W ostatnią niedzielę była duża impreza w Bydgoszczy, a że pracuje w marketingu zostałem tam oddelegowany wraz z moimi ulotkarzami. Takie imprezy są zazwyczaj przepełnione fajnymi laskami i nie inaczej było tym razem. Mimo że cierpiałem z powodu kaca po wczorajszym weselu,( które zakończyło się dla mnie bardzo nieciekawie, przez co dręczyły mnie lekkie wyrzuty sumienia), postanowiłem podejść do pewnej ankieterki która stała sobie gdzieś między stoiskami. Muszę zaznaczyć że dziewczyna bardzo mi się spodobała, jak dla mnie HB9, zdawałem sobie sprawę, że nie będę pierwszą osobą która ją podrywa no ale co tam.... do odważnych świat należy. Podszedłem i z uśmiechem powiedziałem że chciałbym też taką ankietkę
wypełnić. Dziewczyna się ucieszyła i zaczęła zadawać pytania. Na koniec
chciała żebym podał jej nr telefonu do ankiety, a ja odpowiedziałem że
nie rozdaje tak od numeru telefonu i jeżeli już to podam ten nr jeżeli
ona poda mi swój. O dziwo dziewczyna od razu się zgodziła powiedziała że
ma na imię Milena i że mnie zaraz też sobie wpisze jako Wojtek.
Uśmiechnąłem się tylko powiedziałem że się odezwę i odszedłem w siną
dal, później jeszcze zamieniłem z nią dwa słowa ale to przy okazji
kolegi którego zaczepiła gdy przechodziła obok nas.
Kilka dni później zadzwoniłem i bez kłopotu umówiłem się na spotkanie, już wtedy czułem że idzie mi za łatwo, że coś tu może być nie tak. Mimo wszystko początek spotkania był bardzo miły, dziewczyna chociaż z inną fryzurą wyglądała świetnie i okazała się bardzo sympatyczną kontaktową osobą. Niestety już po kilku minutach rozmowy przeszliśmy na główny wątek rozmowy czyli sztukę. Ja niestety nie mam o tym pojęcia , a dziewczyna okazała się artystką, co chyba zaważyło na losach spotkania. Nie za bardzo lubię artystki, przez co dziewczyna straciła trochę w mich oczach, jeszcze jej opowieści że chce sobie ogolić głowę na łyso porażka!!! Mimo wszystko chciałem dać szansę tej znajomości, bo pomijając temat sztuki rozmawiało się bardzo miło studiach, pracy i innych rzeczach. W końcu nadszedł moment że musiała iść na autobus, odprowadziłem ją i przy okazji, zacząłem wspominac o drugim spotkaniu, no i wtedy usłyszałem że jesteśmy z innych światów, i jedynie możemy spotykać się jako koledzy. Przyznałem jej rację bo rzeczywiście taka byłą prawda. Mimo wszystko odebrałem tą porażkę ze smutkiem i mam obecnie lekkiego doła, no ale taki już jestem.
A morał tej bajki jest krótki
I niektórym znany
Jeżeli laska jest z innego świata
To jesteś przegrany;p
Odpowiedzi
10/10
czw., 2010-09-09 20:17 — Mayk10/10
Może studiowała na ASP?
czw., 2010-09-09 20:21 — DamienXMoże studiowała na ASP? Ludzie pochodzący z takiej szkoły są z reguły "pomontowani"...mogłeś odbić tekst z kolegami,niepotrzebnie przyznałeś jej racje...
"A morał tej bajki jest
czw., 2010-09-09 22:27 — Grzesio"A morał tej bajki jest krótki
I niektórym znany
Jeżeli laska jest z innego świata
To jesteś przegrany;p" haha dobre !!! jak w tej lekramie z markiem kondratem
Tu w zasadzie nie było co
czw., 2010-09-09 20:51 — motywatorTu w zasadzie nie było co odbijać, dziewczyna to powiedziała całkowicie szczerze a ja czułem to samo więc się z nią zgodziłem, bo wiedziałem że to nie wypali, nie było chemii chociaż dobrze się zapowiadało, czasem tak bywa, ale nie zrażam się działam dalej, bo widzę mimo wszystko w sobie ogromne postępy;
Hmm... Nie znasz się na
czw., 2010-09-09 20:53 — ukasz26Hmm... Nie znasz się na sztuce? To trzeba było dać jej się wygadać. Zyskał byś plusa za to, że potrafisz słuchać
Słuchałem słuchałem i
czw., 2010-09-09 21:01 — motywatorSłuchałem słuchałem i przerażało mnie to co slyszłaem;p Np motyw z ogoleniem głowy na łyso, wydało mi się to tak straszne, że było widać po mnie, ale wbrew pozorom rozmowa się kleiła i sympatycznie się rozmawiało. i chciałbym przy okazji obalić pewien mit, dziewczyna bawiła się włosami, pochylała się w moją stronę, była ożywiona, a mimo wszystko tak się skończyło, czyli nie zawsze są to oznaki IOI ;p
bo ona bawiła się włosami
pt., 2010-09-10 13:18 — Guestbo ona bawiła się włosami dlatego, bo je niedługo zetnie... taka tęsknota Chciała się nimi nacieszyć
Czasem zdarza sie błędna interpretacja 
starymnie przeraża jak
pt., 2010-09-10 18:53 — chicagowski85stary
mnie przeraża jak śliczna dziewczyna mi mówi
że chce sobie zrobić tatuaż
Ciekawy przypadek....
pt., 2010-09-10 07:20 — frozenKAICiekawy przypadek....
Przypomniało i się niedawne spotkanie z pewną panną która mnie zakwalifikowała podobnie jak Ciebie
U mnie poszło o teatr i operę...
To się zwyczajnie zdarza... Im bardziej "wyszukany" świat tym bardziej hermetyczny. Nie ma się czym dołować.
Przeszło mi przez myśl że to mogły być ST takie ostre i jajowe które robią kobiety z prawdziwą ikrą, ale jeśli wykluczasz taką opcję, to sie zgadzam. Wszak nie było mnie tam
Jako koledzy heh. A dlaczego
pt., 2010-09-10 16:23 — salubJako koledzy heh. A dlaczego tak powiedziala? Bo spieprzyles spotkanie. Po co sie z Tobą zobaczyła? Mało ma znajomych? Mogła wybrać kogokolwiek a postawiła na Ciebie, bo chciała sie przekonać.
Motyw z głową lysą.. Ja bym powiedział- ee fajnie, wiesz też bylem sciety na zero, potem tylko ciężko koszulklę sie nakłada...
A Ciebie to przerazilo.. Z dystansem podchodz do tego. Ja mogę wcisnac kit ze mój pradziadek jest potomkiem Apacza a wujek jest eskimosem..trzeba od razu w to wierzyć? Choć kiedyś autentycznie zbajerowalem jedną laskę, było już późno i zacząłem jej opowiadać ze mój dziadek jest wampirem i pokazywał mi stare księgi itp. Heh uwierzyła, a głupia nie jest.
I na koniec nie musiales przyznawać jej racji. Ja bym powiedział ze nie jesteśmy kolegami, tylko znajomymi i po prostu chciałem ja lepiej poznać.