz.Mówisz że czuła sie zestresowana ale to jest normalne i dobrze ze taka była bo gdyby ją to obeszło to wtedy miałbyś problem...;D Mogła czuć sie pozytywnie zaskoczona...
A i jeszcze jedno -odwzajemniła pocałunek czy siedziała i patrzyła sie w sufit??
Ale masz do kurwy nędzy nie pisać, tylko ROZMAWIAĆ.
no niby odwzajemniła, ale to nie było tak jak być powinno, a miałem przypadki że wyglądało to duuuużo lepiej ;/ no cóż widziałem się z nią dzisiaj, wydaje się być bardziej niedostępna, nie jarze już czy ona całowania się boi czy co.... dotyku nie unika ale w ogóle to jakoś mi tak nieswojo to wygląda