
Witajcie moi drodzy przyjaciele. Jak zawsze podzielę się z wami moimi osiągnięciami i przemyśleniami a ten blog poświęcę własnym sukcesom.
Dla tych którzy pamiętają moje blogi wyda się ten czymś mizernym ale dla mnie jest to coś co pomoże mi w wybiciu się na sam szczyt drabiny zajebistości. Zacząłem pracę jako kierowca kat C+E czyli tzw TIR'em sobie jeżdżę i poznaję w chuj ludzi i w chuj zmienia się moje nastawienie na jeszcze bardziej pozytywne gdyż w końcu robię to co lubię najbardziej, a wiadomo że człowiek który się spełnia aż kipi zajebistością i właśnie w takim stanie świadomości się teraz znajduje. Skasowałem wszystkie numery telefonów do dziewczyn poznanych przed tym piątkiem po to by się nie ograniczać tylko by iść do przodu po coraz to nowsze i ciekawsze doświadczenia.
Piątek - wróciłem z trasy po 5 dniach spania w aucie do miasta i od razu z GDP wybrałem się na miasto. Było po północy gdy zawitaliśmy do klubu i strzeliliśmy sobie Łychę i gadaliśmy stojąc sobie i rozmawiając przy barze. GDP poszedł na chwilę do toalety a Ja zamówiłem nam kamikadze. Czekając na GDP opierałem się o bar w stylu "mam wyjebane" u boku mając swoje 4 błękitne shot'y. Podeszły do mnie dwie dziewczyny X - hb 6 i Y - hb 4 i zapytały co to jest to niebieskie po czym udzieliłem odpowiedzi i pociągnąłem temat alkoholi jakie one piją. Przyszedł GDP i się przywitał. Podałem mu jeden kieliszek, sam wziąłem drugi i podałem kolejne 2 dziewczynom żeby sobie spróbowały i szepnąłem na ucho że teraz ich kolej coś postawić. Wypiliśmy toast za udaną imprezę i chwilę pogadaliśmy. GDP jakby wkurwiony że poczęstowałem dziewczyny coś tam pierdolił w stylu "po chuj im dawałeś kamikadze?" a Ja odpowiedziałem tylko "spokojnie, ziomuś spokojnie, jest git malina". Dziewczyny odstawiły nam po shot'ciku i GDP zamurowało, że są jeszcze takie laski honorowe. Spodobała mu się X i chciał bardzo zaciągnąć Ją na parkiet ale laska bez swojej przyjaciółki jakoś nie chętnie chciała pójść to też wziąłem Y i też poszedłem na parkiet. Potańczyłem może z 5 minut i wziąłem Y do baru żeby odseparować Ją od GDP i targetu. Gadałem z nią ale jakoś dziewczyna kiepsko a raczej w ogóle nie reagowała na moje insynuacje i podteksty ( taka wyższa pierdolencja ) więc i Ja w końcu zlałem temat. GDP tam densił z X chyba z pół godziny i się strasznie nakręcił na FC i wszystko było by dobrze gdyby X i Y nie poszły sobie pogadać. Y taki jebany cockblock perfidny. GDP zakończył wieczór na KC i tyle a Ja jeszcze jak wychodziliśmy spotkałem przy wejściu moją znajomą z którą jakieś 3 miesiące temu byłem na jednej randce i klepnąłem ją w tyłek za co trochę mnie zjebała ale ładnie wszystko załagodziłem szerokim uśmiechem i tym " w tak ładny tyłeczek aż nie mogłem się oprzeć. Koleżankę tą nazwijmy "K" - hb 5,5. I tak w sumie zakończyliśmy wieczór.
Przemyślenia co do wieczoru mam takie że mogłem zajebać Direct taki że IDZIEMY SIĘ RUCHAĆ WIĘC BIERZ KOLEŻANKĘ I GDP bo inaczej bym tego nie widział poza zajebaniem jej z łokcia za jej zachowanie.
Sobota - godzina 23:00 spotykamy się z GDP i jedziemy do Śledzika na kilka piwek. Tam wraz z kumplem Pawłem gadka szmatka i po wypiciu browarka i jednej pięćdziesiątki poszliśmy znowu do naszego klubu. Tam wzięliśmy standardowo kamikadze i GDP poszedł na parkiet. Ja spotkałem K z dwiema koleżankami obie hb 6. Przedstawiłem Pawła i sobie gadałem z dziewczynami śmiejąc się i skupiając uwagę na K którą troszeczkę negowałem a raczej od momentu pierwszej randki sprzed 3 miesięcy byłem po prostu trochę nieuchwytny, chamski i nasze stosunki a raczej ich brak były bardzo neutralne. Pobawiliśmy się trochę i zawinęliśmy znowu do Śledzika gdzie GDP tańczył sobie z jedną z barmanek i wziął od niej numer. Około godziny 3 załadowaliśmy się w auto i odwiozłem chłopaków do domów. Gdy wracałem napisała do mnie K gdzie się bawię. Powiedziałem że na dzisiaj skończyłem i właśnie wracam przez całe miasto do domu bo odwiozłem chłopaków. Akurat Ona miała identycznie więc zaproponowałem że możemy iść jeszcze na jakieś piwko czy soczek. Podjechałem po Nią i w sumie wyszło na to że pojechaliśmy do mnie. U mnie chwile pogadaliśmy i przeszliśmy do konkretów. Dzisiaj rano odwiozłem Ją do domu ale usłyszałem jedno zdanie od niej "Bycie singlem jest zajebiste, bo nic Cię nie ogranicza i nikt nie kontroluje".
K była dziewicą do 21 roku życia a Ja mam prześcieradło do prania.
Nie spoczywam na laurach i wiem że zrobiłem słusznie przekreślając to co było przed tym weekendem gdyż postawiło mnie to na nogi by walczyć.
Blog ma mało szczegółów gdyż nie były one istotne i jakoś bardzo potrzebne.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
*
ndz., 2011-10-16 13:24 — Agent PUŁA*
Cockblock pierdolony . A na
ndz., 2011-10-16 13:45 — GDPCockblock pierdolony
. A na FC się nakręciłem bo X sama mi powiedziała, że przyjechała tu przeżyć przygodę weekendową...
Tak poważnie to gratuluję Ci norwus Twojej mentalności i umiejętności socjalnych, które są naprawdę na bardzo wysokim poziomie.
Dzięki GDP za słowa uznania.
ndz., 2011-10-16 16:59 — Agent PUŁADzięki GDP za słowa uznania. W trzy miesiące osiągnąłem poziom o jakim tylko marzyłem a teraz jak już go osiągnąłem chce więcej i lepiej i szybciej i mocniej i aż mnie roznosi by się uczyć jeszcze więcej. Teraz jak czytam pierwsze swoje blogi to aż się serce kraje...
NOrwus dobry temat, popieram
ndz., 2011-10-16 18:35 — FanNOrwus dobry temat, popieram popieram
Tylko żeby Ci motywacji nie
ndz., 2011-10-16 20:38 — kanguTylko żeby Ci motywacji nie zabrakło ;P
Ładnie to tak po pijaku autem jeździć? ;>