Witam. Mam problem poniewaz sklamalem swoja dziewczyne z taka glupota, ze to w ogole nic takiego jest, nic takiego ze nawet nie musialem klamac... no ale wlasnie sklamalem i Ona sie dowiedziala, no i oczywiscie pogniewala sie i sie nie odzywa teraz... napisalem ze 3 esy ze "przepraszam i w ogole glupio mi i ze juz wiecej tego nie zrobie" no i teraz moje pytanie jest takie, czy teraz juz nic nie pisac ani sie nie odzywac dopoki sama sie nie odezwie ? czy moze wlasnie jeszcze cos jej napisac ? bo to w koncu wszystko przeze mnie
nie wiem co zrobic... hmmmm ?
Teraz to too late. Po co te smsy "przepraszam, wiecej tego nie zrobie". Jestes mezczyzna czy pieskiem...
Swoja droga, zjebales to przyjmij to na klate jak mezczyzna, a nie. Czekaj az jej przejdzie, proste.
Swoim pieskowaniem sobie nie pomagasz.
Zjebaleś, że napisałeś jej smsem przeprosiny. Jak to pierdoła to po co w ogole to robiłes. Skoro juz to sie stało to zamiast tych smsów mowisz raz przepraszam twarza w twarz i sie nie tlumaczysz. Skoro juz tak zrobiles jak zrobiłeś pozostaje Ci czekac na jej ruch. Juz nic nie pisz, daj jej ochlanać. Jak bedzie chciała o tym rozmawiac to powiedz ze juz przeprosiles, wiesz, ze zle zrobiles i nie ma sensu do tego wracac. W przeciwnym razie tylko sie pogrążysz.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Heh - jedna z rzeczy, którą w bólach się nauczyłem. Jak raz pokażesz słabość, to laska będzie przeginać pałę sprawdzając na ile może sobie pozwolić. Dobrze, że przeprosiłeś, bardzo źle że smsem, fatalnie że trzy razy. Przepraszasz raz, twarzą w twarz, szczerze i bez obietnicy poprawy. A potem choćby skały srały nie dajesz się sprowokować do następnych.
I żeby było jasne - słabość pokazałeś kłamiąc a nie przepraszając.
Teraz cisza. Poczekaj aż się uspokoi. Nie daj się sprowokować.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
No ok panowie czyli juz sie nie odzywam dopoki Ona tego nie zrobi... Jak Ja sklamalem ? Heh poprostu pytala co robie, a Ja ze siedze w domu, a bylem z ziomkiem na browarze
i akurat mnie skumala... wiec niby nie takie straszne te klamstwo bo wie ze nic zlego nie robilem ale jej chodzi o sam fakt sklamania 
Nie wchodź już w ten temat, bo stało się a rozwijaniem tylko będziesz przypominał tą sytuację i wiążące się z nią emocje (złość..). Przeprosić winieneś prosto w oczy i czekać na jej reakcję, bo na pewno w końcu ochłonie i się odezwie.
Swoją drogą, zależnie od tego czy ona jest fair wobec Ciebie i siebie, to może tak nie być, ale równie dobrze ona może zacząć Cię okłamywać, bo dałeś jej sygnał, że wg Ciebie takie coś "jest" (bo już nie jest, przeprosiłeś i obiecałeś) ok.
No ok, a gdy juz sie odezwie to co zrobic ? jak sie zachowac ?
Poczekaj aż atmosfera trochę ochłonie i możesz się z nią spotkać. Zachowuj się jakby nic się nie stało, a gdy ona zacznie temat kłamstwa powiedz tylko "Wiem, że źle zrobiłem, mój błąd (pokazujesz ze potrafisz przyznać się do błędu) jesteś świetną dziewczyną i nie chcę aby przez takie drobnostki (minimalizujesz swój błąd i pokazujesz jej spokój i poczucie bezpieczeństwa) nasze relacje miały się pogorszyć."
Możesz tez dodać ze jesteś zdziwiony JEJ zachowaniem, że swoim zachowaniem i fochami przypomina ci małą dziewczynkę
Najważniejsze żebyś był spokojny i pewny siebie
Nie przepraszaj!To jedna z zasad...co zrobić?Pogadaj z nią na spotkaniu o tym i tylko tyle możesz z tym zrobić...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
A przeprosiny coś zmienia?Nie lepiej z nią o tym pogadać po prostu?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Spokojnie Snoofie...zacznijmy od tego ze skoro zaufanie i szczerość poszły się bujać to nie ma już czego ratować i bez sensu to ciągnąc...zgodzisz się?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ale skoro małe kłamstwo się zdarza i nie jest tragedia to brak przepraszam i przejście nad tym do porządku dziennego tez nie powinno być afery...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Obaj macie racje, sam jeśli naprawdę czegoś nie spierdolę to nie przepraszam
mogę powiedzieć głupio mi że tak wyszło ale nie powiem, przepraszam błagam o wybaczenie.
To nie jakaś zasada, po prostu tak mam.
A jak facet chce przeprosić okey, ale nie daj się w ciągnąć w wir że ona gra urażoną księżniczkę a ty ją przepraszasz i kajasz się przed nią.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki